Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Wodogrzmoty Małe

Uwaga! Tekst zawiera spoilery do Wodogrzmotów Małych.

Podczas gdy ludzie nadrabiają Stranger Things, ja postanowiłam w czerwcu powtórzyć sobie inny serial o małym miasteczku kryjącym w sobie niezwykłe tajemnice; i z młodymi bohaterami będącymi pod opieką nieco zrzędliwego i cynicznego dorosłego – Wodogrzmoty Małe.

I tak się składa, że kultowy serial Disneya również obchodzi w tym roku dziesięć lat, bo dokładnie 15 czerwca 2012 roku wyemitowany został pierwszy odcinek Wodogrzmotów Małych (mówiłam Wam już kiedyś, że 2012 to szczególny rok dla fandomów). I choć serial się skończył, do tej pory fandom żyje i tworzy kolejne teorie na temat Billa Ciphera, Stana i całej reszty.

Tak więc pozwólcie, że opowiem Wam o mojej historii z Wodogrzmotami Małymi.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Wodogrzmoty Małe”

Kolejne dziesięć moich najlepszych fanfików

W swoje urodziny mam zwyczaj dzielenia się rankingami swoich ulubionych rzeczy – filmów, gier, postaci pobocznych, guilty pleasures, YouTuberów, czy mało znanych filmów. Jednakże w 2015 roku odeszłam trochę od schematu i opowiedziałam Wam o moich dziesięciu najlepszych fanfikach, które napawały mnie dumą.

Od tego czasu bywałam w różnych fandomach i do nich też pisałam fanfiction, które uważałam za całkiem dobre. Dlatego już dawno postanowiłam, że na dziesiątą rocznicę bloga zrobię nową listę, która uwzględni nowe fiki. Tak jak poprzednim razem przyjmuję zasadę jednej pozycji na fandom, a także wymóg, że musi to być fik, do którego lubię sobie wracać.

Przedstawiam Wam kolejne dziesięć moich najlepszych fanifków.

Czytaj dalej „Kolejne dziesięć moich najlepszych fanfików”

Artykuł: Najbardziej ikoniczny czarny charakter Hanny Barbery… i jego pies

Niedawno miał swoją premierę najnowszy film ze Scooby’m Doo – Scoob! – który z jednej strony stanowił origin story gangu Scooby’ego, a z drugiej widać było, że Warner Brothers próbował nim rozpocząć kolejne łączone filmowe uniwersum, tym razem z postaciami z kreskówek Hanny Barbery. Jednocześnie film miał jednak trochę serducha, zwłaszcza jeśli chodzi o relacje między Scooby’m i Kudłatym. Właściwie to właśnie ta przyjaźń między chłopcem a jego psem jest punktem wyjścia tej historii i Scooby’emu i Kudłatemu przeciwstawione są dwie pary „chłopców i ich psów” z wytwórni Hanny Barbery. Pierwszą parą jest superbohater Blue Falcon i jego partner, cybernetyczny pies Dynomutt, a drugą – Dick Dastardly i jego partner w zbrodni, Muttley.

I też właśnie Dick Dastardly wydaje się być w Scoobie! największym zaskoczeniem. Po pierwsze dlatego, że Scooby Doo i jego gang nigdy wcześniej nie walczyli z Dastardly’m i Muttley’m (co najwyżej Scooby brał udział w Laff-A-Limpics, stając przeciwko ich substytutom). Po drugie – Dick Dastardly jest w tym filmie nadzwyczaj kompetentny, biorąc pod uwagę to, że przez lata należał on do tego typu czarnych charakterów, którego niecne plany mściły się na nim boleśnie ku uciesze (i sympatii) widza. Po trzecie wreszcie – naczelną motywacją Dastadly’ego było nie tyle zdobycie wielkiego bogactwa spoczywającego w greckich Podziemiach, co uratowanie uwięzionego w nich Muttley’a. To właśnie ten ostatni punkt zwrócił moją uwagę najbardziej, ponieważ wychowawszy się na Odlotowych wyścigach i Dastardly’m i Muttley’u, nie myślałam, że mogłoby mu zależeć na swoim psim kompanie, a jednak ich relacja przedstawiona została bardzo wiarygodnie.

Czując pewien niedosyt, postanowiłam przypomnieć sobie Odlotowe wyścigi oraz Dastardly’ego i Muttley’a, a także zapoznać się z innymi kreskówkami Hanny Barbery, w których Dick Dastardly i jego psi kompan grają jakieś większe role. Przy okazji miałam okazję przyjrzeć się temu, jak relacje między Dastardly’m i Muttley’m się rozwijały od lat sześćdziesiątych XX wieku, aż do czasów współczesnych; oraz odkryć te postacie na nowo.

Czytaj dalej „Artykuł: Najbardziej ikoniczny czarny charakter Hanny Barbery… i jego pies”

Artykuł: Mój list miłosny do Diodaka

Kiedy pisałam materiał o reboocie Kaczych Opowieści, zastanawiałam się przez dłuższy czas, czy wspomnieć o pewnych obawach, jakie miałam w związku z nim. Ostatecznie usunęłam fragment im poświęcony, ale obawy pozostały. Teraz być może nadszedł czas, aby się wreszcie nimi podzielić.

Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą, moją ulubioną postacią w Kaczym Uniwersum jest Diodak. Diodak był pierwszym fikcyjnym bohaterem, do którego czułam zauroczenie; był też moim pierwszym zetknięciem z motywem nieco roztargnionego, szalonego naukowca; był jedyną postacią w wówczas nielubianym przeze mnie Kaczorze Donaldzie, którą lubiłam. Po latach, kiedy przekonałam się do disnejowskich kaczek i zainteresowałam się nie tylko Darkiwng Duckiem i Kaczymi Opowieściami, ale również oryginalnymi komiksami, poznałam również Diodaka komiksowego i tym bardziej go polubiłam.

Tak więc nic dziwnego, że kiedy pojawiły się pierwsze opisy postaci rebootu, skupiłam się na opisie mojej pierwszej fikcyjnej miłości… i wtedy właśnie pojawił się niepokój, a spowodowany został przez to zdanie:

You’ll notice Scrooge’s in-house mad scientist has gotten a fairly hipster makeover, but neither his wild inventions nor vocal exclamations (by Community’s Jim Rash) are any less manic.

Kiedy pierwszy raz przeczytałam słowo „hipster”, pomyślałam sobie, że ten nowy Diodak będzie właśnie tym – hipsterem. I choć dalsza część zdania sugeruje, że nie mam się czym martwić, to jednak zaczęłam się zastanawiać: skoro twórcy rebootu zmienili charaktery Ptasi, Pani Dziobek i trojaczkom (a i po słynnym skąpstwie Sknerusa na razie ani śladu), co jeśli uwspółcześniony Diodak będzie stereotypowym geekiem? Fakt, że niedawno zaczęłam znowu czytać komiksy z Diodakiem, uświadomił mi kilka rzeczy na temat jego postaci; rzeczy, których nie chciałabym, aby były porzucone przez reboot Kaczych Opowieści.

Ostatnimi czasy często stykam się z frazą love letter (list miłosny) jako określeniem na utwór będący wyrazem uznania dla jakiejś epoki, dzieła kultury albo postaci fikcyjnej. Pozwólcie więc, że ten artykuł będzie moim listem miłosnym do Diodaka.

Czytaj dalej „Artykuł: Mój list miłosny do Diodaka”

Krótka notka o pierwszym odcinku nowych „Kaczych Opowieści”

Cóż to za dziwny tytuł? Jakie nowe Kacze Opowieści?

Otóż tak się składa, że Disney zapowiedział w lutym 2015 reboot jednego ze swoich najpopularniejszych seriali. Z czasem pojawiały się koncepty postaci czy kreski, a odtwórcy ważniejszych ról zaśpiewali piosenkę tytułową. W końcu premiera pierwszego odcinka miała miejsce wczoraj i pilot puszczany był przez cały dzień na amerykańskim Disney XD.

Ja obejrzałam odcinek dzisiaj i zaraz podzielę się z Wami wrażeniami.

Czytaj dalej „Krótka notka o pierwszym odcinku nowych „Kaczych Opowieści””