Wrzesień ze Star Trekiem – Meg i Oscar oglądają “Szał”

Tym razem coś z zupełnie innej beczki! Witaj, Oscar, i dziękuję za to, że zechciałeś wziąć udział w oglądaniu ze mną Star Treka.

Oscar: Dziękuję za zaproszenie do wspólnego oglądania.

Ponieważ okres halloweenowy zbliża się wielkimi krokami, a Star Trek ma mnóstwo odcinków, które nadają się na Halloween postanowiłam poprosić Oscara Readmore z O. G. coś tam napisał, aby obejrzał ze mną któryś z tych odcinków.

Padło na Szał, czyli piąty odcinek trzeciego sezonu Star Trek: Enterprise, w którym pojawią się (tak jakby) zombie.

Nie przedłużając przechodzimy do naszych wrażeń z Szału.

Czytaj dalej „Wrzesień ze Star Trekiem – Meg i Oscar oglądają “Szał””

Wrzesień ze Star Trekiem – Język klingoński i jego znaczenie dla popkultury

Star Trek pełen jest różnych ciekawych kultur – może nawet opartych trochę na ziemskich kulturach, ale jednak mających swoje własne unikalne elementy – własną religię, filozofię, rytuały, opowieści, historię…

I cóż, jedną z najbardziej popularnych ras w Star Treku są Klingoni, którzy zaczynali w Oryginalnej Serii jako przeciwnicy Federacji, ale wraz z nastaniem Następnego Pokolenia zyskali nieco niuansu za sprawą odcinków poświęconych komandorowi Worfowi. W rzeczy samej, kultura klingońska w ujęciu Worfa – kultura, w której ceni się honor i odwagę w boju – była tak fascynująca, że trudno się było w niej nie zakochać.

Nic więc dziwnego, że kiedy na potrzeby startrekowych filmów został rozwinięty język klingoński, znaleźli się ludzie, którzy zapragnęli się go nauczyć. Jednak zasługi języka klingońskiego dla popkultury wykraczają poza fandom Star Treka. Bo to właśnie dzięki niemu w ogóle pewne produkcje filmowe i telewizyjne podejmują wysiłek tworzenia fikcyjnym rasom oddzielnych języków.

Czytaj dalej „Wrzesień ze Star Trekiem – Język klingoński i jego znaczenie dla popkultury”

Wrzesień ze Star Trekiem – Ta okropna Federacja

Ach, Zjednoczona Federacja Planet… organizacja skupiająca w sobie liczne startrekowe światy, które pomimo wewnętrznych różnic wyznają podobne wartości tolerancji, współczucia i eksploracji ku wspólnemu dobru.

A jednocześnie banda świętoszkowatych hipokrytów, która dopuściła się różnych potwornych rzeczy na przestrzeni wieków i która chce dyktować innym rasom co jest dobre, a co złe; a jednocześnie zasłania się Pierwszą Dyrektywą, kiedy na mniej zaawansowanych planetach źle się dzieje.

Zarówno wewnątrz uniwersum Star Treka, jak i poza nim, Federacja była i jest poddawana licznym krytykom ze względu na to jak prowadzi swoją politykę i jaka się jawi. Co więcej – jeśli w nie-startrekowej franczyzie pojawia się Federacja zrzeszająca liczne planety, nieraz ma ona faszystowskie zapędy.

Przyjrzyjmy się temu jak Zjednoczona Federacja Planet jest postrzegana.

Czytaj dalej „Wrzesień ze Star Trekiem – Ta okropna Federacja”

Wrzesień ze Star Trekiem – Moje dziesięć ulubionych postaci w Star Trekach

Przez długi czas istniała dla mnie tylko Oryginalna Seria, a co za tym idzie – uważałam „oldschoolową” załogę Enterprise za jedynie słuszną. Pamiętam, że kiedy odkrywałam Star Treka, z czasem wymieniałam Kirka, Spocka, Sulu i Scotty’ego jako swoje ulubione postaci w serii. Kiedy jednak trzy lata temu postanowiłam nadrobić pozostałe Star Treki, nie tylko poznawałam nowe załogi i się do nich przekonywałam, lecz także zaczęłam wypatrywać tych odcinków, gdzie poszczególne postaci miały nieco więcej do roboty. Zaczęło się od Worfa i Daty w Następnym Pokoleniu, a potem szło to dalej, chociaż w dzisiejszych Star Trekach znalezienie ulubionej postaci (przynajmniej takiej, której odcinków bym wypatrywała z wyczekiwaniem) jest trochę trudniejsze.

Tak czy inaczej, postanowiłam pokazać Wam dziesięć postaci w Star Trekach, które ogląda mi się z niekłamaną przyjemnością.

Czytaj dalej „Wrzesień ze Star Trekiem – Moje dziesięć ulubionych postaci w Star Trekach”