Maj z Indiana Jonesem · Miesiące z...

Maj z Indiana Jonesem – Dziewczyny Indiany Jonesa

Często mówi się o „dziewczynach Bonda” – kobiecych postaciach, które pojawiają się w serii o 007 i grają w niej istotną rolę – nie tylko jako love interest, ale też jako towarzyszka albo przeciwniczka. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że jest też coś takiego jak dziewczyny Indiany Jonesa (co być może nawet było zamierzone ze strony Lucasa i Spielberga; w końcu jedną z inspiracji dla Indy’ego był James Bond).

Z czasem wypracowałam pewną teorię na temat dziewczyn Indiany Jonesa i postanowiłam się z Wami nią podzielić.

Nauczycielka Indy’ego – Helen Seymour

Na początek wspomnę dla porządku o Kronikach Młodego Indiany Jonesa. Jeśli chodzi o pierwsze miłości Indy’ego, to było ich całkiem sporo – od młodej księżniczki Sofii z rodu Habsburgów, poprzez liczne dziewczyny jego lat nastoletnich (w tym fikcyjną córkę Edwarda Stratemeyera, który wydawał m. in. Nancy Drew; oraz, również fikcyjną, siostrę irlandzkiego aktywisty Seana Lemassa), a na samej Macie Hari skończywszy. Ja jednak zaliczyłabym jako dziewczyny Indiany Jonesa także matkę głównego bohatera (która pojawia się tylko w sekcji dzieciństwa) oraz jego guwernantkę Helen Seymour (która przy okazji była też nauczycielką Henry’ego Jonesa Seniora). Powiedziałabym nawet, że panna Seymour ma większy rozwój postaci od Anny Jones, gdyż pani Jones ma tylko dwa odcinki, gdzie faktycznie gra większą rolę (w jednym jest napastowana przez Pucciniego, w drugim opiekuje się chorym na tyfus synem w Chinach), zaś Helen pokazana jest z początku jako sztywna Brytyjka, aby potem otwierać się na nowe idee (poza tym jej relacje z Indy’m są całkiem fajne).

Teraz przejdźmy po kolei do każdej dziewczyny Indiany Jonesa w poszczególnych filmach i przedstawię Wam moją teorię.

Najpierw mamy Marion Ravenwood. Jest to kobieta silna, ale nie z wyboru. Życie doprowadziło ją do sytuacji, w której musi ona wiązać koniec końcem w dalekim Nepalu i ubierać się bardzo praktycznie i po męsku, ale wielokrotnie widzimy też (zwłaszcza w Egipcie, kiedy ona i Indy zatrzymali się u Sallaha; albo kiedy Belloq chce nawiązać z nią bliższe relacje), że jeśli miałaby taką możliwość, to ubierałaby się bardziej kobieco. Ponieważ naziści spalili jej bar, Marion postanawia towarzyszyć Indy’emu do czasu, aż ten nie da jej obiecanej forsy. Ona nie chce tu być i wielokrotnie jest w niebezpieczeństwie, ale ponieważ tak naprawdę nie ma gdzie iść, musi wybrać się na przygodę z Indy’m.

W nieco gorszym położeniu jest Willie Scott, która również została wciągnięta do przygody, ale nie miała w tej sprawie nic do gadania. Ze świateł reflektorów, oraz świata drogich sukienek i kosmetyków trafia do indyjskiej dżungli i ludzi, których zwyczajów nie rozumie. Jako postać, Willie miała stanowić kontrast do Marion w sposobie, w jaki znosi trudy przygody, w którą została wplątana. Chociaż Marion też nie była tak twarda, jak jej pierwsza scena kazałaby nam myśleć, to Willie jednak częściej narzeka, częściej wykazuje się ignorancją i przez większość filmu jest mało użyteczna. Z tego też powodu większość ludzi (w tym również Indiana Jones i Short Round) uważa ją za irytującą. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest bardzo płytka, a jej relacje z Indy’m opierają się w zasadzie na wzajemnej niechęci i zawoalowanym napięciu seksualnym.

W komiksach Willie uczestniczyła jeszcze w jednej przygodzie Indy’ego, a potem doszła do wniosku, że ma dość i wróciła do Ameryki kontynuować swoją karierę śpiewaczki. Przygody nigdy nie były dla niej i to w zasadzie było wiadome od samego początku.

Doktor Elsa Schneider różni się od swoich dwóch poprzedniczek na kilku różnych poziomach. Wspominałam, że Indy flirtuje z nią od samego początku; wspominałam, że jest ona archeologiem jak doktor Jones i łączy ich miłość do przeszłości; w końcu wspominałam też, że była pomyślana jako femme fatale, która współpracuje z nazistami, aby znaleźć Graala i nawet uwiodła obu Jonesów… ale jednocześnie jest gotowa zdradzić Donovana i płacze na widok nazistów palących książki. W przeciwieństwie do Marion i Willie, ona nie tylko chce tutaj być, ale też jest żywo zainteresowana odnalezieniem Graala dla celów wyższych niż materialne. Powiedziałabym nawet, że Elsa jest lustrzanym odbiciem Henry’ego Jonesa Seniora – tak jak on, ma obsesję na punkcie Graala, jednak dla Henry’ego Graal symbolizuje coś więcej niż tylko artefakt umożliwiający wieczną młodość i nieśmiertelność; a także przez całą tę podróż starszy z Jonesów ma okazję przejść rozwój postaci i stać się lepszym ojcem. Tymczasem Elsa podąża za Graalem i za ludźmi, którzy mogą ją do niego zaprowadzić, ale nie wydaje się pojmować do końca, czym jest Graal. Już sam Indy zwraca jej uwagę, że Elsa przystała do ludzi, których ideologia jest przeciwieństwem wszystkiego, co Święty Graal reprezentuje. Ostatecznie ta sama obsesja, która kierowała nią przez cały film, jest powodem jej dosłownego upadku.

Technicznie rzecz biorąc, Królestwo Kryształowej Czaszki ma dwie dziewczyny Indiany Jonesa, bo w tym filmie powraca Marion, ale w zasadzie od pierwszego trailera zdawało się, że nową dziewczyną Indy’ego będzie Irina Spalko. Poprzednia dziewczyna Indy’ego była femme fatale pracującą dla totalitarnego reżimu. Irina z kolei nigdy nie flirtuje z Indy’m, od samego początku jest główną przeciwniczką, i są momenty kiedy bywa groźna i pozbawiona skrupułów. Ona zamierza znaleźć kryształowe czaszki choćby nie wiadomo co; ona ma własne potworne plany do zrealizowania. Tak jak Elsa, ma obsesję na punkcie artefaktu, którego postaci szukają przez cały film, ale w przeciwieństwie do Elsy nie tylko wierzy w reżim, któremu służy, ale też jest gotowa zabić, aby dostać kryształowe czaszki (o czym mogą zaświadczyć nie tylko żołnierze w magazynie pięćdziesiąt jeden, ale i pewne peruwiańskie plemię). Jedyny wyższy cel, jaki można jej przypisać, to pragnienie wiedzy – Irina chce „wiedzieć wszystko” i dlatego szuka kosmitów, którzy przekażą jej tą wiedzę. Jednak tak samo jak Elsa, Irina ginie przez swoją obsesję.

Być może teraz uważacie, że ten post to jedna wielka powtórka z tego, co mówiłam o wszystkich czterech paniach, omawiając poszczególne filmy. Moja teoria opiera się jednak na tym, że mamy dwie dziewczyny, które „nie chcą tu być” i są zmuszone do tego, aby brać udział w przygodzie; i mamy dwie dziewczyny, które „chcą tu być”, mają obsesję na punkcie artefaktu, którego szukają, i to prowadzi do ich zguby.

W tym kontekście Helena Shaw jest kolejną naturalną ewolucją dziewczyny Indiany Jonesa. Nie tylko jest pomyślana jako lustro dla Indy’ego sprzed lat – jako awanturniczka, która szuka artefaktów, aby je sprzedać, a jednocześnie zależy jej na kilku osobach; lecz także jako ktoś, kto wyciąga Indy’ego w przygodę. Bo tym razem to Indy „nie chce tu być” i tym razem to Indy jest zmuszony przez okoliczności zewnętrzne, aby brać udział w przygodzie, tak jak Marion i Willie przed nim.

A co za tym idzie, historia zatacza koło.


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź