Krótka notka o problemach z „Velmą”

Plakat serialu Velma.

Już od tygodnia Velma zbiera kiepskie recenzje i nienawiść fanów. Z ciekawości obejrzałam pierwsze dwa odcinki i musze przyznać, że dla mnie ten serial to syndrom większego problemu.

I problem ten nie leży w zmianach etnicznych czy seksualnych postaci. Ba – nie leży nawet w tym, że serial próbuje nieudolnie dekonstruować Scooby Doo i tak zwane „teen drama”, czy jest po prostu nieśmieszny. Nie, problem polega na tym, że Velma jest kolejnym projektem, który ma jakieś fajne pomysły, ale ponieważ jest doczepiony do rozpoznawalnej franczyzy i (przynajmniej teoretycznie) ma przyciągnąć do siebie jej starych fanów, staje się tylko jednym wielkim rozczarowaniem.

Czytaj dalej „Krótka notka o problemach z „Velmą””

Krótka notka o „Kocie w Butach: Ostatnim życzeniu”

Plakat filmu Kot w Butach: Ostatnie życzenie.

Nadeszły moje urodziny i zwykle spędzam je w dwójnasób: przygotowuję na bloga urodzinową listę moich ulubionych rzeczy (tudzież moich najlepszych fanfików, guilty pleasures albo seriali, które chciałabym, aby były kontynuowane) i idę do kina na jakiś konkretny film. W tym roku jednak dopadła mnie choroba i nie miałam siły napisać jakiejkolwiek listy przez ten tydzień. Dlatego postanowiłam, że tym razem napiszę o moich wrażeniach z filmu, na który chciałam się wybrać: Kot w Butach: Ostatnie życzenie.

Nawet pomijając moją wielką miłość do filmów Dreamworksu, to to, co słyszałam o tym filmie, tym bardziej sprawiło, że chciałam go obejrzeć. Z tego też powodu obejrzałam sobie Przygody Kota w Butach na Netfliksie i pierwszy spin-offowy film. I mam kilka przemyśleń.

Czytaj dalej „Krótka notka o „Kocie w Butach: Ostatnim życzeniu””

Wakacyjne Wyzwanie – krótka notka o „Dzielnej pani Brisby”

Skorpion powiedział mi, że moją towarzyszką podróży ma być pani Brisby. Oczywiście, słyszałam o niej kilka interesujących rzeczy, ale czy się dogadamy?

O, już idzie! Ale dlaczego towarzyszy jej jakiś narwany kruk? I dlaczego jest tutaj tak dużo szczurów?

Wyobraźcie sobie, że słynne arcydzieło Dona Blutha – The Secret of NIMH – chciałam obejrzeć już od kilku lat. Usłyszałam o nim pierwszy raz, kiedy Nostalgia Critic się nad nim rozwodził i byłam nim zaintrygowana. Niemniej jednak wyglądało na to, że w przeciwieństwie do takiej Amerykańskiej opowieści czy Anastazji ten film Blutha nie został przetłumaczony na polski… a przynajmniej tak mi się prze jakiś czas wydawało. Jak się po latach dowiedziałam, jest jak najbardziej polska wersja The Secret of NIMH, i to pod dwoma tytułami: Dzielna pani Brisby albo Tajemnica IZBY. Kilka miesięcy temu podjęłam nawet próbę obejrzenia tego filmu (w ramach naweniania się do pewnego projektu), ale po jakimś czasie przerwałam oglądanie. Teraz miałam okazję zrobić drugie podejście.

Czytaj dalej „Wakacyjne Wyzwanie – krótka notka o „Dzielnej pani Brisby””

Artykuł: Cztery miłości superzłoczyńcy, czyli o Feloniusie Gru słów kilka

Uwaga! Tekst zawiera spoilery!

Dawno, dawno temu prowadziłam na Planecie Kapeluszy serię Maraton z Villain Protagonist, gdzie omawiałam takie przykłady tego motywu, jak Megamocny, Mózg czy Wezyr Iznogud. Miałam nadzieję kiedyś zrobić kolejną edycję tej serii i poruszyć temat kolejnych bohaterów, którzy w innych historiach byliby „tymi złymi”.

Szczególnie o jednym przykładzie chciałam opowiedzieć już od dłuższego czasu, zwłaszcza że pierwszy film z jego udziałem był ciekawą historią o złoczyńcy rodem z filmów szpiegowskich, który nagle zaczyna opiekować się trzema małymi dziewczynkami (chociaż większość ludzi i tak kojarzyła z tego filmu głównie małe żółte stworki, które po latach się wszystkim przejadły). Zwlekałam z tym jednak bardzo długo, a w tym czasie wyszły kolejne części jego przygód, które nie tylko dodawały różne szczegóły na temat jego przeszłości i charakteru, lecz także budowały podziemny świat superzłoczyńców. Mowa oczywiście o Feloniusie Gru, który dawno temu próbował ukraść księżyc.

Ponieważ niedawno mieliśmy film, w którym pokazano dzieciństwo Gru, doszłam do wniosku, że najwyższy czas, aby napisać o nim artykuł. Zwłaszcza że właściwie wszystkie filmy z jego udziałem (i gdzie gra większą rolę; pierwsze Minionki się nie liczą) są w pewnym sensie o tym, jak odkrywa on różne typy relacji. Co więcej – owe relacje można podciągnąć pod wyróżniane przez Greków rodzaje miłości. Zwykle wyróżnia się osiem rodzajów, ale Gru podpada pod cztery z nich – philia, storge, ludus i pragma.

Czytaj dalej „Artykuł: Cztery miłości superzłoczyńcy, czyli o Feloniusie Gru słów kilka”

Fandomy Po Latach – Pięć powodów, dla których uwielbiam „Lucky Luke’a”

Podczas układania planu na dziesiątą rocznicę Planety Kapeluszy, nie ulegało dla mnie wątpliwości, że lipiec poświęcony będzie Lucky Luke’owi. Wszak dwa razy robiłam miesiąc z samotnym kowbojem właśnie w lipcu, nie mówiąc już o tym, że jeden z nich był wielkim świętowaniem jego siedemdziesiątki. Pierwotnie zakładałam, że obejrzę po prostu od początku Nowe przygody Lucky Luke’a, ale jak tylko skończyłam, nabrałam ochoty na przypomnienie sobie niektórych komiksów, może nawet przeczytanie tych nowszych i obejrzenie ponownie niektórych filmów z samotnym kowbojem. Udało mi się nawet obejrzeć kilka epizodów Kid Lucky’ego!

I kiedy tak to wszystko robiłam, przypominałam sobie znów, co mi się zawsze podobało w historiach z Lucky Lukiem. I pomyślałam sobie, że na miejscu byłaby jakaś lista, która w zgrabny sposób by to wszystko ładnie wykładała.

Tak oto jesteśmy. będzie tu kilka rzeczy, o których już wspominałam na tym blogu podczas poprzednich edycji Lipca z Lucky Lukiem; i kilka innych, z których zdałam sobie sprawę dopiero niedawno.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Pięć powodów, dla których uwielbiam „Lucky Luke’a””