Krótka notka o problemach z „Velmą”

Plakat serialu Velma.

Już od tygodnia Velma zbiera kiepskie recenzje i nienawiść fanów. Z ciekawości obejrzałam pierwsze dwa odcinki i musze przyznać, że dla mnie ten serial to syndrom większego problemu.

I problem ten nie leży w zmianach etnicznych czy seksualnych postaci. Ba – nie leży nawet w tym, że serial próbuje nieudolnie dekonstruować Scooby Doo i tak zwane „teen drama”, czy jest po prostu nieśmieszny. Nie, problem polega na tym, że Velma jest kolejnym projektem, który ma jakieś fajne pomysły, ale ponieważ jest doczepiony do rozpoznawalnej franczyzy i (przynajmniej teoretycznie) ma przyciągnąć do siebie jej starych fanów, staje się tylko jednym wielkim rozczarowaniem.

Czytaj dalej „Krótka notka o problemach z „Velmą””

Krótka notka o „Wednesday”

Rodzina Addamsów… któż jej nie lubi? To chyba jedna z najsłynniejszych rodzin w amerykańskiej popkulturze i wprowadzenie wielu dzieci do konceptu czarnego humoru.

Ja akurat wychowałam się na kreskówce Rodzina Addamsów z 1992 roku, puszczanej swego czasu na Cartoon Network. Przez wiele lat była to dla mnie najlepsza wersja tych postaci. Wtedy też moim ulubionym członkiem rodziny stała się mała Wednesday i to się nie zmieniło, kiedy obejrzałam filmowe adaptacje Addamsów. Po latach jednak miałam okazję obejrzeć internetowy twór fanowski Adult Wednesday i szczerze mówiąc nie przypadł mi do gustu. Kiedy zaś usłyszałam, że Tim Burton będzie robił na Netfliksie serial o Wednesday, myślałam, że będzie to coś podobnego do tamtej serii.

Mój stosunek zmienił się po obejrzeniu zwiastuna Wednesday, w którym najpierw główna bohaterka wrzuca piranie do basenu z drużyną pływacką, a potem zostaje przeniesiona do nowej, bardziej gotyckiej szkoły. Wygląd Pugsley’a, Morticii i Gomeza Addamsów również przypadł mi do gustu. Tak więc czekałam na premierę serialu.

Teraz, po obejrzeniu pierwszego sezonu, mam mieszane uczucia.

Czytaj dalej „Krótka notka o „Wednesday””

Siedem zaskakujących polskich akcentów w zachodnich produkcjach

W 2013 roku przygotowałam listę moich siedmiu ulubionych polskich akcentów w zachodnich produkcjach. Od tamtego czasu udało mi się znaleźć kolejne przypadki odniesień do Polski i Polaków w zagranicznych serialach, filmach, grach i komiksach; i postanowiłam, że kiedy Planecie Kapeluszy stuknie dziesięć lat, przygotuję nową listę.

Przy wyborze pozycji kierowałam się tym, jak bardzo akcent polski w danej produkcji był dla mnie zaskoczeniem; i czy było to dla mnie pozytywne zaskoczenie. Przedstawienie Polski i Polaków bywa tam różne, ale mają w sobie coś, co sprawiło, ze spojrzałam na dane utwory nieco inaczej.

(Pierwotnie planowałam umieścić na tej liście również doktor Kathrine Pulaski ze Star Treka: Następnego Pokolenia, jednak pojawiła się już ona w innym rankingu, dlatego sobie ją darowałam.)

Nie przedłużając, oto siedem zaskakujących polskich akcentów w zachodnich produkcjach.

Czytaj dalej „Siedem zaskakujących polskich akcentów w zachodnich produkcjach”

Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Sherlock

W ramach obchodzenia dziesiątej rocznicy bloga, postanowiłam, że przez te dwanaście miesięcy będę powtarzać sobie pewne seriale, filmy, kreskówki i anime, które były przez te wszystkie lata częścią mojego życia i na punkcie których miałam nawet mniejszą lub większą obsesję; a następnie spróbuję spojrzeć na nie z perspektywy czasów. Długo zastanawiałam się nad tym, czy przygotować oddzielną serię Fandomy Po Latach, czy może zrobić ją w ramach Ze wspomnień fana…, ale w końcu doszłam do wniosku, że po prostu zrobię tak jak w przypadku różnych Miesięcy z…, gdzie teksty pisane w ramach jednego wydarzenia mają w tytule nazwę tegoż wydarzenia niezależnie od tego, czy to artykuły, krótkie notki, recenzje czy rankingi. I tak właśnie powstała koncepcja Fandomów Po Latach.

Tak się jakoś złożyło, że styczeń kojarzy mi się nieraz z Sherlockiem. Głównie dlatego, że w styczniu miały premierę kolejne sezony serialu BBC, a tydzień po oryginalnej premierze Polacy mogli cieszyć się wersją z polskim lektorem. Toteż zrozumiałe było dla mnie to, żeby pierwsze Fandomy Po Latach poświęcone były właśnie Sherlockowi i mojej przygodzie z tym serialem. Niedawno powtórzyłam sobie wszystkie cztery sezony na Netfliksie, tak więc mogłam na niego spojrzeć świeżym okiem. I cóż, naszło mnie kilka refleksji.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Sherlock”

Recenzja: Nancy Drew. Tajemnica starego zegara

Niedawno doszłam do wniosku, że ostatnio mam szczęście. Jeszcze trzy-cztery lata temu usłyszałabym o jakiejś książce, która w USA jest hitem, i byłoby mi smutno, że nie mogę jej dostać w Polsce, a teraz coraz częściej widzę w polskich księgarniach takie książki jak Ostatnie dzieciaki na Ziemi, Ella Zaklęta, Jak wynaleźć wszystko, czy Jak wytresować smoka i od razu wiem, co wkrótce będę czytać.

Jednymi z książek, których przez całe lata żałowałam, że nie mogłam przeczytać, była seria o Nancy Drew. Tak się składa, że ta bohaterka ma swoje zasługi dla kryminału i literatury młodzieżowej, chociaż Polacy nie zdają sobie z tego tak do końca sprawy. Kiedy zaś dowiedziałam się, że wydano w Polsce dwa pierwsze tomy oryginalnych powieści (niechybnie w związku z serialem CW, który ostatnimi czasy święci triumfy w telewizji), postanowiłam przeczytać pierwszy tom, czyli Tajemnicę starego zegara.

Czytaj dalej „Recenzja: Nancy Drew. Tajemnica starego zegara”