Nadeszły znów moje urodziny i zwykle z tej okazji co roku robię listy różnych swoich faworytów – filmów, postaci pobocznych, mało znanych filmów, YouTuberów, guilty pleasures czy kosmitów (a raz nawet napisałam listę swoich najlepszych fanfików!). Prawie zrezygnowałam z tegorocznej listy, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że jeśli nie zrobię jej teraz, to kiedy?
Tak czy inaczej, jak już wspominałam ostatnio, dzięki kontu na Steam obudził się we mnie gracz. Przedtem wolałam raczej patrzeć jak ktoś inny gra (czy to ktoś z rodziny, czy to jakiś zagrajmer), co miało o tyle dobrą stronę, że poznawałam fabułę gry bez stresów związanych z rozgrywką. Z czasem jednak pojawiały się gry, które mnie interesowały i które sama chciałam przejść, a Steam mi to ułatwił. Mimo wszystko nawet w czasach przed Steamem zdarzało mi się grać w kilka gier, o których zamierzam Wam dzisiaj opowiedzieć.
Przyjęłam zasadę, że na tej liście muszą znaleźć się gry, które darzę pewnym sentymentem i które od czasu do czasu lubię sobie przechodzić od początku albo od momentu, w którym ostatnio skończyłam. Tym razem też zrezygnowałam z zasady nie zamieszczania na liście rzeczy, o których już mówiłam, toteż znajdą się tutaj ze dwie-trzy gry, które już swego czasu omawiałam (a jedną pozycję na liście będę omawiać szerzej wkrótce).
Tak więc oto kilka gier, w które lubię sobie pograć.
Continue reading „Moich siedem ulubionych gier”