Site icon Planeta Kapeluszy

Meg ogląda Merlina – 4×11 „Serce łowcy”

Reklamy

Po długiej przerwie powracamy do retrospektywy Przygód Merlina. Poprzednio wspominałam, że dzisiejszy odcinek, Serce łowcy, stanowi rozwiązanie wątku Ginewry sprzed poprzednich dwóch epizodów… ale po ponownym obejrzeniu, widzę, że to nie do końca prawda, choć sam wątek idzie bardzo do przodu.

Pojawia się też księżniczka, która jest poważną rywalką do serca Artura i która swego czasu wzbudziła pewne emocje jeszcze zanim Serce łowcy zostało wyemitowane… a w samym odcinku była ona miłym zaskoczeniem.

Opis Fabuły:

Artur ogłasza, że aby przypieczętować pokój z sąsiednim państwem Nemeth, weźmie ślub z księżniczką Mithian, co bardzo nie podoba się Merlinowi. Księżniczka okazuje się być miła, dowcipna i od razu wpada w oko Arturowi. Tymczasem wioskę, w której osiadła wygnana Ginewra, atakują rozbójnicy i niedoszła królowa trafia do niewoli u niejakiego Heliosa. Helios od razu zauważa urodę Ginewry i zaprasza ją na wspólną kolację. Sprawy szybko się komplikują, kiedy wychodzi na jaw, że Helios współpracuje z Morganą. Planują oni zaatakować Camelot, a dzięki Agravaine’owi mają plany do podziemnych tuneli pod zamkiem.

Co Z Tego Pamiętam:

Jeszcze czekając na nowy odcinek Merlina, fanbaza spodziewała się, że z Mithian coś będzie nie tak. Zważywszy na to, jak Gwen została potraktowana, mieliśmy wobec księżniczki tak samo negatywne usposobienie jak sam tytułowy bohater. Kiedy jednak zobaczyliśmy Mithian w samym odcinku, nagle okazała się ona miłym zaskoczeniem i trudno jej było nie lubić.

To, co najlepiej zapamiętałam z Serca łowcy, to właśnie Mithian… jak również to, że w którymś momencie Ginewra zostaje zamieniona przez Morganę w łanię i musi uciekać przed Arturem, rycerzami i Mithian, którzy wybrali się na polowanie z okazji święta Ostary. Helios i wątek planów podziemnego przejścia, mi umknęły, tak samo jak to, że małżeństwo z Mithian miało położyć kres kwestii spornej o ziemie Gedref.

Wnioski Ogólne:

Nie jest to pierwszy raz, kiedy pojawia się księżniczka, która ma być dobrą partią dla Artura i rywalką dla Ginewry. Mieliśmy już Vivian i Elenę, i w obu przypadkach Artur i jego tymczasowa ukochana, nie byli dobrze dobrani. Aby zainteresować się takim pustakiem, jak Vivian, Artur potrzebował eliksiru miłości, zaś z Eleną dogadywał się w miarę dobrze, ale oboje widzieli się raczej jako przyjaciół, niż parę. Teraz kwestia jest o tyle unikalna, że to nie Uther Pendragon nalega na polityczne małżeństwo syna, tylko sam Artur się na nie decyduje, aby wzmocnić pozycję Camelotu i zdobyć sojusz z Nemeth… ale też, aby zapomnieć o Ginewrze.

Księżniczka Mithian wydaje się być idealną partią dla króla Artura. Nie tylko jest zjawiskowo piękna, miła i wyrozumiała, lecz także uwielbia polowania. Jest nawet bardzo przyjacielska wobec Merlina i chce, aby on ją polubił. Niemal od razu między Mithian a Arturem zawiązuje się nić porozumienia. Dlatego nawet Merlin (choć z początku nie przepadał za księżniczką, wierząc, że zgodnie z przeznaczeniem to Ginewra ma być królową) z czasem się do niej przekonuje. Jej jedynym przewinieniem wydaje się to, że lubi polowania (coś, co łączy ją z Arturem) i że podczas jednego z nich zamierza strzelać do młodej łani (która, tak się składa, że jest przemienioną Gwen).

Artur ma możliwość złączenia się z kobietą prawie że stworzoną dla niego, ale Ginewra też ma nowego kandydata na love interesta. Helios na początku odcinka wydaje się być kolejnym przywódcą zbójców atakujących pobliskie wioski, podobnym do Kanena, czy Ebora, ale już w następnych dwóch scenach rozpływa się nad urodą Gwen, zaprasza ją na posiłek, daje suknię i po usłyszeniu jej fałszywej historyjki o utracie całej rodziny i ucieczce, deklaruje chęć obrony Ginewry przed niebezpieczeństwem. Jest wojownikiem, ale ma też pewną klasę.

Gwen jest raczej ostrożna, trochę nawet boi się Heliosa, ale w tym momencie raczej nie ma gdzie iść, jako że jest wygnana. Sytuacja ulega zmianie, kiedy okazuje się, że Helios współpracuje z Morganą i właśnie czarownica przyszła rozmawiać o interesach. Ginewra najpierw próbuje wycofać się do innego pomieszczenia, aby nie zostać rozpoznaną, a potem słucha po kryjomu rozmowy przywódcy rozbójników z Morganą. Tak też dowiaduje się o tym, że Morgana zamierza zaatakować Camelot, używając podziemnych korytarzy, służących do ucieczki w razie oblężenia zamku. (Jest cały wątek poboczny o tym, jak Agravaine najpierw próbuje wymusić na uczniu kartografa, aby wykradł dla niego plany, ale chłopak odmawia, bo jest lojalny wobec króla, tak więc zostaje pchnięty nożem; a potem Morgana każe Agravaine’owi samemu wykraść plany i za pomocą magii robi ich kopię.)

Niestety przez przypadek Gwen zdradza się z tym, że podsłuchiwała i musi uciekać… ale chce też poinformować Camelot o tym, że grozi im niebezpieczeństwo. Dlatego Morgana zamienia ją w łanię, akurat jak mają miejsce łowy z okazji święta Ostary.

Serce łowcy w tym momencie sięga po bardzo baśniowy wątek. Sama całe dekady wcześniej czytałam historię o księciu zamienionym w srebrnego jelenia, który musiał uciekać przed łowczymi i tylko jego ukochana mogła mu pomóc; ale jest też grecki mit o myśliwym Akteonie zamienionym przed boginię Artemidę w jelenia oraz baśń braci Grimm, gdzie z kolei jelonkiem staje się jedno z dzieci, które zabłądziły w lesie. Jako że same jelenie są symbolem gracji, niewinności i piękna przyrody, jest coś dramatycznego, a nawet poetyckiego w historii, gdzie zamieniony w jelenia bohater musi uciekać przed myśliwymi, którzy widzą w nim tylko zwierzynę. W tej historii ponadto jednym z myśliwych jest wybranek Ginewry i właśnie dlatego odcinek nosi tytuł Serce łowcy.

Na szczęście Merlin widzi, kim jest stojąca przed nim łania i pomaga jej uciec, a po całym zamieszaniu znajduje ją nieprzytomną w lesie, zmienia z powrotem w człowieka i wyciąga z jej uda strzałę. Dzięki temu też dowiaduje się o tym, że Agravaine współpracuje z Morganą i że planują atak na Camelot (niestety potem Artur nie wierzy Merlinowi, bo Agravaine zdążył odłożyć plany podziemi na miejsce).

Sam Artur niby jest gotowy, aby zapomnieć o kobiecie, która go zdradziła, i poślubić księżniczkę Mithian, która nie tylko ma ten sam status społeczny, co on (i małżeństwo z nią dałoby Camelotowi liczne polityczne korzyści), lecz także wydaje się być idealnie dobrana pod niego. Na samym początku odcinka król nie chce nawet słyszeć imienia dawnej ukochanej i grozi Merlinowi wygnaniem, jeśli jeszcze raz je wypowie. Jednakże w lesie Artur znajduje pierścionek zaręczynowy Ginewry i to sprawia, że jego uczucia powracają. Rozmawia z Merlinem na ten temat, a Merlin zapewnia go, że jeszcze jest czas, aby odnaleźć Ginewrę i wszystko naprawić (trzeba tu nadmienić, że i sama Gwen czuje się paskudnie po całej tej historii z Lancelotem).

Ostatecznie Artur postanawia nie zaręczać się z Mithian, ale daje jej ziemie Gedref w posiadanie jako oznakę dobrej woli. Sama Mithian na początku jest trochę nie w sosie po odtrąceniu, ale kiedy tylko dowiaduje się, że Artur gotów byłby oddać za ukochaną całe królestwo, jest bardzo wyrozumiała i wręcz pragnie być tak samo kochana.

(I jeszcze taka ciekawostka – w pewnym momencie, podczas pracy nad tym odcinkiem, akurat Bradley Cooper miał opuchliznę po zabiegu dentystycznym, więc często filmowano go z boku. W ostatniej scenie z Mithian widać jednak jego spuchnięty policzek.)

W każdym razie Serce łowcy kończy się tym, że Artur jest gotowy przyjąć Ginewrę z powrotem. A w następne dwa odcinki będą wielkim finałem czwartego sezonu, gdzie powróci Excalibur, a Artur i Merlin spotkają Tristana i Izoldę.

Exit mobile version