Fandomowy Kalendarz Adwentowy · Miesiące z...

FKA – Dzień 7: Rodzinna fotografia (Świat według Ludwiczka)

Ach, Świat według Ludwiczka… wiadomo, że będzie specyficznie, ale ciepło.

Teoretycznie są dwa odcinki świąteczne Świata według Ludwiczka, ale jednak Rodzinna fotografia jest jakby bardziej skupiona na Bożym Narodzeniu niż odcinek o zakładaniu sąsiadce świątecznych dekoracji.

W rodzinnym miasteczku Ludwiczka Andersona, Cedrowej Górce, rozpoczyna się okres świąteczny, ale radość chłopca gasi ustanowiony przez rodziców limit pięciu dolarów na osobę. Tak więc przygnębiony Ludwiczek szuka wraz z przyjaciółmi odpowiedniego prezentu dla siebie, a przy okazji zaprzyjaźnia się z popularnym dzieciakiem z klasy, Teco, który w dodatku jest jedynakiem. Tymczasem ojciec Ludwiczka, Andy Anderson, próbuje swoich sił jako Mikołaj, ale zniechęca się po katastrofalnym występie w klasie najmłodszego syna i chce zrezygnować… ale nie może, bo jego żona Ora zgłosiła go do roli Mikołaja w pobliskim sierocińcu. W dodatku gdzieś tam majaczy perspektywa przyjazdu brata i matki Andy’ego na święta.

Ten odcinek ma prosty przekaz o tym, że prezenty to nie wszystko, ale podchodzi do niego z pewnym wdziękiem. Z jednej strony Ludwiczek jest sfrustrowany tym, że nie może sobie znaleźć fajnego prezentu i zazdrości Teco, że jest jedynakiem (bo limit pięciu dolców wynika z tego, że Andersonowie mają jedenaścioro dzieci), a z drugiej strony tu i tam Teco też trochę Ludwiczkowi zazdrości. A potem ma miejsce występ Anydy’ego Andersona w sierocińcu (do pomocy z którym zaprzęga dwóch synów – Ludwiczka i Tommy’ego) i zmienia on bardzo wiele rzeczy.

Finałowa scena kolacji u Andersonów jest pełna ciepła i humoru, ale i tak (jak zwykle) to Andy Anderson kradnie całe show fałszując i dorabiając tekst do kolęd.


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź