Lipiec z Lucky Lukiem · Lucky Luke · Miesiące z...

Lipiec z Lucky Lukiem – [FF] Daltonowie rozdzieleni – cz. 3

Mama Dalton wyszła z dyliżansu i skierowała się w stronę budynku sądu. Po dwóch tygodniach spędzonych w podróży chyboczącym się dyliżansem z osobnikami, którzy byli… cokolwiek zdziwieni jej obecnością (rodzinne podobieństwo Daltonów od razu rzucało się w oczy, toteż atmosfera była bardzo napięta, mimo że Mama Dalton tylko siedziała i dziergała swetry dla chłopców). Teraz więc kobieta cieszyła się, że mogła wreszcie rozprostować stare kości. Szybko jednak na jej twarzy pojawił się wyraz determinacji. Przejechała taki szmat drogi w konkretnym celu i teraz od tego celu dzieliło ją kilka metrów i zapewne parę pokoi. Nie zamierzała się jednak poddawać. Nie, kiedy jej chłopcy jej potrzebowali.

I tak oto weszła do środka. Zapytała grzecznie jakiegoś przechodnia o to, gdzie mieści się gabinet sędziego Archera, na co ów przechodzień natychmiast wydukał ze strachu, że na pierwszym piętrze, ostatnie drzwi po lewej.

– Dziękuję, młody człowieku – powiedziała z uprzejmym uśmiechem, włożyła pistolet z powrotem do torby i ruszyła przed siebie.

Continue reading „Lipiec z Lucky Lukiem – [FF] Daltonowie rozdzieleni – cz. 3”
Aktualności · Fanfiction · Lipiec z Lucky Lukiem · Miesiące z...

Lipiec z Lucky Lukiem – (Drugie) słowo wstępne do „Daltonów rozdzielonych”

Ach, Daltonowie rozdzieleni… Wydaje się, że ledwie wczoraj napisałam do niego słowo wstępne podczas pierwszego Lipca z Lucky Lukiem w 2013 roku.

Wtedy nie przesłałam ostatniego skończonego wtedy rozdziału, bo już mi się kończył lipiec (a specjalnie na ten miesiąc wstawiałam swoje fanfiki z Lucky Lukiem, czyli również Koniowatość i Gary’ego Zajebistego). Potem, kiedy w 2016 roku obchodziliśmy siedemdziesiątkę samotnego kowboja, raz, że odeszłam już dawno od publikowania fanfików na moim blogu, a dwa, że nadal miałam skończone tylko trzy rozdziały Daltonów rozdzielonych i głupio było tak wstawić ten trzeci bez żadnej kontynuacji.

Faktem jest, że Daltonowie rozdzieleni to jeden z tych fanfików, do których wielokrotnie chciałam wrócić, ale zawsze po odświeżeniu sobie fabuły, zdawałam sobie sprawę, że nie mam pomysłów na to, co ma być dalej. W dodatku w 2020 roku odkryłam album Samotny jeździec, którego fabuła opierała się na tym, że Daltonowie rozdzielają się i eksplorowana jest ich braterska więź. Trochę miałam względem tego albumu kompleksy.

Myślałam więc, że mój fanfik pozostanie bez kontynuacji.

Ale w tym roku zdarzyło się coś, co sprawiło, że postanowiłam wrócić do Daltonów rozdzielonych. Otóż, w najnowszej aktorskiej adaptacji Lucky Luke’a jest odcinek poświęcony Daltonom i sam Joe (za sprawą amnezji) nagle robi się miły i w pewnym momencie nawet stwierdza, że żałuje, że nie powiedział swoim braciom, ile oni dla niego znaczą. Ta jedna scena wystarczyła, aby zalał mnie przypływ weny do Daltonów rozdzielonych.

I tak oto już na początku kwietnia udało mi się tego fika ukończyć… a było to nie lada wyzwanie, bo musiałam opisać trzy różne więzienia (i tylko jedno z nich było przeze mnie wymyślone), obmyślić plany ucieczki Daltonów i w jaki sposób mieliby się przemieszczać z jednego stanu Ameryki do drugiego. W pewnym momencie nawet musiałam robić obliczenia matematyczne – tak bardzo byłam zaangażowana w ten fanfik! I wyszło z tego coś genialnego…

Tylko, że w sumie cali Daltonowie rozdzieleni mają dziewięć rozdziałów. Nawet pomijając dwa pierwsze, jeśli miałabym wstawiać jeden na tydzień, nie zdążyłabym tego wszystkiego zmieścić w jednym miesiącu, liczącym ledwie pięć piątków. Dlatego postanowiłam, że niektóre z nich połączę ze sobą – rozdziały będą dłuższe, ale o wiele bardziej ekonomiczne. Później wprowadzę też przyciski nawigacji, podobne do tych z sekcji Meg ogląda…

Tak więc przypomnijcie sobie pierwsze dwa rozdziały, a jutro Daltonowie rozdzieleni powrócą na Planetę Kapeluszy.

Lipiec z Lucky Lukiem · Miesiące z...

Lipiec z Lucky Lukiem 2026 czas zacząć!

No więc Lucky Luke ma już osiemdziesiątkę. Nieźle się trzyma, trzeba przyznać.

Ale wiecie, od wielu lat chodziło za mną powtórzenie Lipca z Lucky Lukiem i wiedziałam, że właśnie ta okrągła rocznica będzie do tego idealna. Zwłaszcza że poprzednie obchody tego wydarzenia miały miejsce na siedemdziesiątą rocznicę, a wiele też od tamtego czasu się wydarzyło – wychodziły kolejne komiksy i animacje, ale też moja perspektywa na pewne rzeczy się zmieniła i np. niektóre rankingi pewnie ułożyłabym dziś inaczej.

Tak więc na blogową celebrację samotnego kowboja składać się będą, między innymi, teksty na następujące tematy:

Ale to jeszcze nie wszystko! Albowiem specjalnie na lipiec wskrzeszam na tym blogu temat fanfiction. Tak się bowiem składa, że ukończyłam w tym roku Daltonów rozdzielonych, których pierwszy i drugi rozdział pojawił się już podczas pierwszego lipca poświęconego samotnemu kowbojowi.

Ponadto 11 lipca wygłoszę na Bazyliszku prelekcję pod tytułem Nie tylko Daltonowie – przegląd najważniejszych przeciwników Lucky Luke’a. Dokładnie o 20:00, w sali Isadora A, w Ursynowskim Centrum Kultury „Alternatywy”! Nie musicie nawet kupować biletów, bo wstęp na Bazyliszka jest wolny!

Tak więc rozpoczynamy wreszcie Lipiec z Lucky Lukiem na Planecie Kapeluszy!