Aktualności: Nadchodzi Zima, czyli rocznica wydania "Gry o tron"

Advertisements

Tak, 6 sierpnia 1996 roku wydany został pierwszy tom Pieśni Lodu i Ognia, sagi Georga R. R. Martina, która ostatnimi czasy zyskała na popularności dzięki serialowej adaptacji HBO. Myślałam nad tym co zrobić z tej okazji, ale ponieważ nie byłam w stanie napisać rankingu najbardziej krwawych śmierci (bo moja znajomość książek nie jest tak dobra, a serial ma dopiero cztery sezony), a średnio był sens, aby robić listę moich ulubionych postaci (bo wszyscy wiemy, że na pierwszym miejscu będzie nasz ukochany karzeł), postanowiłam uczcić tę rocznicę tak jak przy okazji Doktora Who i Gwiezdnych Wojen.

– Zacznijmy od piosenki tytułowej w nietypowym wykonaniu

– Następnie, pozostając przy muzyce, posłuchajmy sobie dwóch oryginalnych piosenek zespołu Miracle of Sound. Pierwsza opowiada o Tyrionie Lannisterze, a druga – o nadchodzącej zimie

– Oacitizen opowie nam o powiązaniach powieści Martina z historią, zwłaszcza Wojną Dwóch Róż. Przedstawi też kilka ciekawych interpretacji niektórych wątków Pieśni Lodu i Ognia.

– Rozweselimy się, dzięki Szczeremu Zwiastunowi (wersja z i bez spoilerów).

– A na koniec posłuchamy pewnej parodii.

Aktualności: O tak, kolejna ankieta

Advertisements

Niedawne stwierdzenie Miryoku, że czyta Podręcznik fanfikowca bardziej jako zbiór ciekawostek na temat fanfików, niż jako pomoc w ich pisaniu, skłoniło mnie do myślenia. Dotąd wydawało mi się, że to co piszę, przynajmniej troszeczkę pomaga ludziom, którzy decydują się z nim zapoznać. Oczywiście, jeżeli czytają go również dlatego, że jest interesujący, to dobrze, jednak mija się to trochę z celem.

Może więc właściwym byłoby wypytać Was, drodzy czytelnicy, jak się na niego zapatrujecie. Choćby po to, aby sprawdzić jego skuteczność. Toteż zależy mi na Waszej współpracy.

Ankieta będzie tutaj do końca miesiąca, czyli do północy 31 lipca.

Aktualności: Następne poprawki

Advertisements

Jak już zauważyliście, Planeta Kapeluszy zyskała jeszcze nowszy „look”.

Jest on zasługą Miryoku, zarówno jeśli chodzi o ogólne rady dotyczące układu; jak i projekty tytułu na górze i mojego nowego avatara, którego możecie podziwiać po prawej. Jestem z tego bardzo zadowolona, bo od dawna chciałam mieć bardziej spersonalizowany tytuł.

Niestety nadal trwa u mnie tekstowa posucha. Miejmy nadzieję, że mi niebawem przejdzie.

Kategorie
Listy top #

Top 8 powodów, dla których uwielbiam kociarę81

Advertisements
Ponieważ poprzednia urodzinowa lista wszystkim się podobała, a kilka osób (w tym dzisiajesza solenizantka) wyraziło pragnienie takiego samego prezentu, oto przedstawiam wam osiem powodów, dla których uwielbiam kociarę81. Jest ich osiem ponieważ kociara uwielbia tę liczbę, to raz; a dwa to dlatego, że dwa ostatnie powody w pierwotnej dziesiątce było trochę na siłę.
Z kociarą znamy się od mniej więcej dwóch lat. W tym czasie zdążyła stać się jedną ze stałych użytkowniczek Polskiej Bazy Fanfiction, kimś kto często się wypowiada na różne tematy, czasem coś skomentuje, a czasem nawet sam coś napisze. Zdarzyło jej się również zajrzeć na Planetę Kapeluszy, nie mówiąc już o tym, że jest stałym komentatorem na Literatyce. Ta lista zaś to celebracja chodzącej kozackości, którą jest kociara. Nie marnujmy więcej czasu i przejdźmy do samej listy.
Miejsce 8: Miłość do przygód Charyzjusza Chakiera
Charyzjusz Chakier to jednocześnie autor i bohater (niestety już od dawna niemrawego) bloga opisującego jego cokolwiek zwariowane przygody z hakerami i hakerstwem. Ja sama dowiedziałam się o nim niedawno i po fragmentach przesłanych przez kociarę widzę, że raczej miałabym problemy ze zrozumieniem fabuły, mimo wszystko jednak, kiedy kociara dała mi do zbetowania tekst o swoich doświadczeniach z tym blogiem, opowiedziała o nich tak pięknie, że doceniłam go z miejsca. Bo skoro jeden blog dał tak wiele swojej czytelniczce i sprawił, że stworzyła tak wspaniały tekst, godzien jest mojego szacunku.

Miejsce 7: Jazz Jackrabbit
Tak jak Astroni jest wielką fanką Dirka Gently, tak serce kociary należy do serii platformówek Jazz Jackrabbit. Ja sama znam tę grę trochę pobieżnie, gdyż w swoim młodzieńczym wieku mój brat lubił w nią grać, a ja – jak to ja – lubiłam przyglądać się jak on gra. Jednak ja znałam tylko jedną odsłonę tej gry, tymczasem od kociary dowiedziałam się wielu rzeczy o jej następczyniach. Dowiedziałam się, że galaktyczny zając Jazz miał brata, siostrę, narzeczoną, przyszłą teściową… że pierwsza część Jazza Jackrabbita jest uważana za najtrudniejszą i że w przygotowaniu był Jazz Jackrabbit w HD, ale jeszcze nie doszedł do skutku; że wciąż istnieją fora internetowe poświęcone tej serii. W dodatku kociara napisała kilka fanfików do tego fandomu, a moja skromna osoba jest jedną z bet tychże fanfików. Jeden z nich to…

Miejsce 6: Rozwolnienie Kosmicznych Maszyn
Pierwotnie Rozwolnienie Kosmicznych Maszyn miało być propozycją kociary na konkurs na parodię Mary Sue, jednak sama autorka wiedziała, że się nie wyrobi w czasie. Mimo wszystko jednak postanowiła tego fika napisać. W fanfiku występuje jej OC, Cyfraza, która jednak nie jest Mary Sue. Ta funkcja przyadła innej postaci, która dopiero miała się pojawić. Niemniej jednak fanfik jest zabawny, zwłaszcza w dalszej części, kiedy Cyfraza trafia w ręce Devana i warto się z nim zapoznać, zwłaszcza, że żartami można się cieszyć bez znajomości fandomu.

Miejsce 5: Stosunek do slashu
Jak zapewne wiecie z ostatniej części Podręcznika fanfikowca, nie przepadam za bardzo za slashem. Przez długi czas trudno mi było znaleźć kogoś, kto nie znosiłby slashu tak samo jak ja, więc kiedy kociara po raz pierwszy wspomniała, że ma podobne odczucia, bardzo się ucieszyłam. Wreszcie znalazłam w tej materii bratnią duszę i nie czułam się tak samotna jak wcześniej.

Miejsce 4: Zna Gdzie pachną stokrotki
Jakiś czas temu miałam fazę na serial Bryana Fullera Gdzie pachną stokrotki. Nie miałam z nikim o nim rozmawiać, dopóki serialem nie zainteresowała się Miryoku, lecz i tak czułam się trochę osamotniona w swojej miłości do przygód Neda Cukernika. Jakież więc było moje zaskoczenie, kiedy pewnego dnia kociara zreblogowała mi z tumblra post zachęcający do obejrzenia Gdzie pachną stokrotki. Kiedy zaś zapytałam ją, czy go zna, odpowiedziała, że tak. Zaczęłyśmy rozmawiać w shoucie o serialu, a potem przeszłyśmy ogólnie do kwestii Fullera i tego, że jeszcze do niedawna ciążyła na nim klątwa (jego seriale zwykle były anulowane po dwóch sezonach; po sukcesie Hannibala klątwa została złamana). Tak czy inaczej, wiem, że w razie czego mogę sobie zrobić z kociarą taką małą fanowską dyskusję na temat postaci, wątków i poszczególnych odcinków.

Miejsce 3: Chce być smoko-człowiekiem
Tak jak Astroni chciała być wróżką, co dało mi pomysł do mojego sitcomu fantasy, tak kociara zaproponowała, że jej postacią w tym sitcomie miała być hybryda człowieka i smoka. Kociara wymyślała jej nawet historię i zaproponowała, że to przemiłe stworzonko będzie przepadało za ostrym jedzeniem, zwłaszcza chilli. Bardzo mi się ta koncepcja spodobała, bo już miałam na czym pracować, zarówno w kwestii fabuły, jak i komedii. Ponadto kociara zaproponowała mi jeden dowcip i stworzyła simowe wersje postaci z sitcomu fantasy. A skoro już o tym mowa…

Miejsce 2: The Sims
Bardzo lubię tę grę, właściwie od momentu, w którym mój starszy brat przyniósł do domu pierwszą część. Kociara zaś – w przeciwieństwie do mnie – zapoznała się z trzecią odsłoną serii, mało tego – często dzieliła się z nami szczegółami, takimi jak: wróżki, dodatki z The Sims Store, plamboty, oraz fakt, że EA nie jest specjalnie zainteresowane reperowaniem bugów, więc wszelkie naprawy spadają na fanów i robione przez nich mody. Wiedza kociary na temat serii jest po prostu zaskakująca, zwłaszcza, jeśli chodzi o linię czasową łączącą wszystkie trzy gry i The Sims Średniowiecze. Kociara była również jedną z pierwszych osób, które wypowiedziały się na założony przeze mnie temat o Simsach, a jakiś czas potem zaczęła przesyłać nam bardzo ładne zdjęcia ze swojej gry. Wspominałam, że zrobiła simsowe wersje postaci z mojego sitcomu, ale poza tym wprowadziła simowego protagonistę z mojego opowiadania autorskiego Tysiąc żywotów Seta i nawet zabrała go na wakację do Egiptu! Jej zdjęcia można oglądać, zarówno na Polskiej Bazie Fanfiction, jak i tumblrze kociary (tylko musicie trochę poszperać po postach).

Miejsce 1: Znajomość egipskiej mitologii
Kiedy zaczęłam pracę nad wyżej wspomnianym Tysiącem żywotów Seta, zapytałam na Polskiej Bazie Fanfiction, czy ktoś zechciałby być moją betą pod kątem zgodności z egipską mitologią. Kociara od razu się zgodziła i tak oto rozpoczęła się nasza owocna współpraca. Wiedza kociary na temat mitów egipskich, różnych ich wersji i wpływów historycznych jest tak wielka, że kiedyś zaproponowałam jej nawet, aby rozważyła studia egiptologiczne. Z radością oddaję jej do betowania tekst, a nieraz zdarzało się, że poddawała mi pomysły. Co by nie mówić, bardzo dobrze mi się z nią pracuje.
Poza tym kociara81 podczas tych dwóch latach znajomości okazała się być bardzo ciekawą osobą o wielu zainteresowaniach, sporej wiedzy (zwłaszcza, jeśli chodzi o środowisko hakerów), specyficznym poczuciu humoru i głębi osobowości, którą odkrywa przy bliższym poznaniu. Kociaro, życzenia wszystkiego najlepszego przesyła ci RedHatMeg z Planety Kapeluszy!
Kategorie
Aktualności Wpisy okolicznościowe

Aktualności: Dzień Gwiezdych Wojen…

Advertisements

…wyskoczył nam wczoraj znienacka i choć moja znajomość fandomu pochodzi głównie z drugiej ręki, pomyślałam, że trzeba jakoś uczcić rocznice wszystkich światowych premier obu trylogii.

– Zacznijmy od wprowadzenia się w nastrój.

– Następnie posłuchajmy sobie o mieczach gwiezdnych

– …a potem o obsadzie będącego w przygotowaniach siódmego epizodu.

– Obejrzyjmy Szczery Zwiastun Mrocznego Widma.

– Popodziwiajmy Gwiezdne Wojny w nietypowych dlań dekoracjach.

– Przypatrzmy się rzeczom, które według Nostalgii Critica były dobre w prequelach.

I to chyba tyle. Może za rok pójdzie mi lepiej. (Mam już dwa święta, na które muszę uważać w następnym roku, he).