Siedem powodów, dla których uwielbiam Agathę Christie

Być może punktów powinno być dziesięć jak było Dziesięciu Murzynków, albo dwanaście, jak Dwanaście prac Herkulesa, niemniej jednak skoro już siedem pozycji stało się tradycją na tym blogu, myślę, że i tutaj wystarczy. Niejako również zgodnie z tradycją postanowiłam w rocznicę urodzin Agathy Christie napisać listę rzeczy, które w niej uwielbiam, a konkretnie – rzeczy, które cenię w jej twórczości i chciałabym naśladować.

Czytaj dalej „Siedem powodów, dla których uwielbiam Agathę Christie”

Top 8 powodów, dla których uwielbiam kociarę81

Ponieważ poprzednia urodzinowa lista wszystkim się podobała, a kilka osób (w tym dzisiajesza solenizantka) wyraziło pragnienie takiego samego prezentu, oto przedstawiam wam osiem powodów, dla których uwielbiam kociarę81. Jest ich osiem ponieważ kociara uwielbia tę liczbę, to raz; a dwa to dlatego, że dwa ostatnie powody w pierwotnej dziesiątce było trochę na siłę.
Z kociarą znamy się od mniej więcej dwóch lat. W tym czasie zdążyła stać się jedną ze stałych użytkowniczek Polskiej Bazy Fanfiction, kimś kto często się wypowiada na różne tematy, czasem coś skomentuje, a czasem nawet sam coś napisze. Zdarzyło jej się również zajrzeć na Planetę Kapeluszy, nie mówiąc już o tym, że jest stałym komentatorem na Literatyce. Ta lista zaś to celebracja chodzącej kozackości, którą jest kociara. Nie marnujmy więcej czasu i przejdźmy do samej listy.

Miejsce 8: Miłość do przygód Charyzjusza Chakiera
Charyzjusz Chakier to jednocześnie autor i bohater (niestety już od dawna niemrawego) bloga opisującego jego cokolwiek zwariowane przygody z hakerami i hakerstwem. Ja sama dowiedziałam się o nim niedawno i po fragmentach przesłanych przez kociarę widzę, że raczej miałabym problemy ze zrozumieniem fabuły, mimo wszystko jednak, kiedy kociara dała mi do zbetowania tekst o swoich doświadczeniach z tym blogiem, opowiedziała o nich tak pięknie, że doceniłam go z miejsca. Bo skoro jeden blog dał tak wiele swojej czytelniczce i sprawił, że stworzyła tak wspaniały tekst, godzien jest mojego szacunku.

Miejsce 7: Jazz Jackrabbit
Tak jak Astroni jest wielką fanką Dirka Gently, tak serce kociary należy do serii platformówek Jazz Jackrabbit. Ja sama znam tę grę trochę pobieżnie, gdyż w swoim młodzieńczym wieku mój brat lubił w nią grać, a ja – jak to ja – lubiłam przyglądać się jak on gra. Jednak ja znałam tylko jedną odsłonę tej gry, tymczasem od kociary dowiedziałam się wielu rzeczy o jej następczyniach. Dowiedziałam się, że galaktyczny zając Jazz miał brata, siostrę, narzeczoną, przyszłą teściową… że pierwsza część Jazza Jackrabbita jest uważana za najtrudniejszą i że w przygotowaniu był Jazz Jackrabbit w HD, ale jeszcze nie doszedł do skutku; że wciąż istnieją fora internetowe poświęcone tej serii. W dodatku kociara napisała kilka fanfików do tego fandomu, a moja skromna osoba jest jedną z bet tychże fanfików. Jeden z nich to…

Miejsce 6: Rozwolnienie Kosmicznych Maszyn
Pierwotnie Rozwolnienie Kosmicznych Maszyn miało być propozycją kociary na konkurs na parodię Mary Sue, jednak sama autorka wiedziała, że się nie wyrobi w czasie. Mimo wszystko jednak postanowiła tego fika napisać. W fanfiku występuje jej OC, Cyfraza, która jednak nie jest Mary Sue. Ta funkcja przyadła innej postaci, która dopiero miała się pojawić. Niemniej jednak fanfik jest zabawny, zwłaszcza w dalszej części, kiedy Cyfraza trafia w ręce Devana i warto się z nim zapoznać, zwłaszcza, że żartami można się cieszyć bez znajomości fandomu.

Miejsce 5: Stosunek do slashu
Jak zapewne wiecie z ostatniej części Podręcznika fanfikowca, nie przepadam za bardzo za slashem. Przez długi czas trudno mi było znaleźć kogoś, kto nie znosiłby slashu tak samo jak ja, więc kiedy kociara po raz pierwszy wspomniała, że ma podobne odczucia, bardzo się ucieszyłam. Wreszcie znalazłam w tej materii bratnią duszę i nie czułam się tak samotna jak wcześniej.

Miejsce 4: Zna Gdzie pachną stokrotki
Jakiś czas temu miałam fazę na serial Bryana Fullera Gdzie pachną stokrotki. Nie miałam z nikim o nim rozmawiać, dopóki serialem nie zainteresowała się Miryoku, lecz i tak czułam się trochę osamotniona w swojej miłości do przygód Neda Cukernika. Jakież więc było moje zaskoczenie, kiedy pewnego dnia kociara zreblogowała mi z tumblra post zachęcający do obejrzenia Gdzie pachną stokrotki. Kiedy zaś zapytałam ją, czy go zna, odpowiedziała, że tak. Zaczęłyśmy rozmawiać w shoucie o serialu, a potem przeszłyśmy ogólnie do kwestii Fullera i tego, że jeszcze do niedawna ciążyła na nim klątwa (jego seriale zwykle były anulowane po dwóch sezonach; po sukcesie Hannibala klątwa została złamana). Tak czy inaczej, wiem, że w razie czego mogę sobie zrobić z kociarą taką małą fanowską dyskusję na temat postaci, wątków i poszczególnych odcinków.

Miejsce 3: Chce być smoko-człowiekiem
Tak jak Astroni chciała być wróżką, co dało mi pomysł do mojego sitcomu fantasy, tak kociara zaproponowała, że jej postacią w tym sitcomie miała być hybryda człowieka i smoka. Kociara wymyślała jej nawet historię i zaproponowała, że to przemiłe stworzonko będzie przepadało za ostrym jedzeniem, zwłaszcza chilli. Bardzo mi się ta koncepcja spodobała, bo już miałam na czym pracować, zarówno w kwestii fabuły, jak i komedii. Ponadto kociara zaproponowała mi jeden dowcip i stworzyła simowe wersje postaci z sitcomu fantasy. A skoro już o tym mowa…

Miejsce 2: The Sims
Bardzo lubię tę grę, właściwie od momentu, w którym mój starszy brat przyniósł do domu pierwszą część. Kociara zaś – w przeciwieństwie do mnie – zapoznała się z trzecią odsłoną serii, mało tego – często dzieliła się z nami szczegółami, takimi jak: wróżki, dodatki z The Sims Store, plamboty, oraz fakt, że EA nie jest specjalnie zainteresowane reperowaniem bugów, więc wszelkie naprawy spadają na fanów i robione przez nich mody. Wiedza kociary na temat serii jest po prostu zaskakująca, zwłaszcza, jeśli chodzi o linię czasową łączącą wszystkie trzy gry i The Sims Średniowiecze. Kociara była również jedną z pierwszych osób, które wypowiedziały się na założony przeze mnie temat o Simsach, a jakiś czas potem zaczęła przesyłać nam bardzo ładne zdjęcia ze swojej gry. Wspominałam, że zrobiła simsowe wersje postaci z mojego sitcomu, ale poza tym wprowadziła simowego protagonistę z mojego opowiadania autorskiego Tysiąc żywotów Seta i nawet zabrała go na wakację do Egiptu! Jej zdjęcia można oglądać, zarówno na Polskiej Bazie Fanfiction, jak i tumblrze kociary (tylko musicie trochę poszperać po postach).

Miejsce 1: Znajomość egipskiej mitologii
Kiedy zaczęłam pracę nad wyżej wspomnianym Tysiącem żywotów Seta, zapytałam na Polskiej Bazie Fanfiction, czy ktoś zechciałby być moją betą pod kątem zgodności z egipską mitologią. Kociara od razu się zgodziła i tak oto rozpoczęła się nasza owocna współpraca. Wiedza kociary na temat mitów egipskich, różnych ich wersji i wpływów historycznych jest tak wielka, że kiedyś zaproponowałam jej nawet, aby rozważyła studia egiptologiczne. Z radością oddaję jej do betowania tekst, a nieraz zdarzało się, że poddawała mi pomysły. Co by nie mówić, bardzo dobrze mi się z nią pracuje.
Poza tym kociara81 podczas tych dwóch latach znajomości okazała się być bardzo ciekawą osobą o wielu zainteresowaniach, sporej wiedzy (zwłaszcza, jeśli chodzi o środowisko hakerów), specyficznym poczuciu humoru i głębi osobowości, którą odkrywa przy bliższym poznaniu. Kociaro, życzenia wszystkiego najlepszego przesyła ci RedHatMeg z Planety Kapeluszy!

Top 10 powodów, dla których uwielbiam Astroni

Uwaga: Wiem, że ten tekst nie jest związany za bardzo z fantastyką, ale to prezent urodzinowy dla Astroni, która urodziła się 8 kwietnia. Tymczasem w przygotowaniu jest już tekst właściwy.

Dzisiaj moja stara znajoma z Polskiej Bazy Fanfiction, Astroni, obchodzi urodziny. Ponieważ niedawno zdradziła mi, że uwielbia jak robię rankingi, od razu wiedziałam, jaki mniej więcej prezent jej dam. Musiałam tylko znaleźć odpowiedni temat na listę. Na początku myślałam nad niszowymi fandomami (bo Astroni raczej nie przepada za tymi popularnymi), ale miałam tylko dwie pozycje. Potem pomyślałam o liście światów, które opisała do tej pory na Literatyce, ale nie osiągnęły one jeszcze nawet liczby dziesięciu. W końcu zdecydowałam się po prostu zrobić ten ranking celebrujący Astroni jako człowieka.
Nie przedłużając, zapraszam do lektury (zwłaszcza solenizantkę).

Miejsce 10: Wspomnienie mnie w Dzienniku Superbohaterów
Może to i niezbyt skromne, ale moja głębsza znajomość z Astroni zaczęła się właściwie od tego, że wspomniała o mnie jako AstroGirl na blogu  Dziennik Superbohaterów. Pisała wtedy na temat mojego pierwszego fanfika do Powrotu do przyszłości, czyli jednoczęściówki Jak Marty poznał Browna. Ja, jako taki wiecznie łaknący pochwał stworek, bardzo się wzruszyłam superlatywami, którymi zaszczyciła moje wypociny Astroni i od tej pory zdarzało mi się częściej zaglądać na współtworzonego przez nią bloga. Dzięki temu poznałam lepiej jej sposób pisania, jej humor i to, że obie oglądałyśmy Wunschpunsch. Tak czy inaczej ten punkt jest podobny trochę do następnego, czyli:

Miejsce 9: Komentarze pod moimi pracami
Poniekąd również to wszystko zaczęło się od Jak Marty poznał Browna, bo Astroni była pierwszą osobą, która tego fanfika skomentowała. Potem pisała komentarze do każdej następnej jednoczęściówki do Powrotu…, a nawet – kiedy zwróciła mi uwagę, że przydałoby mi się napisać coś weselszego do (bądź co bądź) komedii, podjęłam wyzwanie i tak powstał Podręcznik dobrego brata. Później Astroni wielokrotnie recenzowała mi różne moje wypociny, na przykład Pękający lód (prawdę mówiąc, była na Polskiej Bazie Fanfiction jedyną osobą, która pozostawiała mi pod każdym rozdziałem komentarz), a ostatnio skomentowała mi moje dzieła autorskie, nie mówiąc już o wielu moich artykułach i rankingach. A każdy jej komentarz jest pouczający, rzeczowy i podbudowujący.

Miejsce 8: Zna Pet Shop Boys
Ja nie jestem jakąś tam wielką fanką Pet Shop Boysów, ale lubię ich od czasu do czasu posłuchać, zwłaszcza Always On My Mind albo Suburbia. Tak więc kiedy Astroni żaliła się, że większość ludzi zna jej ulubiony zespół tylko z Go West, ja od razu chciałam powiedzieć, że kojarzę również inne. Jak się kiedyś spotkamy w realu, to urządzimy sobie małe karaoke.

Miejsce 7: Betowanie tekstów
Astroni i ja jesteśmy betami jednej naszej wspólnej znajomej. Podczas gdy ja sprawdzam teksty tejże znajomej pod kątem fabuły, zadaniem Astroni jest szukanie błędów gramatycznych. Nie muszę spoglądać na jej poprawki, by wiedzieć, że wykonuje swoją pracę dobrze, a przy tym z wrodzoną sobie subtelnością, bo zwraca uwagę również na moje potknięcia w tym względzie. Potem siadam sobie spokojnie i poprawiam wszystko, co mi mówi.

Miejsce 6: Miłość do przygód Dirka Gently
W Polskiej Bazie Fanfiction każdy ma swój mały niszowy fandom, który kocha całym swoim fanowskim serduszkiem i z którym chciałby się podzielić z innymi, ale nie zawsze może. W przypadku Astroni jest to Holistyczna Agencja Detektywistyczna Dirka Gently, dwie i pół powieści autorstwa Douglasa Adamsa. Seria jest połączeniem komedii, kryminału i science-fiction, a jej bohater to ekscentryczny detektyw, którego metodą jest doszukiwanie się nieprawidłowości w zastanej rzeczywistości (między innymi poprzez statystykę). Astroni napisała do tego fandomu kilka fanfików, a kiedy przeczytałam jej Błysk Siedmiu Narodów, doszłam do wniosku, że chcę się przynajmniej pobieżnie zapoznać z Dirkiem Gently. Dlatego obejrzałam szybko trzy odcinki serialu BBC na podstawie pierwszej powieści i to, co zobaczyłam, było bardzo ciekawe. Do dziś czekam aż Astroni napisze artykuł porównawczy serialu z książkami, bo Astroni pisząca o Dirku zawsze ma fajne rzeczy do powiedzenia.

Miejsce 5: Odpowiedzi na posty w shoutboksie
Dyskusje w shoutboksie bywają bardzo ostre i interesujące, nie mówiąc już o tym, że prowadzą nieraz do dziwnych sytuacji. Niemniej jednak kiedy ktoś wchodzi w środku największego ruchu i chce przeczytać od początku do końca, co zaszło, często jest wysyłany na sam koniec, gdy tylko pojawia się nowa odpowiedź. Tak czy inaczej, Astroni po długiej nieobecności nie tylko prześledza wszystko, co się działo w shoutboksie, lecz także wtrąca swoje trzy grosze do dyskusji, która miała miejsce kilka godzin, a nawet dni wcześniej (o ile jej szczegóły nie znikną w pomroce dziejów)… co jest fajne, bo zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia.

Miejsce 4: Literatyka
Ach, Literatyka. Jak tylko Astroni opowiedziała nam o swoim pomyśle recenzji książek z innych planet (zainspirowanym przez podobny pomysł Lema), zaczęłam ją zachęcać do zrealizowania go. I nie żałuję, bo te siedem recenzji, które już zamieściła, jest interesującą i kreatywną lekturą. Również odpowiedzi Astroni na komentarze i prowadzenie z nią dyskusji, jest godne polecenia i dlatego bardzo się do nich zapalam. Mam nadzieję, że w przyszłości blog zyska coraz więcej popularności, bo koncepty planet przednie i zasługują na szeroką widownię.

Miejsce 3: Rysunki i projekty graficzne
Astroni nie ma zbyt wysokiego mniemania o swojej sztuce, ale mimo wszystko jest ona bardzo utalentowana. Nie dość, że zaprojektowała plakat na konferencję studencką na moim uniwerku, to jeszcze jej prace na konkurs fanartowy na Polskiej Bazie Fanfiction trzymają poziom. Dzięki Astroni nie tylko doczekałam się fanarta z moim OC, Saturninem, ale też Hien zyskał ilustrację do sceny w swoim fanfiku do Harry’ego Pottera. Co tu więcej powiedzieć? Oboje byliśmy fanartami zachwyceni. Nie wiem jak inni, ale ja mam nadzieję, że jeszcze jakieś dzieła Astroni kiedyś zobaczymy.

Miejsce 2: Chciałaby być wróżką
Astroni zdradziła niedawno, że chciałaby być wróżką (a konkretnie takim małym stworzonkiem ze skrzydełkami). To marzenie trafiło tak wysoko na tę listę, ponieważ od kilku miesięcy noszę się z napisaniem scenariusza sitcomu w realiach fantasy i ze znajomymi z Bazy jako postaciami w tym sitcomie. Na razie scenariusz jeszcze nawet nie powstał (i wątpię, aby kiedykolwiek do tego doszło), ale już mam pomysł na rolę dla siebie i kilku innych osób. A że Astroni wyraziła chęć bycia wróżką, nie tylko mam koncept jej postaci z głowy, ale też dałoby się coś z tym ciekawego zrobić.

Miejsce 1: Wrażliwość
Astroni jest po prostu miłą osobą. Widać to w komentarzach, które zostawia, odpowiedziach na shoutboksie i we wszystkim innym co robi. Próbuje pomagać jak może, ma poczucie humoru i po prostu trudno jej nie lubić. I dobrze, bo potrzebujemy w internetowych społecznościach także takich ludzi.
To wszystko zaś składa się na fantastyczną osobę, którą jest Astroni. Być może w przyszłości zaktualizuję tę listę i dodam do niej nowe powody w miarę, jak nasza znajomość będzie się pogłębiać. Na razie chciałabym jej życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Moje 7 ulubionych postaci kobiecych

Kiedy byłam mała, był taki czas, kiedy dołączałam do listy swoich ulubionych postaci w danym serialu czy filmie różne kobiety i dziewczynki. Na przykład lubiłam bardzo Daphne ze Scooby Doo i Kimberly z Power Rangers. Mimo wszystko było to lubienie na zasadzie: „Ja jestem dziewczynką, ona jest dziewczynką, więc czuję wewnętrzną potrzebę by ją lubić.” Później, kiedy stałam się nastolatką, lubiłam głównie postaci męskie, a praktycznie od klasy maturalnej, kiedy to zainteresowałam się bardziej anime, postaci żeńskie w najlepszym razie były mi obojętne, jeśli nie irytowały mnie (zwłaszcza takie „silne” kobiety). Teraz potrafię docenić wiele dziewcząt i kobiet w fikcji za to, co sobą reprezentują i jak są skonstruowane. Jednakże postrzeganie je jako jedne z moich ulubionych postaci byłoby naciągane.

Postanowiłam więc – jako że mamy Dzień Kobiet – przedstawić moją listę ulubionych postaci kobiecych. Aby uniknąć wspomnianego wyżej naciągnięcia, wybrałam takie kobiety, które lubiłam za nie same, a nie za to, jakimi są kobietami; postaci, które zawsze lubię oglądać/czytać, tak jak to mam z wieloma bohaterami męskimi.

Nie przedłużając, zapraszam do lektury.

Czytaj dalej „Moje 7 ulubionych postaci kobiecych”

Moich 7 ulubionych postaci pobocznych

Nie wiem jak wy, ale mnie się zdarzyło nieraz adorować postaci, których częstotliwość występowania w dziele macierzystym jest niezbyt duża. Czasami jest to wyjątkowo uciążliwe, bo nie tylko muszę szukać z wykazem odcinków scen, w których owe postaci pełnią jakąś większą rolę, ale też fanfiki i fanarty z tym konkretnym bohaterem bywają bardzo ograniczone. Jak wena pozwoli, udaje mi się nieco wzbogacić fandom o odpowiedniego fika, a jeśli nie – muszę ograniczyć się tylko do własnych rozważań na temat tej postaci. Z drugiej strony zdarza mi się także polubić postać poboczną, która jednak jest znana, i wtedy moje zapotrzebowanie na prace fanowskie z nią zostaje zaspokojone.

Tak czy inaczej, z okazji swoich urodzin przedstawiam wam listę moich ulubionych postaci pobocznych. Przy wyborze kandydatów kierowałam się kilkoma kryteriami. Po pierwsze – musiała to być postać, której wcześniej nie omawiałam (tak więc darowałam wam TchinTchinaHowarda StarkaGajusza i Diodaka). Po drugie – musiałam napisać i opublikować gdzieś fanfika z nią w roli głównej, a to dlatego, że zwykłam w takich fikach „wgryzać się” w postać, jej przeszłość, relacje z innymi itd. (tak więc na liście nie pojawią się Tyrion Lannister, wspomniany Tchin-Tchin, George Crabtree z Detektywa Murdocha, Short Round z Indiany Jonesa i Świątyni Zagłady i wiele innych postaci pobocznych). Po trzecie – musiałam w pewnym momencie mieć (mniejszą lub większą) obsesję na punkcie tego konkretnego bohatera. Poniekąd nawet to, jak długo ta obsesja się utrzymała, jest powodem, dla którego porządek na liście jest taki, a nie inny.

Nie zwlekając już dłużej, przejdźmy do sedna.

Czytaj dalej „Moich 7 ulubionych postaci pobocznych”