Kategorie
Maj z Batmanem Miesiące z... Ze wspomnień fana

Maj z Batmanem – Ze wspomnień fana: Batman

Advertisements

Nie wiem, czy ktoś z Was pamięta takie nadruki na cienkiej bibule, które przykładało się do koszulek, a potem prasowało, aby przeszły z bibuły na ubranie. Kiedy byłam mała, mieliśmy kilka z nich, głównie ze zdjęciami muzyków (pamiętam, że mieliśmy przynajmniej kilku Michaelów Jacksonów) i zdarzało się, że moja matka czasem nanosiła je na (głównie białe) koszulki.

Mówię o tym dlatego, że moim najwcześniejszym wspomnieniem związanym z Batmanem, był jeden z takich nadruków przedstawiający słynne logo nietoperza na żółtym tle. Ja i mój młodszy brat byliśmy za młodzi, aby pamiętać film Burtona (ja urodziłam się rok przed jego premierą, mój brat kilka miesięcy po), tak więc podejrzewam, że to iż nadruki z logiem w ogóle u nas były, zapewne miało coś wspólnego z moim starszym bratem.

Pamiętam też, że u babci znajdowała się plastikowa figurka Batmana z materiałową peleryną. Przez dłuższy czas miałam jakąś mglistą świadomość, że jest coś takiego jak Człowiek-Nietoperz… ale jednocześnie był on bodajże pierwszym superbohaterem, z którym miałam styczność.

Przeszłam bardzo długą drogę od tego okresu mglistej świadomości aż do dzisiaj. A oto jak ona przebiegła.

Kategorie
Artykuły popkulturowe Maj z Batmanem Miesiące z... Superbohaterowie

Maj z Batmanem – Artykuł: Rycerstwo Mrocznego Rycerza

Advertisements

Istnieje komiks z serii Elseworlds, w którym Batman jest rycerzem nie tylko w przenośni, ale i dosłownie. W tymże komiksie – Batman: The Dark Knight of The Round Table – Thomas Waynemoor, wraz z żoną, synem i kilkumiesięczną córeczką zostaje wygnany z Camelotu z dekretu króla Artura, któremu przepowiedziano, że niedawno urodziło się dziecko, będące jego zgubą (chodzi o tak zwane May Day; w oryginalnej legendzie arturiańskiej król kazał wysłać wszystkie niemowlęta na chybotliwe łodzie, aby dzieci się potopiły). Tymczasem czarownica Morgana le Fey miała sen, w którym przepowiedziano jej, że ród Waynemoor i nietoperze będą jej zgubą. Postanowiła więc – w ramach bycia ironiczną – wysłać za łodzią Waynemoorów demony-nietoperze, aby doprowadziły do tego, że cała rodzina zginie. Wydaje się, że tak też się stało, ale z pomocą Merlina z masakry ocalał syn Thomasa – Bruce. Chłopiec zostaje przeniesiony na wyspę Avalon, gdzie nie zaznaje choroby ani głodu, jednak wciąż ma przed oczami demony zabijające jego rodzinę. Dorasta więc ucząc się sztuki rycerskiej i niecierpliwie wyczekując zemsty na Morganie i królu Arturze – dwóch sprawcach swojego nieszczęścia. Z pomocą Merlina Bruce wyrasta na wspaniałego wojownika i przywdziewa zbroję z hełmem i peleryną przywodzącym na myśl skrzydła i głowę nietoperza. Walczy przeciwko siłom Morgany, ale jednocześnie odmawia uznania Artura swoim królem. A w międzyczasie zyskuje sługę, Alfreda, oraz giermka – Dicka Graysona.

Batman: The Dark Knight of the Round Table nie jest może najlepszą opowieścią z Elseworlds, jaką kiedykolwiek napisano, ale swego czasu bardzo mi się podobała. A kiedy niedawno ją sobie powtórzyłam, zaczęłam się zastanawiać nad tym najsłynniejszym homeryckim epitetem Batmana – „Mroczny Rycerz”. Potem przypomniałam sobie, że innym takim jego przydomkiem jest „Zamaskowany Krzyżowiec” i że jego misja oczyszczenia Gotham nazywana jest często krucjatą. Zaczęłam się więc zastanawiać ile Bruce Wayne ma z rycerza i jakie ideały sobą reprezentuje, zwłaszcza w kontraście do Supermana.

Wydaje mi się, że do pewnego stopnia Batman jest współczesnym rycerzem; i że tak jak Superman przypomina bardziej mitycznych herosów, tak Batman przypomina bohaterów legend arturiańskich i baśni.

Kategorie
Maj z Batmanem Miesiące z...

Maj z Batmanem – Bat-Familia

Advertisements

Rok temu przy okazji Dnia Ojca i omawiania Supermana jako ojca, pokusiłam się o taki oto komentarz:

(chociaż nie oszukujmy się, w uniwersum DC to Batman ma najwięcej doświadczenia w tym względzie)

Przeciętni fani Człowieka-Nietoperza kojarzą przede wszystkim pierwszego Robina, Dicka Graysona, i pierwszą Batgirl, Barbarę Gordon, ale faktem jest, że – jak na gościa, który zawsze pracuje sam – Bruce Wayne dorobił się dość licznej rodziny, znanej też jako Bat-Familia. I są też ludzie, którzy wolą go bardziej jako ojca, niż jako samotnika.

Pozwólcie, że z okazji Dnia Matki opowiem Wam o co poniektórych członkach Bat-Familii.

Kategorie
Maj z Batmanem Miesiące z... Superbohaterowie

Maj z Batmanem – Parodie i substytuty Batmana

Advertisements
Night Owl – nie-do-końca substytut Batmana w Strażnikach

Rok temu omawiałam parodie i substytuty Supermana, które pojawiły się na przestrzeni tych osiemdziesięciu lat. Wspominałam też, że każda następna seria, która chciała coś powiedzieć o superbohaterach, siłą rzeczy musiała mieć jakiegoś bohatera wzorowanego na Supermanie.

Jeśli chodzi o Mrocznego Rycerza, jest podobnie, jednakże tak się składa, że nie ma jednej konkretnej parodii Batmana. Jak wspomniał niejaki prokopetz, jest kilka sposobów na to, aby robić sobie jaja z Człowieka-Nietoperza. Jednocześnie – tak jak Superman – Batman stanowi ikoniczną postać, toteż – tak jak Superman – jest poddawany dekonstrukcji w fikcji.

Dlatego dzisiaj przyjrzymy się kilku z nich. Tak jak poprzednim razem, ograniczę się raczej do tych parodii i substytutów Batmana, które znam i o których mogę coś powiedzieć.

Kategorie
Krótka notka Maj z Batmanem Miesiące z... Superbohaterowie

Maj z Batmanem – krótka notka o "Batman Ninja"

Advertisements
Manga o Batmanie.

Dawno temu do Kraju Kwitnącej Wiśni dotarł serial o Batmanie z Adamem Westem. Spodobał się on Japończykom tak bardzo, że postanowili – w porozumieniu z DC – stworzyć mangę z Człowiekiem-Nietoperzem. Tak powstała Bat-Manga autorstwa Jiro Kuwaty, wydawana w magazynie Shonen King.

To była pierwsza próba przeniesienia Batmana na japoński grunt i choć w Japonii Bat-Manga była dość popularna, przez dłuższy czas nie było jej angielskiego wydania. Ja sama wiem, że coś takiego było, bo w jednym z odcinków Batman: Odważni i Bezwzględni (a konkretnie: Bat-Mite Presents: Batman’s Strangest Cases) pojawiła się adaptacja pierwszej historii z Bat-Mangi.

Tymczasem za morzem Batman, jak najbardziej, stykał się z Japonią i Japończykami. W okresie drugiej wojny światowej walczył z siłami Osi, a potem, kiedy już częścią backstory Bruce’a Wayne’a stała się wieloletnia podróż po świecie w celu przygotowania się do roli Mrocznego Rycerza, oczywistym stało się, że uczył się również różnych sztuk walki, technik medytacji i samodyscypliny. A w związku z tym, siłą rzeczy, musiał uczyć się u jakichś mistrzów ze Wschodu. Ba! – zdarzało mu się również walczyć z ninjami.

Jakiś czas temu, kiedy wspomniałam na Twitterze, że będę robić Maj z Batmanem, ktoś zasugerował mi, abym zrobiła recenzję Batman Ninja – filmu anime z 2018 roku, do którego animację robili różni japońscy artyści. Niczego nie obiecałam, ale pomyślałam, że mogłabym chociaż zobaczyć ten film.

Wreszcie go obejrzałam i oto moje wrażenia.