Meg ogląda MCU – Strażnicy Galaktyki, Vol. 2

I tak się jakoś złożyło, że tuż po jednym z moich najukochańszych filmów MCU wyszedł kolejny z nich. A konkretnie – kontynuacja szalonych przygód Strażników Galaktyki, która rozszerzyła nieco skład i pozwoliła spojrzeć na niektóre postaci w świeżym świetle.

Co ważne – Strażnicy Galaktyki, Vol. 2 dzieją się tuż po wydarzeniach z pierwszego filmu. Jak to bywa z sequelami, druga część była do pierwszej porównywana, i choć krytycy i publiczność są zgodni, że oba filmy to dobre, popkornowe kino, które daje radochę, opinie o tym, która część jest lepsza i dlaczego, bywają różnę.

Czytaj dalej „Meg ogląda MCU – Strażnicy Galaktyki, Vol. 2”

Meg ogląda MCU – Doktor Strange

Trudno mi sobie wyobrazić film Marvela, na który czekałam bardziej niż na Doktora Strange’a. Pomimo tego, że wzbudzał on kontrowersje z powodu obsadzenia białej kobiety w roli Starożytnego i przez to nawoływano do bojkotu filmu, ja chciałam go zobaczyć. I cóż, przekroczył on moje najśmielsze oczekiwania i do dzisiaj jest jedną z moich ulubionych odsłon Filmowego Uniwersum Marvela.

Doktor Strange zresztą miał przed sobą poważne zadanie: musiał wprowadzić do MCU magię, bo dotąd wszystkie elementy około-fantastyczne (jak, na przykład, bogowie Asgardu) były tłumaczone naukowo, jak obca cywilizacja albo pradawna, zaawansowana technologia, co wielu ludziom się nie podobało. Robiąc film o Doktorze Strange’u Marvel miałoby punkt wyjścia do wprowadzania magii w swoich serialach.

Jak wyszło? No cóż, całkiem fantastycznie. W dodatku, oglądając ten film po raz kolejny, doszłam do kilku nowych przemyśleń.

Czytaj dalej „Meg ogląda MCU – Doktor Strange”

Meg ogląda MCU – Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów

Wkraczamy więc, moi drodzy, w Trzecią Fazę Filmowego Uniwersum Marvela. W dwóch poprzednich fazach mieliśmy po sześć filmów, w tym po jednym o Avengersach jako drużynie. Trzecia Faza zaś składa się z aż jedenastu filmów.

Jest to też moment, w którym bracia Russo na dobre przejęli pałeczkę, zmieniając to i owo w konceptach swoich filmów. Niektórzy właściwie mają im do dzisiaj za złe to, co bracia Russo zrobili z ich ulubionymi postaciami; inni spoglądają na te historie jak na powiew świeżości.

Długo nie zabierałam się za Kapitana Amerykę: Wojnę Bohaterów, bo jest to kolejny gwóźdź do trumny relacji między Avengersami. Choć jest to dobry film, pokazujący pewne niuanse polityczne, to jednak z perspektywy czasu ogląda się go coraz trudniej.

Już kiedyś pisałam o tym filmie w artykule o walkach superbohaterów. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, a i sam Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów jest do dzisiaj dość kontrowersyjnym tematem w fandomie. A jak ja go widzę teraz?

Czytaj dalej „Meg ogląda MCU – Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów”

Meg ogląda MCU – Ant-Man

I po raz kolejny mamy jeden z moich ulubionych filmów MCU – wieńczącego Drugą Fazę Filmowego Uniwersum Marvela Ant-Mana.

Ant-Man miał dość kłopotliwą produkcję, poczynając od ciągłego przenoszenia daty filmu, a na zmianie reżysera skończywszy. Dodajmy do tego łatkę wtopy, która zwykle towarzyszy filmom o zmniejszaniu się, i mamy projekt, w który fani średnio wierzyli.

Niemniej jednak film okazał się sukcesem i stanowi przyjemny przerywnik między Avengers: Czas Ultrona a Kapitanem Ameryką: Wojną Bohaterów.

Czytaj dalej „Meg ogląda MCU – Ant-Man”

Meg ogląda MCU – Avengers: Czas Ultrona

Uwaga! Ten tekst porusza temat bezpłodności.

Długo się zabierałam do tego filmu, ale głównie dlatego, że dla mnie – tak jak dla wielu fanów Marvela – jest to film, który sprawił, że pewne nasze fanowskie marzenia musiały pójść się bujać. Dla mnie osobiście Czas Ultrona – a także późniejszy Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów – to dwie odsłony Filmowego Uniwersum Marvela, które sprawiły, że nigdy później nie jarałam się filmami z Avengers tak jak w 2012 roku, a za to jarałam się tymi filmami i serialami, które opowiadały o pojedynczych bohaterach albo o innych drużynach (Strażnikach Galaktyki, Daredevilu, Doktorze Strange’u…).

Jest to też film, w którym zaczyna się dla Tonyego Starka równia pochyła, tak więc dzisiaj pewnie wkurzę paru jego fanów.

W każdym razie nie przedłużajmy już bardziej tego wstępu i przejdźmy do samego filmu.

Czytaj dalej „Meg ogląda MCU – Avengers: Czas Ultrona”