Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Axis Powers Hetalia

Uwaga! Tekst jest o personifikacjach krajów i może podejmować tematy polityczne.

W listopadzie chciałam przygotować Ze wspomnień fana… o Axis Powers Hetalii. Przez te dziesięć lat nosiłam się z napisaniem tego tekstu, i jakoś tak zawsze wyobrażałam sobie, że Ze wspomnień fana… o Hetalii powinien powstać na Dzień Niepodległości, najlepiej właśnie na dziesiątą rocznicę bloga (bo w pewnym momencie pisałam do tego fandomu głównie o Polsce). Ostatecznie jednak tegoroczny patriotyczny tekst był o czymś zupełnie innym. A i kiedy zaczęłam ten miesiąc, trochę trudno było mi się wziąć za Hetalię, która jest, no cóż, dość specyficznym tworem i niektóre rzeczy związane z Rosją i jego sistrami, czy drugą wojną światową czyta mi się teraz o wiele trudniej.

Niemniej jednak przeczytałam trzy tomy, które swego czasu kupiłam, obejrzałam pierwsze anime i przypomniałam sobie jaki to swego czasu był sympatyczny fandom. Bo też choć sama manga może nie wydawać się mało interesująca (ot, krótkie historyjki o personifikacjach krajów), o tyle to, co robił z tymi postaciami fandom, było nieraz fascynujące.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Ze wspomnień fana: Axis Powers Hetalia”

Fandomy Po Latach – Siedem anime, które były dla mnie przełomowe

Dawno, dawno temu, na Polskiej Bazie Opowiadań i Fanfiction, Vampircia przygotowała tekst pod tytułem Top 10 mang i anime, które były dla mnie przełomowe. Kiedy go przeczytałam, wiedziałam, że kiedyś napiszę podobną listę. Obchody dziesięciolecia bloga wydawały mi się odpowiednim powodem, aby taki tekst przygotować, a że w sierpniu 2018 roku byłam na swoim pierwszym konwencie, pomyślałam, że to właśnie sierpień poświęcę animcom.

Tak jak Vampircia swego czasu, tak i ja zaznaczam teraz, że to niekoniecznie są anime, które były jakoś specjalnie przełomowe dla świata, ale właśnie dla mnie, ze względu na to, jaką rolę odegrały w moim życiu. Niektóre z nich nie są nawet moimi ulubionymi animcami, ale znalazły się w tym zestawieniu, bo uważam je za ważne w jakiś sposób. W przeciwieństwie też do pozostałych list występujących na tym blogu, kolejność nie jest podyktowana „ważnością”, a ma bardziej charakter chronologiczny.

Czytaj dalej „Fandomy Po Latach – Siedem anime, które były dla mnie przełomowe”

Kolejne dziesięć moich najlepszych fanfików

W swoje urodziny mam zwyczaj dzielenia się rankingami swoich ulubionych rzeczy – filmów, gier, postaci pobocznych, guilty pleasures, YouTuberów, czy mało znanych filmów. Jednakże w 2015 roku odeszłam trochę od schematu i opowiedziałam Wam o moich dziesięciu najlepszych fanfikach, które napawały mnie dumą.

Od tego czasu bywałam w różnych fandomach i do nich też pisałam fanfiction, które uważałam za całkiem dobre. Dlatego już dawno postanowiłam, że na dziesiątą rocznicę bloga zrobię nową listę, która uwzględni nowe fiki. Tak jak poprzednim razem przyjmuję zasadę jednej pozycji na fandom, a także wymóg, że musi to być fik, do którego lubię sobie wracać.

Przedstawiam Wam kolejne dziesięć moich najlepszych fanifków.

Czytaj dalej „Kolejne dziesięć moich najlepszych fanfików”

Wakacyjne Wyzwanie – krótka notka o „Tower of God”

Na ostatnią rundę blockbusterowego Wakacyjnego Wyzwania przypadła nam Letnia Animacja. I cóż, kolega Oscar zaproponował mi coś ciekawego: japońskie anime na podstawie koreańskiego webcomica.

Już pierwszy odcinek zapowiada wiele różnych ciekawych rzeczy, ale czy będę chciała oglądać dalej to anime?

Czytaj dalej „Wakacyjne Wyzwanie – krótka notka o „Tower of God””

Październik z Agathą Christie – krótka notka o „Agatha Christie’s Great Detectives Poirot and Marple”

Poza tradycyjnymi filmowo-serialowymi ekranizacjami, proza Agathy Christie była adaptowana na różne, czasem zaskakujące media. Nieraz zaskakujące było to, że za adaptacje brali się ludzie z różnych zakątków świata. Powstał, na przykład, francuski serial komediowy Le Petits Muertres d’Agatha Chrsitie (Małe Morderstwa Agathy Christie), Tollywood (kino z Bengalu) brało się, między innymi za Zwierciadło pęka w odłamków stos i I nie było już nikogo (tak samo jak Rosjanie), a Japończycy zrobili swoją wersję Morderstwa w Orient Expressie i Zabójstwa Rogera Ackroyda.

Ale chyba sama Królowa Kryminału nie przeczuwała nawet, że jej bohaterowie pojawią się w animacji. Drodzy państwo, dzisiaj poopowiadamy sobie o anime na podstawie powieści i opowiadań Christie.

I tak, chodzi mi o to anime, o którym sześć lat temu pisałam, że nie mogłam się do niego przekonać z powodu głównej bohaterki, Maybelle. W tym roku jednak postanowiłam przemóc się z okazji setnych urodzin Poirota. Darowałam sobie tylko drugi odcinek, bo pamiętałam, że przez niego dwa razy kapitulowałam, i po pilocie od razu przeszłam do trzeciego odcinka. Moje stanowisko co do Maybelle się trochę zmieniło, ale i tak uważam niektóre chwyty związane z tym anime za durne i niepotrzebne. Ale cóż…

W każdym razie oto moja szczegółowa opinia o Agatha Christie’s Great Detectives Poirot and Marple.

Czytaj dalej „Październik z Agathą Christie – krótka notka o „Agatha Christie’s Great Detectives Poirot and Marple””