Site icon Planeta Kapeluszy

Artykuł: Cudowny świat złoczyńców Despicable Me

Reklamy

Uwaga! Tekst zawiera spoilery do filmów Despicable Me 1-4 oraz ich spin-offów Minionki i Minionki: Wejście Gru.

W 2022 roku napisałam artykuł o tym, że filmy z serii Despicable Me opowiadają o superzłoczyńcy Feloniusie Gru odkrywającym różne rodzaje miłości. Jednakże Jak ukraść księżyc i jego kolejne sequele ma jeszcze jedną rzecz, którą uważam za niezwykle fascynującą, a mianowicie: przedstawiony w nich świat superzłoczyńców.

Superzłoczyńcy w serii Despicable Me są różnorodni i wyraziści, a każdy szczegół w ich wyglądzie czy wystroju domu mówi bardzo dużo o ich osobowości. Jednocześnie właściwie w każdym filmie (nawet w spin-offach o Minionkach!) dowiadujemy się czegoś więcej na temat superzłoczyńców jako społeczności.

Jako że wchodzi do kin Despicable Me 4 (o wdzięcznym polskim tłumaczeniu Gru i Minionki: Pod przykrywką) pomyślałam, że to dobry moment, aby przyjrzeć się światotwórstwu tej serii.

Jak seria Despicable Me buduje świat przedstawiony?

Już w pierwszych kilkunastu minutach Jak ukraść księżyc jesteśmy wprowadzani do tego osobliwego świata – najpierw widzimy jak mały chłopiec spada na piramidę, która szybko okazuje się być niezwykle dokładną dmuchaną repliką. Następnie prezenter wiadomości informuje nas o tym, że piramida została skradziona, i pyta, kto mógłby być do tego zdolny. Wreszcie poznajemy naszego głównego bohatera – Feloniusa Gru, który dla zabawy psuje baloniki dzieciom i używa promienia zamrażającego, aby uniknąć kolejki w kawiarni. Nagle do Gru dzwoni jego współpracownik, doktor Nikczemniuk, który informuje go o kradzieży piramidy i próbuje pocieszyć, mówiąc: „Dla mnie zawsze będziesz jednym z wielkich.”

W tych kilku minutach dowiadujemy się, że niesamowite kradzieże i dziwne wynalazki szalonych naukowców są w tym świecie na porządku dziennym. W ogóle wielokrotnie zdarzy się, że to właśnie prezenterzy telewizyjni będą wygłaszać ekspozycję, a nawet będą to prezenterzy z Villain Network Channel (o którym powiem jeszcze potem). Z kolei komentarz Nikczemniuka (a potem matki Gru, Marleny) sugeruje, że kradzież piramidy odbija się echem również w społeczności superzłoczyńców i zagraża pozycji Gru w tejże społeczności. Dla niej Gru jest żywą legendą, która jednak powoli przebrzmiewa, tak więc musi się wykazać jakąś spektakularną kradzieżą. I właśnie dlatego postanawia on ukraść Księżyc.

Nie będę się rozwodzić za bardzo nad tym, co dzieje się w filmie, ale pragnę skupić się na jednej istotnej rzeczy: Banku Zła.

Bank Zła jest pierwszym wskaźnikiem, że podziemny świat superzłoczyńców przypomina pod wieloma względami ten zwyczajny. Prawda, wejście do banku wymaga skanu siatkówki, a i sam wystrój tej instytucji jest bardzo opresyjny, jednak Gru przybywa tam, aby zdobyć pożyczkę na swoje przedsięwzięcie kradzieży Księżyca. Jednakże Pan Perkins, szef banku, najpierw chce usłyszeć dokładny plan tej kradzieży, a kiedy odkrywa, że złoczyńca nie zdobył jeszcze promienia zmniejszającego, który jest ważną częścią tego planu, odmawia mu pożyczki. Nawet kiedy Gru udaje się go zdobyć (a przy okazji adoptować Margo, Edith i Agnes), Pan Perkins nie jest skłonny udzielić złoczyńcy wsparcia i przez pewien czas film skupia się na tym, jak Gru próbuje z własnej kieszeni opłacić budowę rakiety. Z późniejszego dialogu pomiędzy Panem Perkinsem a jego synem Vectorem, dowiadujemy się, że kradzież ziemskiego satelity byłaby dla banku „lukratywną” inwestycją, czyli działania superzłoczyńców przynoszą jakieś zyski.

Późniejsze filmy z serii Despicable Me przedstawiają kolejne aspekty świata superzłoczyńców, chociaż robią to w bardziej subtelny sposób. W drugim filmie widzimy jak Gru – przekonany, że mający w galerii handlowej swoją meksykańską restaurację Eduardo Perez to legendarny, uznany za zmarłego El Macho – szuka informacji na temat El Macho na stronach internetowych dla złoczyńców.

Z kolei dziejące się w latach sześćdziesiątych Minionki jeszcze bardziej wprowadzają nas – wraz z tytułowymi bohaterami – w ten świat (i tak po prawdzie jest to jeden z mocniejszych elementów tego filmu).

Najpierw Kevin, Stuart i Bob natykają się późnym wieczorem na transmisję Villain Network Channel, na który można się natknąć tylko o określonej porze i przy odpowiednim nastrojeniu odbiornika. Już na wstępie prezenter w VNC informuje słuchaczy, że „jeśli komuś powiecie, dowiemy się”. Tak więc stacji zależy na tym, aby pozostać w ukryciu przed niepowołanymi osobami. Następnie prezenter oznajmia, że kanał sponsorowany jest przez Villain Con – imprezę, która od osiemdziesięciu dziewięciu lat jest miejscem, gdzie zrzeszają się złoczyńcy i można na niej zdobyć znajomości z osobistościami z branży.

Ponieważ głównym założeniem Minionków jest to, że trzech z nich szuka dla swojego plemienia odpowiedniego szefa, od razu postanawiają wybrać się na Villain Con. Po drodze spotykają rodzinę Nelsonów, która też się tam wybiera, głównie po to, aby spotkać swoich idoli (zwłaszcza córce państwa Nelson na tym bardzo zależy). Sam Villain Con wygląda jak typowa konferencja biznesowa łamane przez konwent – z jednej strony mamy stoiska, na których szaleni naukowcy prezentują swoje wynalazki (na przykład, widzimy jak doktor Nikczemniuk pokazuje działanie swojego promienia mrożącego małemu Gru i jego matce), panie rekruterki pomagają potencjalnym pomagierom znaleźć zatrudnienie, a sławni superzłoczyńcy rozdają autografy i prowadzą prelekcje.

Co ciekawe, teoretycznie przez całą franczyzę przewija się ta skrytość superzłoczyńców, ale z drugiej strony wielu z nich jest dobrze znanych, jeśli nie z imienia i nazwiska, to z przydomku, a i ich siedziby wyróżniają się na tle przedmieść (chociaż i tak większość knowań znajduje się w podziemiach). I na przykład sąsiedzi Gru jakoś nic sobie nie robią z tego, że superzłoczyńca mieszka tuż obok nich. Więcej – nie tylko Liga Anty-Przestępcza (wprowadzona w drugim filmie) nie próbuje aresztować Gru i jego pobratymców; lecz także w latach osiemdziesiątych bardzo popularny był serial o młodocianym superzłoczyńcy, Balthazarze Bracie. Śmiem twierdzić, że w tym świecie złoczyńcy są, do pewnego stopnia, romantyzowani, tak jak czasem romantyzuje się mafię, piratów czy bandytów z czasów Dzikiego Zachodu.

W głównych filmach Despicable Me było jasno pokazane, że świat przedstawiony ma elementy bardzo komiksowego science-fiction, zwłaszcza jeśli chodzi o technologię czy manipulację genetyczną. Wprowadzenie w drugim filmie Ligi Anty-Przestępczej każe nam myśleć, że będziemy mieć do czynienia z parodią filmów i seriali szpiegowskich, jednak w spin-offach widzimy też elementy nadnaturalne – nie tylko Minionki swego czasu pracowały dla Draculi, a na Villain Conie występowały ryboludy, lecz także w Minionkach: Wejściu Gru pojawia się magia, w postaci Zodiakalnego Kamienia. Tak więc mamy tu do czynienia z superzłoczyńcami, którzy pojawiają się też w horrorach i opowieściach o superbohaterach (i ma to trochę sensu; wielu z tych pierwszych superzłoczyńców z pulpowych magazynów zajmowało się magią i mrocznymi sztukami).

W najnowszym, czwartym już Despicable Me zaś dowiadujemy się o tym, że istnieje szkoła średnia dla superzłoczyńców – Lycee Pas Bon (które można przetłumaczyć jako „Liceum Nie Jest Dobre”, ale pewnie chodziło o coś w stylu „Niedobrego Liceum”). Zarówno Gru, jak i jego przeciwnik w tym właśnie filmie – Maxime Le Łotr – uczęszczali do tej szkoły i spotykają się po raz pierwszy po latach podczas zjazdu absolwentów. Lycee Pas Bon znajduje się pośród ciemnych wzgórz i przypomina stary, nawiedzony zamek. Tu i tam wiszą portrety znamienitych uczniów albo trofea, a maskotką szkoły jest niebezpieczny drapieżnik. W pewnym momencie Gru zostaje zmuszony do włamania się tam, gdyż pewna dziewczynka, Poppy Prescott, chce się uczyć w Lycee Pas Bon i uważa kradzież maskotki za dobry sposób, aby zwrócić na siebie uwagę komisji rekrutacyjnej.

Jak widać, świat superzłoczyńców w Despicable Me pod wieloma względami przypomina ten normalny. W poprzednim artykule zwróciłam też uwagę na to, że superzłoczyńcy zakładający rodzinę nie są rzadkością – wielu z nich ma małżonków i dzieci. Tak naprawdę dla nich łotrostwo to po prostu ścieżka kariery.

Co mówi o Tobie Twoja nora supezłoczyńcy?

Omówiłam ogólne aspekty podziemnego świata złoczyńców. Teraz chciałabym przyjrzeć się szczegółowo samym złoczyńcom, a zwłaszcza ich domom. Bo tak się składa, że wiele z nich zdradza co nieco o osobowościach poszczególnych superzłoczyńców.

Felonius Gru (Despicable Me/Jak ukraść księżyc)

W pierwszym filmie Gru przedstawiony jest jako superzłoczyńca starej daty. Nie tylko wygląda jak Ernst Stavro Blofeld, ale też estetyka jego broni i pojazdów przywodzi na myśl Erę Atomową. Również rakieta, jaką potem buduje, przypomina rakietę z jakiegoś retro komiksu albo serialu science-fiction. W jego pierwszej scenie widzimy go akurat, jak przechadza się i jest złośliwy wobec ludzi, których napotyka. Jego sposób ubierania się też jest bardzo prosty – szary golf, czarna marynarka i szalik.

Przedpokój w domu Gru.

Jego całkiem czarny dom, stojący pośród pastelowego przedmieścia przywodzi na myśl domostwo rodziny Addamsów albo coś z filmów Tima Burtona (zapewne, kiedy Margo, Edith i Agnes widzą ten dom po raz pierwszy, czują się, jak dickensowskie sierotki, które właśnie trafiły do stereotypowego złoczyńcy, który będzie się nad nimi znęcał). W środku spodziewamy się widzieć podobny, mroczny wystrój, pełen pajęczyn i narzędzi tortur… ale kiedy dziewczynki wchodzą do środka, jest tam jasno i w miarę nowocześnie. Prawda, tu i tam stoją zbroje z halabardami, wypchane zwierzęta przerobione na meble oraz pułapki (a w salonie znajduje się nawet żelazna dziewica), ale jest w nim pewna przytulność. Można sobie wyobrazić, że dorosły mężczyzna, który lubi wszystko, co złe i niebezpieczne, może poruszać się po tym domu bez większego problemu. Mieszka tu sam, wie jak się poruszać, aby nie zrobić sobie krzywdy, więc czemu miałby podejmować jakieś środki ostrożności? Dla niego to wszystko jest normalne i być może nawet świadczy o tym, że Gru lubi niebezpieczeństwo, a zwłaszcza – przypływ adrenaliny podczas skoku.

Im dłużej jednak Margo, Edith i Agnes mieszkają z Gru, tym bardziej jego dom się zmienia. Zaczynają pojawiać się zabawki, trawnik jest bardziej zielony podczas przyjęcia urodzinowego Agnes w drugim filmie, a w trzecim pojawia się domek na drzewie pełen świateł. Nawet zrobione z bomb-niewypałów łóżka dziewczynek zostają przemodelowane tak, że wyglądają jak prawdziwe dziecięce łóżeczka. Jednym słowem – ojcostwo zmienia Gru, który już w drugim filmie przebranżawia się na producenta dżemów. Jednak nadal pragnie trochę przygody i dlatego postanawia zostać tajnym agentem.

Oczywiście większość mrocznych planów przeprowadzana jest w ogromnym, metalowym kompleksie łączącym ze sobą laboratorium, wyrzutnię rakiet, taśmę produkcyjną i całe zastępy Minionków. To miejsce nie zmienia się aż tak bardzo na przestrzeni kolejnych filmów, chociaż pewne przedmioty zmieniały swoje przeznaczenie, a w trzecim filmie, kiedy Minionki odeszły, jest ono opustoszałe.

Vector (Despicable Me/Jak ukraść księżyc)

Vector w swoim salonie z podłoga-akwarium.

Vector jest przeciwstawiony Gru od samego początku. Gru jest ponurym i małomównym człowiekiem, Vector jest żywiołowy i wręcz irytująco gadatliwy. Gru jest starszym złoczyńcą, Vector jest młody. Gru ubiera się w ciemne kolory, Vector nosi się na pomarańczowo.

Różnice widać też w ich domostwach. Dom Vectora bardzo wyróżnia się na tle przedmieść – ma białe ogrodzenie i wielką zaokrągloną konstrukcję przywodzącą na myśl grzyba (nie mówiąc już o tym, że z tyłu jest pomalowana na niebiesko piramida). W środku estetyka wygląda bardzo nowocześnie, pełno tam biało-pomarańczowych, smukłych, przypominających designem współczesną technologię powierzchni i mebli. Niebezpieczeństwo też tam jest, ale przejawia się ono w akwarium wbudowanym w podłogę, w którym pływa rekin. Już wcześniej, przy pierwszym spotkaniu z Gru w Banku Zła, Vector prezentował swoje działko wystrzeliwujące kalmary, tak więc można sobie wyobrazić, że fauna morska należy do jego zainteresowań.

Jest w Vectorze pewna dziecinność, a do tego jego ojcem jest prezes Banku Zła, tak więc można sobie wyobrazić, że ta dziwna forteca została zbudowana przez Pana Perkinsa albo przynajmniej przez niego sfinansowana.

El Macho/Eduardo Perez (Despicable Me 2/Minionki rozrabiają)

El Macho należy do tych superzłoczyńców, których gimmickem jest ich narodowość. Dawniej był znany jako złoczyńca, który był „najbardziej macho”, i nawet jego sfałszowana śmierć była niesamowita (miał zginąć obwiązany bombami wokół rekina, który leciał w stronę aktywnego wulkanu). El Macho nosił maskę zapaśnika lucha libre, a w czasach współczesnych jest właścicielem meksykańskiej restauracji, robi wrażenie bardzo serdecznego i wesołego człowieka, a do tego ma syna w wieku Margo i koguta jako zwierzątko.

Hacjenda Perezów

Dom Perezów też ocieka meksykańską kulturą (przynajmniej rozumianą bardzo pobieżnie). Z wierzchu wygląda jak wspaniała meksykańska hacjenda, przytulna i gościnna, w której nawet odbywa się impreza z okazji Cinco de Mayo. Pod spodem jednak wejście do tajnej bazy El Macho przypomina azteckie ruiny z wielkimi, mezoamerykańskimi posągami, a żeby wejść trzeba wystukać na rytmicznej podłodze La Cucaracha.

Można z tego wywnioskować dwie rzeczy. Po pierwsze – El Macho zdecydowanie jest bardzo dumny ze swojego meksykańskiego dziedzictwa. Po drugie – jest w nim pewna dwoistość natury. Jest on i groźnym, chcącym zawładnąć światem superzłoczyńcą; i kochającym ojcem oraz przemiłym gospodarzem. Z chwilą, kiedy Gru odkrywa jego tajną bazę, El Macho jest przeszczęśliwy i zaprasza go do wspólnego planu podboju świata. Dopiero kiedy Gru mu odmawia, El Macho zwraca się przeciwko niemu.

Scarlet O’Haracz (Minionki)

Państwo O’Haracz podziwiają swoją kolekcję.

Scarlet O’Haracz to pracodawczyni Minionków przed Gru, działająca jeszcze w latach sześćdziesiątych. Jest uważana za pierwszego superzłoczyńcę-kobietę, która osiągnęła niesamowity sukces w branży, a elementem jej arsenału są wyposażone w silniki rakietowe, działka i pociski sukienki. Szybko dowiadujemy się, że ma ona obsesję na punkcie Anglii i brytyjskich klejnotów koronnych. Ta obsesja ma dwojakie źródło: po pierwsze – dziecięce pragnienie, aby zostać królową, za które Scarlet była wyśmiewana; a po drugie – tak zwana „brytyjska inwazja”, czyli nagła popularność brytyjskiej kontrkultury, spowodowana przez Beatlesów i Rolling Stonesów.

Nic więc dziwnego, że jej dom przypomina bajkowy zamek z białego kamienia i z czterema wieżami. W środku wypełniony jest licznymi skarbami, które Scarlet zapewne ukradła, a w podziemiach znajduje się loch pełen średniowiecznych narzędzi tortur.

Balthazar Bratt (Despicable Me 3/Gru, Dru i Minionki)

Balthazar Bratt był w latach osiemdziesiątych dziecięcą gwiazdą serialu o młodym geniuszu zła. Kiedy jednak zaczął przechodzić okres dojrzewania, a przez to jego serial tracił na popularności, on sam popadł w szał i uwierzył, że jest swoją postacią. Do walki wykorzystuje zabawki (jo-jo i kostka Rubika), ale też keyboard i rzeczy, które jego postać wykorzystywała w swoich niecnych planach (jak zmodyfikowana guma do żucia albo wielki robot). Ponadto jest on w stanie podszywać się pod innych, dzięki odpowiednim przebraniom i maskom. Tak naprawdę nigdy nie dorósł i wciąż tęskni, zarówno za swoim dzieciństwem, jak i za latami osiemdziesiątymi.

Gru określa dom Bratta jako fortecę, ze względu na jej liczne zabezpieczenia. Postawiony pośrodku wody budynek jest wielkim, fioletowym kolcem z kostką Rubika na czubku. W środku widać nostalgię Bratta jeszcze bardziej, bo walają się tam nie tylko zabawki, lecz także towar z jego serialu.

Dru Gru (jak i Robert Gru; również Despicable Me 3/Gru, Dru i Minionki)

Brat bliźniak Gru, Dru, nie jest superzłoczyńcą, ale chciałby nim być, z powodu tego, jak został wychowany przez ojca, znanego jako Łysy Postrach. Dru odziedziczył fortunę i w trakcie trzeciego Despicable Me powodzi mu się o wiele lepiej niż Gru, niemniej jednak ze sposobu, w jaki opowiada o ich ojcu, Robercie, można wywnioskować, że Łysy Postrach nie widział w nim wielkiej wartości i ciągle porównywał go do brata. Dru mówi też dużo o tradycji, ponieważ okazuje się, że wśród przodków Gru są liczni znani przestępcy.

Rezydencja Dru ocieka przepychem. Jest rozległa, ma basen, przy którym stoi kolekcja czerwonych pojazdów, w głównym holu jest fresk przedstawiający świnie (oficjalnie to, na czym Robert Gru zbił majątek), a pokoje są przepastne i udekorowane drogimi przedmiotami. Ten dom ma taki vibe posiadłości bogacza, który pyszni się swoim bogactwem i folguje kaprysom. W podziemiach też jest mnóstwo złota, ale głównie znajdują się tam arsenał i łupy Łysego Postrachu oraz pomniki poświęcone poszczególnym przodkom rodziny Gru.

Straszliwa Szóstka (minus Wściekły Kułak; Minionki: Wejście Gru)

W latach siedemdziesiątych, kiedy rozgrywa się akcja filmu Minionki: Wejście Gru, Straszliwa Szóstka to bodajże najbardziej popularna drużyna superzłoćzyńców swoich czasów. Mają oni status idoli w świecie łotrostwa. Chociaż to Wściekły Kułak powołał ten zespół do życia, Belle Bottom i cała reszta zdradzają go podczas akcji kradzieży Kamienia Zodiakalnego i zaczynają szukać nowego szóstego członka. Poza Belle i Kułakiem, ta grupa nie ma zbyt wiele osobowości (jedynie bardzo powierzchowne elementy, jak władająca nunchaku zakonnica czy Francuz z krabową dłonią), ale ważne jest to, że nie mają honoru i mały Gru powoli przestaje być ich wielkim fanem za to, co robią Kułakowi.

Siedzibą Straszliwej Szóstki jest sklep muzyczny Criminal Records. Z wierzchu miejsce, gdzie zwykli obywatele mogą kupić sobie płyty przeróżnych wykonawców; pod ziemią (a Gru odkrywa to, dzięki uprzejmości pracującego za ladą pięknego i młodego doktora Nikczemniuka, który udostępnia wybranym specjalne płyty do puszczenia wspak i uruchomienia windy), ogromna przestrzeń pełna światła. A na samym końcu stoi na podwyższeniu stół, z którego Straszliwa Szóstka ocenia potencjalnych kandydatów, jak jakieś jury w konkursie talentów.

Wściekły Kułak (również Minionki: Wejście Gru)

Założyciel Straszliwej Szóstki jest staruszkiem, ale nosi się jak rockman albo przywódca motocyklowego gangu. Jak sam twierdzi, stworzył Straszliwą Szóstkę, bo „jedyne, czego pragnął od życia, to robić potworne rzeczy z kumplami” (dlatego zdrada, a potem zniszczenie jego domu przez byłych kompanów, tak go boli). Wściekły Kułak reprezentuje sobą starsze pokolenie superzłoczyńców, ma ogromne pokłady doświadczenia, zarówno w sztukach walki, jak i w przeprowadzaniu skoków. Nic więc dziwnego, że z czasem staje się dla Gru mentorem.

Można zauważyć pewne podobieństwa pomiędzy domem Gru a domem Wściekłego Kułaka (są nawet teorie, że Gru odziedziczył go po swoim mentorze). Oba znajdują się na przedmieściach i bardzo się wyróżniają, jednak w przypadku Kułaka ma to związek z tym, że jego dom wygląda trochę jak wielkie W. W środku, tak jak w przypadku Gru, Wściekły Kułak ma liczne skóry i meble zrobione ze zwierząt, a do tego w salonie stoi duży, złowrogi fotel. Można sobie wyobrazić, że Gru się wzorował na swoim idolu (chociaż stary superzłoczyńca ma też basen, w którym pływają krokodyle, a tego Gru już nie naśladował).

Maxime Le Łotr (Despicable Me 4/Gru i Minionki: Pod przykrywką)

I tak doszliśmy do ostatniego superzłoczyńcy w tym zestawieniu – pojawiąjącego się w najnowszym, czwartym już Despicable Me Maxime’a Le Łotra. Maxime jest starym kolegą Gru z liceum i widać między nimi pewne podobieństwo – obaj mają zagraniczny akcent: Gru wschodnioeuropejski, a Maxime – francuski. Ponieważ kiedyś Gru wykonał na konkursie talentów ten sam utwór, który szykował Maxime, od tego czasu ten ma do niego osobistą urazę i chce pokazać, że jest lepszy pod każdym względem – ubiera się w kolorowy, drogi płaszcz, jego dziewczyną jest szkolna piękność i femme fatale, a do tego podczas zjazdu absolwentów otrzymuje nagrodę za osiągnięcia (jest nawet zasugerowane, że Maxime to pupilek dyrektorki). W chwili, kiedy odbiera nagrodę, pojawiają się agenci Ligi Anty-Przestępczej, wezwanej przez Gru, i to sprawia, że Maxime w zasadzie jest tym bardziej ogarnięty pragnieniem zemsty na Gru i jego rodzinie.

Nie widzimy, co prawda, domu Maxime’a, ale widzimy jego samolot. Można powiedzieć, że motywem przewodnim tej postaci są owady. Nie tylko jego latająca maszyna wygląda jak żuk, lecz także Maxime ma armię genetycznie zmodyfikowanych karaluchów (które zachowują się trochę jak Minionki) i sam nadał sobie pewne cechy karalucha, ze względu na wyjątkową odporność tych stworzeń. W połączeniu z zielono-złotym płaszczem i wielkimi, zielonymi okularami, karalusze łapki nadają Maxime’owi wygląd jednego z tych kolorowych żuków, których skorupy mienią się w słońcu. Maxime lubi być w centrum uwagi i poniekąd jego rywalizacja z Gru związana jest z tym jednym momentem, kiedy Gru ukradł mu światła jupiterów. To bardzo dziecinna zawiść, która zrodziła się w liceum i Maxime w zasadzie nigdy z niej nie wyrósł.

Podsumowanie

Dla mnie seria Despicable Me to przykład świetnego światotwórstwa. To w jaki sposób te kilka filmów dla dzieci potrafi opowiedzieć poprzez pewne szczegóły w designie i wystroju wnętrz tyle o postaciach, jest czymś, co warto wziąć sobie do serca.

Nawet jeśli wszechobecne Minionki zaczęły mnie już męczyć, to przez lata świat superzłoczyńców robił się coraz bardziej bogaty i ciekawy, ze względu na to, jak jest kreowany i czego dowiadujemy się o nim w każdym filmie. Więcej – za każdym razem właściwie odkrywam o nim coś nowego, jakiś szczegół przyciąga moją uwagę i sprawia, że cały obraz zyskuje nowe znaczenie. I to jest bardzo ważna cecha, którą posiadają tylko niektóre filmy.

Exit mobile version