Przez dwa sezony nowych Kaczych Opowieści wiedzieliśmy o nienawiści Sknerusa McKwacza do Mikołaja. Teraz poznamy jej genezę.
Dobra, muszę od razu zaznaczyć pewną rzecz: nie uważam, aby ten odcinek był dobry. Pod wieloma względami jest on jednym wielkim rozczarowaniem. Ale jednocześnie o genialnym odcinku świątecznym rebootu Kaczych Opowieści – W duchu dawnych świąt! – mówiłam już dwa razy i nie chciałam się powtarzać. Poza tym wpadłam na pomysł, aby trzy pozycje w Fandomowym Kalendarzu Adwentowym układały się w trylogię Jak X ukradł święta i osiemnasty odcinek trzeciego sezonu Kaczych Opowieści mi do niej pasował.
Tak czy inaczej, w poprzednich dwóch sezonach, kiedy rzecz działa się w okresie bożonarodzeniowym (bo Wielka Wyprawa na Mount Nieverest! z pierwszego sezonu technicznie rzecz biorąc dzieje się w święta, chociaż nie jest zbyt świąteczna), Sknerus dawał wyraz swojej niechęci do Mikołaja i wspominał o tym, że Mikołaj „wie, co zrobił”. Nawet kiedy we W duchu dawnych świąt! okazuje się, że Najbogatsza Kaczka Świata tylko udaje swoją nienawiść do Bożego Narodzenia, wciąż przeklina Mikołaja. Tak więc poniekąd Jak Mikołaj ukradł święta! ma wreszcie opowiedzieć o tym, co Mikołaj zrobił takiego strasznego.
Fabuła zaczyna się od tego, że rodzina Kaczorów przygotowuje pułapki na Mikołaja, kiedy nagle on sam staje w drzwiach i pada nieprzytomny. Po dojściu do siebie, twierdzi, że uraz nogi uniemożliwia mu dostarczenie prezentów, dlatego Mikołaj prosi o pomoc swojego dawnego druha, Sknerusa McKwacza. Sknerus jest przez pewien czas nieprzejednany i zgadza się dopiero wtedy, kiedy jego „wróg” proponuje układ: Sknerus pomoże z prezentami, a Mikołaj nigdy więcej go nie odwiedzi. Jako że Hyzio, Dyzio i Zyzio są „zbyt podatni na czar Mikołaja”, a Tasia od samego początku bierze stronę McKwacza, Sknerus wybiera ją na dodatkową pomoc. Przy okazji w retrospekcjach dowiadujemy się jak Mikołaj i Sknerus się poznali.
Pomimo tego, że powód, dla którego Sknerus nienawidzi Mikołaja jest raczej rozczarowujący, ten odcinek sam w sobie nie jest pozbawiony plusów. Po pierwsze, całkiem ciekawie wplata do historii tradycję niegrzecznych dzieci dostających węgiel. Po drugie, Sknerus McKwacz w retrospekcjach jest o wiele bardziej podobny do chciwca z komiksów i oryginalnego serialu (podczas gdy rebootowy Sknerus bardziej dba o przygody). Po trzecie wreszcie, powód, dla którego Mikołaj jest w stanie w jedną noc objechać cały świat, pasuje klimatem do reszty serii.
A jak chcecie poczytać więcej o odcinkach Kaczych Opowieści, to tutaj macie osiem, które uważam za najlepsze.
