
Chociaż Bazyliszek przypadał na lipiec i moja prelekcja na niego dotyczyła samotnego kowboja, uznałam, że lepiej będzie, jeśli to sprawozdanie pojawi się dopiero w następnym miesiącu.
A to dlatego, że tematyka prelekcji i stoisk, na które uczęszczałam, była na tyle różnorodna, że zasługiwała na osobny tekst. Przy okazji spotkałam też kilku starych i nowych znajomych.
Tak więc pozwólcie, że opowiem Wam o tym, jak mi minął Bazyliszek.
Continue reading „Krótka notka – sprawozdanie z konwentu Bazyliszek”



