[FF: Iznogud] Wyznanie kalifa, czyli o mocy baśni

Odkąd me oczy łzą wstrętu sycone Zeszły się z Twoich powolnym ukłonem Znajdując wyzwań i łask obietnice – Nie dbam o skarby i gardzę mym tronem; Iznogud stanął pod komnatą kalifa Haruna Arachida i nasłuchiwał. Zza drzwi dochodziły odgłosy śmiechów, westchnień i szeptów, co świadczyło o tym, że kalif właśnie zabawiał się ze swoją żoną. … Czytaj dalej [FF: Iznogud] Wyznanie kalifa, czyli o mocy baśni