Maj z Batmanem – Batman i szaleństwo

Zauważyliście może, że Batman ma wśród swoich przeciwników trzech psychologów? Mamy zafascynowanego konceptem strachu doktora Jonathana Crane’a, przyszłego Scarecrawa. Mamy szalonego naukowca, doktora Hugo Strange’a, który prowadzi eksperymenty w Arkham. Mamy wreszcie doktor Harleen Quinzel, prowadzącą sesje z Jokerem, aby wkrótce dołączyć do niego jako Harley Quinn.
Tak po prawdzie to motyw szaleństwa przebija się w ten czy inny sposób przez wszystko, co związane z Batmanem. Zarówno on sam, jak i jego wrogowie, są poddawani psychologicznej diagnozie, a i w wielu liniach fabularnych w komiksach mamy motyw głównych złoczyńców próbujących złamać psychikę Mrocznego Rycerza.
Przyjrzyjmy się więc szaleństwu w „mythosie” Człowieka-Nietoperza.

Zacznijmy od Azylu Arkham, a konkretnie – od tego skąd pochodzi jego nazwa.

Arkham jest fikcyjnym miastem w Massachusetts, gdzie H. P. Lovecraft często osadzał akcję swoich opowiadań i powieści. To jedno z tych małych, tajemniczych miasteczek, które skrywają w sobie jakieś mroczne tajemnice. Arkham ma jednak swój uniwersytet (Uniwersytet Miskatonic), gazetę, która dociera aż do Dunwich, oraz Towarzystwo Historyczne Arkham. Zakładu psychiatrycznego tam nie ma, ale jest sanatorium, w którym przeprowadza się eksperymenty na ludziach.

Co ma jednak wspólnego Arkham Lovecrafta z Arkham w Batmanie? Jak może wiecie, w prozie Lovecrafta częstym motywem jest szaleństwo. Właściwie jedna z rzeczy, która charakteryzuje Wielkich Przedwiecznych, to to, że kiedy się na nich spojrzy, można stracić rozum. W założeniu chodzi o to, że stanowią oni część Nieskończoności i są tak przerażający, że trudno ich ogarnąć umysłem. Dodajmy do tego tak zwany horror cielesny i nie dziwota, że ze spotkania z Cthulhu i spółką wraca się szalonym.

Powróćmy teraz do Azylu Arkham. Według wielu źródeł został on zbudowany przez Amadeusza Arkhama, którego rodzina została wymordowana przez psychopatę. Młody Arkham chciał stworzyć szpital, w którym leczeni byliby przestępcy. Wkrótce sam oszalał i szpital został przejęty przez jego siostrzeńca, Jeremiasza, który zburzył stary budynek i zbudował nowy, bardziej nowoczesny i oparty na labiryncie. Azyl Arkham był wielokrotnie niszczony i odbudowywany, nie mówiąc już o tym, że jego pacjenci go przejmowali albo z niego uciekali.

Tak czy inaczej, większość przeciwników Batmana jest tam przetrzymywanych i nie bez powodu. Albo przeszli jakąś traumę, która popchnęła ich w stronę przestępstwa, albo cierpią na jakąś chorobę psychiczną (aczkolwiek są to uproszczone albo lekko zakrzywione wersje tych chorób). Rozdwojenie jaźni u Dwóch-Twarzy i Ventriloquista; OCD u Victora Zsasza i Człowieka Zagadki (teoretycznie Edward Nygma cierpi na kompulsywną potrzebę wyjawiania swoich planów i zagadki są sposobem, aby jakoś sobie z tym radzić, ale i tak ludzie często przypisują mu OCD), psychopatia u Jokera i Professora Pyga, zaburzenie tożsamości u Maxie Zeusa… Sam fakt, że każdy z nich ma jakiś motyw przewodni, któremu się podporządkowuje, świadczy o tym, że cierpią na monomanię.

I Batman musi często wchodzić im do głowy, aby mógł być kilka kroków przed nimi. Tak zwany gambit Batmana opiera się właściwie na znajomości psychologii przeciwnika i wykorzystywaniu jego wzorców zachowań, aby wpadł w zastawioną pułapkę. Mroczny Rycerz wie, że Dwie-Twarze podejmuje decyzje w oparciu o monetę; wie, że Joker ma obsesję na punkcie swojego największego nemezis; wie, że to Scarface kontroluje Ventriloquista a nie na odwrót.

Ale i sam Batman nie jest tak do końca zdrowy na umyśle. Pamiętajmy, że mamy człowieka, który przebiera się za nietoperza i próbuje wzbudzić strach w przestępcach. Zarówno wielu superbohaterów, jak i wielu obywateli Gotham kwestionuje jego zdrowie psychiczne. Jakby się nad tym głębiej zastanowić, to większość problemów Bruce’a Wayne’a – jego paranoja, trudności z nawiązywaniem relacji, to, że jest zamknięty w sobie – bierze się w dużej mierze z traumy, którą przeżył jako ośmiolatek.

(Istnieje nawet teoria fanowska, że tak naprawdę Bruce Wayne po śmierci rodziców został zabrany do Arkham i tylko wyobraża sobie, że jest Batmanem i że ma te wszystkie przygody. Jak wspominałam we wstępie – trzech z jego przeciwników to psycholodzy, więc może tak naprawdę go leczą, a on czyni ich złoczyńcami w swoich fantazjach.)

Wiele słynnych linii fabularnych w komiksach z Batmanem zawiera motyw głównych złoczyńców próbujących złamać psychicznie albo samego Mrocznego Rycerza (Trybunał Sów, Batman R.I.P.), albo jego sprzymierzeńców (Zabójczy żart). Jednakże nigdy im się to nie udaje, ponieważ ich ofiary mają silniejszą psychikę niż wydaje się ich oprawcom.

No, a siła Batmana bierze się w dużej mierze z jego umysłu.

2 myśli na temat “Maj z Batmanem – Batman i szaleństwo

  1. \”Istnieje nawet teoria fanowska, że tak naprawdę Bruce Wayne po śmierci rodziców został zabrany do Arkham i tylko wyobraża sobie, że jest Batmanem i że ma te wszystkie przygody.\”Denerwują mnie takie teorie. W zamyśle ma być taka przewrotna i szokująca, a w rzeczywistości to strasznie płytkie.

    Polubienie

  2. Zastanawiałam się nawet czy by nie przyrównać jej do \”Śpiączki Asha\” czy coś, ale doszłam do wniosku, że nie każdy kuma o co kaman.No i nie chciało mi się tłumaczyć XD

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.