[FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz. 6 – Natalie cz.1

- Wiesz, co masz robić, skarbie – powiedział Zakuty Dziób. - To samo, co wczoraj. Zdobyć jego zaufanie – odpowiedziała Natalie i uśmiechnęła się. Oboje szli tego ranka przez korytarz. Wokoło nie było nikogo, więc mogli spokojnie rozmawiać. - Spraw, aby nasz drogi doktor poczuł się u nas swobodnie. Żeby poczuł się – na twarzy … Czytaj dalej [FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz. 6 – Natalie cz.1

[FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.5 – Nadzieja

  Wolframik biegł przez długi, ciemny tunel. Po drugiej stronie czekał na niego niecierpliwy wieści Diodak. W jaskini obok Donald relacjonował przez krótkofalówkę jak supergaz radzi sobie z przechwytywaniem uwięzionych pod ziemią pieniędzy starego McKwacza. A radził sobie całkiem dobrze – oblekł forsę balonem i podniósł ją delikatnie do góry, zgodnie z oczekiwaniami swojego twórcy. … Czytaj dalej [FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.5 – Nadzieja

[FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.4 – Bez wyjścia

Donald dyskretnie wszedł na mostek kapitański. Ostrożnie krążył mopem po podłodze, udając zajęcie pracą, podczas gdy admirał obserwował radar. Oczy Donalda skierowały się w stronę przełożonego, który na razie wydawał się nie zdawać sobie sprawy z jego obecności. Powoli kaczor zbliżył się do admirała pod pozorem posprzątania koło steru. Dłonie rozluźniły uścisk wokół rączki i … Czytaj dalej [FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.4 – Bez wyjścia

[FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.3 – Tak i nie

Diodak stanął na łóżku i zajrzał przez okno. Nie bardzo wiedział, czy mogło mu to w jakikolwiek sposób pomóc, ale chciał mieć jakieś pojęcie o tym, gdzie się znajduje. Za oknem zastał go widok bezkresnego oceanu i błękitnego nieba. Wyglądało na to, że był na jakimś statku albo na platformie, w każdym razie z dala … Czytaj dalej [FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.3 – Tak i nie

[FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.2 – Przebudzenie

Kiedy Wolframik opuszczał pracownię Diodaka, było po północy. Kiedy zaś dotarł (różnymi pokrętnymi drogami) do rezydencji McKwacza, czerwone słońce właśnie wschodziło nad Kaczogrodem, ogłaszając początek nowego dnia. Choć umysł żaróweczki był nakierunkowany na jak najszybsze dotarcie do celu, Wolframik nie potrafił przestać myśleć o Diodaku. O tym, że go zostawił. O tym, co też mogło … Czytaj dalej [FF: Kacze opowieści] Zachować sekret cz.2 – Przebudzenie