Kategorie
Różne

Wrzesień ze Star Trekiem – Parodie Star Treka

Advertisements

Będę o tym jeszcze mówić, ale przez dłuższy czas nie przepadałam za Star Trekiem i dopiero po latach się do niego przekonałam. Faktem jest, że tak naprawdę o tym, co to za seria i o co w niej chodzi dowiedziałam się poprzez popkulturową osmozę – wiele kreskówek, które oglądałam w czasach szkolnych, parodiowało Star Treka.

Star Trek – zwłaszcza Oryginalna Seria – ma wiele elementów, z których łatwo się śmiać. Przy całej swojej rewolucyjności i podejmowaniu ważkich, filozoficznych problemów, był to jednak serial science-fiction, którego niektóre elementy z naszej perspektywy wydają się co najmniej głupie i nieumyślnie śmieszne. Co ciekawe, późniejsze serie też mają swoją część głupich i nieumyślnie śmiesznych odcinków (Tom Paris zamieniający się wraz z Janaway w jaszczurki, anyone?), tak więc jest z czego się śmiać.

Omówmy więc kilka z parodii Star Treka. Nie absolutnie wszystkie, ale te, które uważam za najciekawsze i które jako tako znam.

Kategorie
Listy top #

Osiem najlepszych (według mnie) odcinków Kaczych Opowieści 2017

Advertisements

Trzy tygodnie temu wyemitowano ostatni odcinek rebootu Kaczych Opowieści. Był to niewątpliwie jeden z najlepszych seriali animowanych Disneya ostatnich lat, nie mówiąc już o tym, że twórcy nie tylko odświeżyli kilka postaci z oryginalnych Kaczych Opowieści, ale też wprowadzili do serialu postaci znane z komiksów.

Od kiedy dowiedziałam się, że trzeci sezon rebootu będzie ostatnim, nosiłam się z zamiarem napisania listy jego najlepszych odcinków… z tym, że jest to lista podobna do tej o najlepszych odcinkach Gotham i Nowych przygód Lucky Luke’a – podszyta trochę moimi subiektywnymi odczuciami (zwłaszcza że większość ludzi pewnie i tak wstawiłaby do takiej listy Whatever Happened to Della Duck, a mnie ten odcinek mało interesował).

Zasada jest prosta: jeśli lubię wracać do danego odcinka, bo swego czasu mnie zachwycił fabułą bardziej od innych, trafia na tę listę. I od razu pewnie zdziwiło Was jednak, że jest tylko osiem pozycji. No cóż pierwotnie chciałam wstawić The Depths of Cousing Fethry! oraz finałowy odcinek serialu, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że pierwszy nie porwał mnie tak jak pozostałe, a drugi najlepiej oglądać jak ma się za sobą wszystkie trzy sezony (ja zaś chcę Was zainteresować kreskówką). Na tej liście nie ma też Last Christmas!, bo omawiałam je w grudniu.

Nie przedłużając, oto osiem najciekawszych (według mnie) odcinków rebootu Kaczych Opowieści!

Kategorie
Listy top # Wpisy okolicznościowe

Siedem seriali, które chciałabym, aby były kontynuowane

Advertisements

Nadeszły moje urodziny, toteż czas na urodzinowy ranking!

Na pewno każdy ma jakiś serial, który został przedwcześnie anulowany albo zakończony w niesatysfakcjonujący sposób… albo którego po prostu chciałoby się więcej, ale los i wytwórnia zadecydowały inaczej.

Pomyślałam, że mogłabym w tym roku opowiedzieć Wam o tym, jakich serii przedwczesną anulację opłakuję i co chciałabym w nich zobaczyć.

Niektóre z nich już trochę znacie, o innych kiedyś coś napomknęłam, ale nie rozwodziłam się nad nimi na blogu. Postaram się też nie spoilerować, w razie gdybyście chcieli zapoznać się bardziej z co poniektórymi seriami. Przy czym nie upieram się, aby takie kontynuacje powstały (bo równie dobrze wyszłoby na to, że twórcy by coś spaprali), ale po prostu myślę, że bym nimi nie pogardziła.

Kategorie
Listy top #

Sześć świątecznych speciali, które polecam

Advertisements

Ach, święta… najbardziej magiczny okres w roku. Na tę magię składa się wiele czynników, a jednym z nich są okolicznościowe filmy i odcinki seriali, które opowiadają o tym jaki to ten czas okołobożonarodzeniowy jest niesamowity; i, w mniejszym lub większym stopniu, wprawiają nas w świąteczny nastrój.

Już kilka razy opowiadałam Wam o filmach, które lubię sobie obejrzeć w okresie Bożego Narodzenia, ale pomyślałam, że przygotuję listę odcinków świątecznych, które uważam za najciekawsze – z powodu formy, treści i zabawy świątecznymi motywami. Zastanawiałam się nawet czy by nie zwiększyć tradycyjnej dziesiątki do dwunastki (no bo wiecie – Twelve Days of Christmas i te sprawy), ale doszłam do wniosku, że byłoby to trochę wymuszone. Niemniej jednak w pewnym sensie jest to też nawiązanie do zeszłorocznej listy halloweenowych speciali.

Kategorie
Krótka notka

Krótka notka o pierwszym odcinku „Star Trek: Lower Decks”

Advertisements

Może o tym nie wiecie, ale mój tata jest wojskowym w stanie spoczynku. Za każdym razem, kiedy zdarza nam się obejrzeć razem jakiś odcinek oryginalnego Star Treka (czy choćby wspominam tę serię), mój staruszek rozwodzi się nad tym jak bardzo nie ma sensu to, że Kirk – dysponując obszerną załogą – zawsze wybiera się zbadać jakąś dziką planetę osobiście wraz z pierwszym oficerem, naczelnym oficerem medycznym, naczelnym inżynierem i, być może, jakąś Czerwoną Koszulą, zamiast wysłać kogoś niższego rangą i mniej ważnego dla funkcjonowania statku. Rozumiejąc w pełni logikę za tym rozumowaniem, już dawno doszłam do wniosku, że powinien powstać serial Star Treka, w którym głównymi bohaterami byliby właśnie ci biedni, niżsi rangą chorąży, a kapitan i kadra oficerska pełniliby, w najlepszym razie, role wspierające. (Koncept ten jest o tyle ciekawy, że Następne Pokolenie miało jeden całkiem sympatyczny odcinek właśnie skupiający się na „niższych pokładach” i do dzisiaj uważany jest on za dość dobry.)

No więc jakaż była moja radość, kiedy dowiedziałam się, że poza Picardem w przygotowaniu jest jeszcze inny nowy serial ze startrekowego uniwersum; serial, który właśnie zasadzałby się na tym, że protagonistami są zwykli chorąży i który nosi tytuł Star Trek: Lower Decks. Od razu wiedziałam, na jaką nową serię w uniwersum Star Treka będę czekać najbardziej.

Niemniej jednak wieść o tym, że serial ten będzie animowany, trochę mnie zaskoczył, ponieważ ostatnio Star Trek brał się za animację w 1973 i ta próba raczej wspominana jest średnio. Poza tym zarówno kreska, jak i to, że za serię weźmie się Mike McMahan, który współtworzył Ricka i Morty’ego, świadczyły o tym, że ten Star Trek będzie miał nieco lżejszą i nieco bardziej „niegrzeczną” formę od swoich poprzedników. Potem wyszedł pierwszy trailer i cóż, większości fanom nie podobał się humor „dorosłej animacji”, której ostatnio pełno.

Mnie też trailer nie przypadł do gustu, również dlatego, że nie śmieszyły mnie zawarte w nim żarty (to jednak nie był poziom Ricka i Morty’ego), niemniej jednak postanowiłam najpierw zobaczyć, jak cały koncept będzie wyglądać w pilocie.

No więc jak to wyszło?