Aktualności: Twitterowy dylemat

Hej, czy ktoś z Was jeszcze pamięta, że mam Twittera?

Prawda jest taka, ze założyłam go głównie po to, aby mieć jeszcze jeden kanał promocyjny dla bloga. Myślałam, że z czasem coraz więcej ludzi będzie mnie tam obserwować i sprawdzać, co jest na Planecie Kapeluszy. No i chciałam tez zobaczyć o co kaman, podszkolić się i być może dzięki temu mieć większe szanse jako copywriter.

Tylko, że prawie nic tam nie robię. Jeśli już, to częściej udzielam się na tumblrze lub, ewentualnie, na fejsie, bo nie mam za bardzo co tweetować, a i tak odzew jest nijaki. Głównie to odpowiadam tam na tweety innych albo retweetuję śmieszne teksty. Za to już od jakiegoś czasu Tweeter mnie bardziej wkurza niż bawi.

Dlatego zaczęłam rozważać usunięcie konta. Z drugiej strony ciągle mnie tam coś trzyma – w sumie lubię to, co Polacy odstawiają tam w każde Prima Aprillis, a i raz na jakiś czas natrafię na coś fajnego. Ale czy jest to wystarczający powód, by zostać?

Doszłam do wniosku, że jeśli przez ten weekend nadal będę chciała usunąć konto, to to zrobię. Na razie jednak daję tym dwóm osobom, które mnie tam śledzą, znać, że taka ewentualność może mieć miejsce.

Tak więc do widzenia w poniedziałek!

Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Wodogrzmoty Małe

Uwaga! Tekst zawiera spoilery do Wodogrzmotów Małych.

Podczas gdy ludzie nadrabiają Stranger Things, ja postanowiłam w czerwcu powtórzyć sobie inny serial o małym miasteczku kryjącym w sobie niezwykłe tajemnice; i z młodymi bohaterami będącymi pod opieką nieco zrzędliwego i cynicznego dorosłego – Wodogrzmoty Małe.

I tak się składa, że kultowy serial Disneya również obchodzi w tym roku dziesięć lat, bo dokładnie 15 czerwca 2012 roku wyemitowany został pierwszy odcinek Wodogrzmotów Małych (mówiłam Wam już kiedyś, że 2012 to szczególny rok dla fandomów). I choć serial się skończył, do tej pory fandom żyje i tworzy kolejne teorie na temat Billa Ciphera, Stana i całej reszty.

Tak więc pozwólcie, że opowiem Wam o mojej historii z Wodogrzmotami Małymi.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Wodogrzmoty Małe”

Fandomy Po Latach – krótka notka o Arrowverse

Ten miesiąc chciałam poświęcić Arrow – powtórzyć cztery pierwsze sezony i wreszcie nadrobić cztery pozostałe, o których słyszałam, że są całkiem spoko.

Pod koniec kwietnia dowiedziałam się jednak, że Legends of Tomorrow i Batwoman zostały anulowane – najprawdopodobniej z powodu złej oglądalności i tego, że CW szykuje się do bycia sprzedanym w najbliższym czasie. W rezultacie jedynymi serialami Arrowverse, które pozostały na placu boju, jest The Flash, który już ledwo zipie, oraz Superman i Lois, którzy wydają się być oderwani od reszty…. (No i jest jeszcze Stargirl, która dzieje się na innej Ziemi i jeszcze nie miała okazji spotkać się z bohaterami z Ziemi-Prime).

Nagle zapragnęłam więc przypomnieć sobie Arrowverse – obejrzeć nie tylko Arrow, ale i Flasha, Supergirl i Legends of Tomorrow (Black Lightning mi swego czasu nie podpasował, a Batwoman jest jeszcze zbyt świeża) – i poświęcić im jakiś większy artykuł. Niestety, moja obecna praca nie pozwala mi tego zrobić w przeciągu jednego miesiąca, dlatego postanowiłam, że szczegółowy tekst przygotuję później. A na razie napiszę kilka słów o Arrowverse w ogóle.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – krótka notka o Arrowverse”

Krótka notka o „Star Trek: Strange New Worlds”

Dawno nie gadaliśmy o Star Treku, ludzie!

A akurat na Strange New Worlds czekałam prawie równie mocno, jak na Lower Decksy, bo ta seria obiecała nam powrót do tradycji – to epizodycznej formuły, do poznawania nowych planet i do bardziej optymistycznych przygód. Poza tym głównym bohaterem miał być Christopher Pike – kapitan, który był poprzednikiem Kirka na Enterprise; a wśród jego załogi miały pojawić się znane z Oryginalnej Serii twarze: nie tylko Spock czy Pierwsza, lecz także siostra Chapel, porucznik Uhura, doktor M’Bega, czy piękny i młody Jim Kirk.

Jak więc wyszedł pierwszy odcinek Star Trek: Strange New Worlds?

Czytaj dalej „Krótka notka o „Star Trek: Strange New Worlds””

Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Gra o Tron

Uwaga! Tekst zawiera spoilery do ośmiu sezonów Gry o Tron!

Kwiecień zwykle był na Planecie Kapeluszy poświęcony szeroko pojętej fantastyce. Tak po prawdzie to pierwsza edycja Fantastycznego Kwietnia była też pierwszym Miesiącem z… na tym blogu. Tak się też składa, że w kwietniu premiery kolejnych sezonów miała Gra o Tron, czyli serial, który przez całe lata był fenomenem, jeśli chodzi o telewizję. Dzisiaj jednak jest to jeden z tych tworów popkultury, na którego spadła masa krytyki, po części z powodu tego, czym się stał, a po części dlatego, że na pewne rzeczy, które w nim się pojawiały, spoglądamy dziś nieco inaczej.

Pomyślałam więc, że w kwietniu opowiem Wam o moich wrażeniach z serialu, porównam go trochę do innych serii fantasy, które śledziłam, i spróbuję dociec, na czym polegał fenomen Gry o Tron.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Gra o Tron”