Gwiezdnowojenne Wyzwanie · Miesiące z...

Gwiezdnowojenne Wyzwanie – Przebudzenie Mocy

Uwaga! Tekst zawiera spoilery (i prawdopodobnie streszczanie tu i tam; wybaczcie).

A więc stało się. Jakieś trzy godziny temu wróciłam z seansu najnowszej części Gwiezdnych Wojen.

Zanim przystąpię do opisywania moich wrażeń, chciałabym zaznaczyć pewną rzecz. Mając w pamięci wiele rozważań, które nasunęły mi się w trakcie oglądania poprzednich części, specjalnie unikałam wszelkich wideo i wpisów na blogach, gdzie ludzie dzielą się wrażeniami z Przebudzenia Mocy. Nie oglądałam ani Nostalgii Critica, ani Midnight Screenings, ani Ichaboda i Uncle Mroowy. Wszystko po to, aby nie mieć w głowie spoilerów i mieć takie same odczucia podczas wielkich reveali i plot twistów, które mieli swego czasu ludzie oglądający pierwsze Gwiezdne Wojny, kiedy wchodziły one do kina. Tumblr, niestety wyjawił mi tożsamość jednej postaci, ale mimo wszystko udało się Przebudzeniu Mocy sprawić, że… ale o tym potem.

Tak czy inaczej – jedyne, co wiedziałam o tym filmie, to to, że są tam starzy Han, Chewbacca, Leia i Luke (ten ostatni na wygnaniu); protagonistami zaś są jakaś dziewczyna Jedi, czarnoskóry mężczyzna w roli szturmowca, jeszcze jakiś facet, no i mały robot-kulka; a antagonistą syn Lei i Hana. Nic więcej… no, może poza zachwytami nad tym, że to pierwsza część Gwiezdnych Wojen od trzydziestu lat, która jest dobra.

Continue reading „Gwiezdnowojenne Wyzwanie – Przebudzenie Mocy”
Gwiezdnowojenne Wyzwanie · Miesiące z...

Gwiezdnowojenne Wyzwanie – Prequele

Wspominałam kiedyś, że ilekroć oglądam film, o którym wcześniej słyszałam, że jest okropny, głupi i po prostu nie do oglądania, zazwyczaj wydaje mi się on nie do końca taki zły. Tak miałam z Wolverine’m: Genezą, tak miałam z Człowiekiem ze Stali, tak było z Indianą Jonesem i Królestwem Kryształowej Czaszki. I podejrzewałam, że tak właśnie będzie, jak wezmę się za drugą trylogię Gwiezdnych Wojen, których okropieństwo było omawiane na wszelkie możliwe sposoby i właściwie do dzisiaj postrzega się ją jako najgorszą rzecz, jaka przydarzyła się całej sadze.

Akurat premiery prequeli przypadły na moje czasy szkolne i do dzisiaj pamiętam ten wielki wybuch fascynacji Gwiezdnymi Wojnami. Nagle Gwiezdne Wojny były na ustach wszystkich. Kiedy do kin wchodziło Mroczne Widomo, pojawiły się nowe produkty promocyjne, ludzie znów interesowali się Jedi i światem stworzonym przez George’a Lucasa. Ten powrót Star Warsów po niemal dwudziestu latach był oczekiwany z wielkim entuzjazmem. Jednak kiedy emocje już opadły i zdążyliśmy przyjrzeć się lepiej tej nowej trylogii, zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nie jest ona tak wspaniała, jak oryginał, a wręcz zaczęliśmy traktować ją jak jedną wielką porażkę Lucasa.

Mając w pamięci najczęściej powtarzane zarzuty względem prequeli, zasiadłam do oglądania i oto moje wrażenia.

Continue reading „Gwiezdnowojenne Wyzwanie – Prequele”
Aktualności · Gwiezdnowojenne Wyzwanie · Miesiące z...

Aktualności: Jak to będzie z tym wyzwaniem?

Jako, że już nadchodzą pierwsze relacje na temat najnowszej części sagi George’a Lucasa, a u mnie cichosza, postanowiłam powiedzieć Wam jak stoję z Gwiezdnymi Wojnami.

Obejrzałam już Mroczne widmo i Atak klonów, tak więc pozostała mi tylko do nadrobienia Zemsta Sithów. Tak jak w przypadku oryginalnej trylogii, prequele będę omawiać w jednym poście. Powodem, dla którego tak się z tym ociągam, jest to, że pochłania mnie obecnie czytanie pierwszej części Trylogii Hana Solo.

Jeśli chodzi o Przebudzenie Mocy, to nie wiem jeszcze kiedy się wybiorę, ale będzie to albo przed, albo po Bożym Narodzeniu (dah!).

Gwiezdnowojenne Wyzwanie · Miesiące z...

Gwiezdnowojenne Wyzwanie – Oryginalna Trylogia

Ponieważ zakładałam, że obejrzę Nową NadziejęImperium kontratakuje i Powrót Jedi w trakcie pobytu w Szkocji i po jednym na dzień, już na początku grudnia stanęłam przed problemem, kiedy wziąć się za opisywanie moich wrażeń z seansów. Czy powinnam od razu po obejrzeniu filmu, zasiąść do komputera Pobe, zalogować się na Google+ i na świeżo napisać, co mi się podobało, a co nie? A może powinnam po powrocie do Polski w przeciągu pierwszego tygodnia opowiedzieć o każdym filmie z osobna w oddzielnych segmentach?

W końcu zdecydowałam się, że po prostu całą oryginalną trylogię załatwię w jednym poście, ale z podziałem na sekcje. I to, że postanowiliśmy z Pobem obejrzeć ją jednego dnia, dało mi wrażenie pewnej całości opowiadanej historii. Chociaż podejrzewam też, że wiele elementów fabuły, które znałam niejako z innych źródeł (nie łudźmy się – duża część wiedzy powszechnej na temat Gwiezdnych Wojen to spoilery), nie wywarło na mnie takiego wrażenia, jak powinny.

Continue reading „Gwiezdnowojenne Wyzwanie – Oryginalna Trylogia”
Aktualności

Aktualności: Plany grudniowe

No więc grudzień 2015 na Planecie Kapeluszy wygląda tak:

– Przede wszystkim czeka mnie Gwiezdnowojnowe Wyzwanie. Postaram się w przeciągu tego miesiąca napisać krótkie notki o każdym filmie z sagi Lucasa (a być może nawet uda mi się zahaczyć o seriale albo o Przebudzenie Mocy). Z tym, że od piątego do ósmego grudnia będę w Szkocji i tam też najprawdopodobniej obejrzę oryginalną sagę. nie jestem jeszcze pewna czy będę na bieżąco pisać notki zaraz po seansie, czy też może wezmę się za to po przyjeździe.

– Odcinki ósme drugiego sezonu Flasha i czwartego sezonu Arrow mają być wstępem do spin-offu obu seriali, czyli The Legends of Tomorrow. Toteż postanowiłam, że wypowiem się również na ich temat, kiedy tylko je obejrzę.

– Nadal wisi nade mną recenzja Jessiki Jones. Z tym że pewnie napisze ją gdzieś w przyszłym tygodniu, po powrocie ze Szkocji.

– Jak już mowa o wyjeździe, to spróbuję również przygotować jakąś relację z niego, choć niczego nie obiecuję.

To tyle. Do widzenia!