Aktualności

Aktualności: Powrót do korzeni?, czyli dylemat fanfikowca

Mam pewien dylemat. Ale żeby wyjaśnić jaki, pozwólcie, że opowiem Wam małą historię.

Dawno, dawno temu, w początkach działania mojego bloga miałam zwyczaj wstawiać na mojego bloga fanfiki. Było to trochę wtórne względem Polskiej Bazy Opowiadań i Fanfiction, gdzie publikowałam owe fanfiki oryginalnie i zwykle ograniczałam się tylko do tych, które są po polsku i które uważałam za dobre. Zawsze też wstawiałam je w piątek.

Z czasem zaczęłam uważać Planetę Kapeluszy za miejsce na moją publicystykę, niż twórczość i postanowiłam literackie rzeczy publikować w innych miejscach.

Niemniej jednak kiedy robiłam pierwszy Lipiec z Lucky Lukiem w 2013, jako część obchodów ustanowiłam, że w lipcowe piątki będę wstawiać różne swoje fanfiki do Lucky Luke’a. Nie było ich zbyt dużo – była Koniowatość, która opowiadała o tym jak Jolly Jumper nabawił się kulawizny i musiał na jakiś czas odpocząć (i to był pretekst do rozmyślań nad relacjami samotnego kowboja z jego koniem… a także do refleksji filozoficznych😆); było krótkie opowiadanie na forumowy konkurs Mary Sue, Gary Zajebisty… i była wieloczęściowy fik Daltonowie rozdzieleni, gdzie pewien sędzia postanowił, że wyśle Daltonów do trzech różnych więzień, w nadziei, że z daleka od siebie będą mniej kłopotliwi i bardziej podatni na resocjalizację.

I właśnie o Daltonów rozdzielonych mi chodzi. Bo po pierwsze – piątki w lipcu 2013 mi się szybko kończyły i w rezultacie z trzech napisanych rozdziałów, opublikowałam na Planecie tylko dwa; a po drugie – wielokrotnie potem chciałam wrócić do tej historii (jako że w niej eksplorowałam trochę braterskie relacje między Daltonami), ale nie miałam weny.

Aż do marca 2026. Bo tak się jakoś złożyło, że odcinek o Daltonach w najnowszym aktorskim Lucky Luke’u miał w sobie tyle ciepła, że od razu nawenił mnie do fika, którego przerwałam trzynaście lat temu i teraz piszę już siódmy rozdział.

Przechodząc wreszcie do rzeczy: mój dylemat polega na tym, czy w ramach kontynuacji pierwszego Lipca z Lucky Lukiem wrócić do piątkowego publikowania Daltonów rozdzielonych na Planecie Kapeluszy, czy jednak pozostawić bloga jako ściśle publicystyczną przestrzeń.

Dlatego niebawem przygotuję ankietę na temat tego, czy przywrócić na krótki czas fanfiki, czy jednak nie. Byłabym też wdzięczna za opinię pod tym postem.

Krótka notka

Krótka notka – Lucky Luke (2026)

W poniedziałek wyszedł na Disney Plus aktorski serial o samotnym kowboju. Kto śledził moje social media, ten wie, że czekałam na niego już od jakiegoś czasu i nawet obawiałam się, że nie będzie on dostępny w Polsce. Niemniej jednak Lucky Luke (2026) pojawił się i pochłonęłam go w całości jednego dnia.

Pojawił się jednak pewien dylemat: czy pisać o moich wrażeniach od razu, czy poczekać na do nadchodzącego Lipca z Lucky Lukiem, tak jak sobie zaplanowałam? W końcu doszłam do wniosku, że i tak będę wracać do tego serialu i pisać o nim w kontekście aktorskich adaptacji, „poważnego” Lucky Luke’a, czy nawet motywu samotności, który przewija się również w komiksach.

Na razie opowiem więc czym mnie ten serial zachwycił, a czym nie.

Continue reading „Krótka notka – Lucky Luke (2026)”
Krótka notka

Krótka notka – aktorski „One Piece” i Tony Tony Chopper

Drugi sezon aktorskiego One Piece już za nami. Tak jak w przypadku pierwszego sezonu mam kilka przemyśleń, a że ten sezon kończy się na arcu Królestwa Drum, po którym do Słomkowych Kapeluszy dołącza Tony Tony Chopper, najwięcej do powiedzenia mam właśnie o nim.

Zwłaszcza że mam wrażenie, że Chopper był jednym z tych elementów drugiego sezonu, którego widzowie byli najbardziej ciekawi.

Tak więc zobaczmy, jak wyszedł ten sezon, a Chopper w szczególności. (Uwaga, będą małe spoilery.)

Continue reading „Krótka notka – aktorski „One Piece” i Tony Tony Chopper”