Tak, moi drodzy. W wieku 66 lat zmarł twórca Świata Dysku. Było to dla mnie wielkie zaskoczenie, bo choć wiedziałam o jego chorobie i o tym, że przygotowywał się na śmierć (apelował nawet o prawo do eutanazji), ale mimo wszystko spodziewałam się, że jeszcze przez kilka lat z nami będzie i zaszczyci nas jeszcze kilkoma swoimi utworami.
Pocieszające są jednak dwie rzeczy. Po pierwsze – Pratchett będzie mógł się osobiście spotkać ze Śmiercią i przekonać się czy jest taki, jak Śmierć Świata Dysku; i po drugie – Świat Dysku nie zostanie porzucony, tylko będzie go kontynuować córką pisarza, Rhianna Pratchett.
Ja zaś postanowiłam, że uczczę pamięć pana Pratchetta, poświęcając tegoroczny Fantastyczny Kwiecień Światowi Dysku.
Edit:
Pozwoliłam sobie zrobić mały filmik.
