Krótka notka · Wakacyjne Wyzwanie

Wakacyjne Wyzwanie 2024 – Podsumowanie

Wakacyjne Wyzwanie 2024

Wakacyjne Wyzwanie 2024 dobiegło końca, tak samo jak zawody Euro 2024 i Igrzyska Olimpijskie, czas więc na podsumowanie.

Jak co roku, było to wydarzenie, które obfitowało w różne niespodzianki. Tak mniej więcej w rundzie trzeciej zdaliśmy sobie sprawę z tego, że polecanki łączyły się jakoś z poprzednimi wyzwaniami, chociaż bardzo pobieżnie (być może z jednym wyjątkiem). Ze swej strony powiem też, że bywało dość mrocznie.

Tak czy inaczej, przejdźmy do podsumowania.

Runda pierwsza – piłka nożna

Na początku wybrałam bieg przełajowy, ale szybko zmieniłam na piłkę nożną. Teraz, kiedy patrzę na film zadany mi w tej rundzie – Małą Miss – widzę, że jest tam też wątek biegu, chociaż ja upatrywałam w nim odniesienie do stanu polskiej piłki (jako, że film był o przegranych). Jako film, Mała Miss mi się podobał, w dużej mierze za sprawą aktorstwa, bo kojarzyłam większość głównej obsady z innych rzeczy (a jakoś tak potem na Discordzie gadaliśmy sobie z Oscarem o najnowszym Batmanie, w którym grał obecny w Małej Miss Paul Dano). Później Oscar zwrócił mi uwagę, że Mała Miss jest trochę podobna do innego filmu, który mi polecał, a konkretnie – Najlepsze najgorsze wakacje.

Ja z kolei zaproponowałam, aby Oscar obejrzał film, który zachwycił mnie jakieś dwa lata temu: Sklep dla samobójców (chyba nie muszę wyjaśniać, że miało się kojarzyć z tak zwanym „samobójem”). Byłam ciekawa, czy mój rywal doceni polski dubbing, stronę wizualną i piosenki, tak jak ja. Nie było dla mnie też wielkim szokiem, że Sklep dla samobójców był na liście filmów, które Oscar chciał kiedyś obejrzeć, bo to jest coś, co pojawia się w prawie każdym Wakacyjnym Wyzwaniu. Niestety, ten film był dla Oscara rozczarowaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o zakończenie.

Runda druga – pływanie

Tym razem mi przypadł bardzo ciężki i poważny film, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami – W zakolu rzeki. Jak napisał mi potem w komentarzu Oscar, miał wrażenie, że film jest niespójny, bo chce podjąć wiele różnych wątków i w końcu mój kolega nie wiedział o co chodzi. Dlatego tym razem powzięłam się zadania, aby zinterpretować ten film. I tak jak było z poprzednią rundą, tak i teraz przypomniało mi się Wakacyjne Wyzwanie sprzed lat, a konkretnie – Slasher: The Guilty Party.

A skoro już mówimy o slasherach, to jakiś rok temu odkryłam webcomic Camp Councelor Jason i od razu wiedziałam, że zadam go na jakieś Wakacyjne Wyzwanie. Ponieważ Oscar jest fanem horrorów i sam przemycał nawiązania do nich w swoich autorskich opowiadaniach, pomyślałam, że na pewno doceni tę alternatywną rzeczywistość, w której Jason Voorhees został ukochanym przez wszystkich obozowym opiekunem, a przy okazji spotyka postaci z innych horrorów (ja sama byłam zdumiona tym, że pojawili się tam mordercy z Ostatniego domu po lewej). Sam Oscar nie był przekonany do samej koncepcji dobrego Jasona, irytowało go to, że bohaterowie komiksu rozpływają się nad nim co rusz, komizm i gore według Oscara nie pykły, i w zasadzie najlepiej oceniał nadopiekuńczą matkę Jasona, Pamelę.

Runda trzecia – tenis

Po tej rundzie miałam już wrażenie, że Wakacyjne Wyzwanie 2024 minie mi pod znakiem raczej depresyjnych filmów, bo tym razem Oscar zadał mi Płytki grób. Skądś kojarzyłam ten film i w końcu przypomniało mi się, że mój rywal wspominał o nim, kiedy omawiał Kolację z arszenikiem. Ja sama kojarzyłam go z Ciałem za milion. Sama stwierdziłam, że Płytki grób to nie czarna komedia, tylko thriller psychologiczny.

W tej rundzie zaproponowałam Oscarowi dwie (a nawet trzy) polecanki. Pierwszą z nich był pierwszy odcinek Spy x Family, bo jedna z późniejszych misji Zmierzchu dotyczy podziemnego turnieju tenisa. Drugą zaś było Zło czai się wszędzie, który był drugim – po Śmierci na Nilu – filmem z Peterem Ustinovem jako Herkulesem Poirotem. Ponieważ swego czasu Oscar omawiał tamten film, pomyślałam, że może zechce tym razem wziąć się za adaptację z Suchetem. Ostatecznie mój rywal odrzucił anime, bo – jak mówił – ma ostatnio jego przesyt, i wybrał Ustinova.

Sam stwierdził, że Zło czai się wszędzie podobał mu się bardziej od Śmierci na Nilu i że być może zainteresuje się pozostałymi odsłonami serii z Ustinovem. Zdecydowanie oceniał ten film najlepiej z tegorocznej edycji.

Runda czwarta – bieg przełajowy

I widzicie, Oscar twierdził, że anime mu się ostatnio przejadło, ale mi dał do wyboru Pokemon: Horizons i Yu-Gi-Oh: GX. Prawdę mówiąc, nie jestem jakąś wielką fanką Pokemon i Yu-Gi-Oh, i nigdy mnie do tych konkretnych franczyz specjalnie nie ciągnęło, a do tego te dwie polecanki były w jakimś sensie kontynuacją pierwszych odsłon Pokemonów i YGO… ale w sumie nie narzekam, bo po nieco depresyjnych klimatach poprzednich trzech rund, miałam ochotę na coś lżejszego.

Tak więc wybrałam Yu-Gi-Oh GX. Oscar w komentarzu twierdził, że chciał zadać jakąś serię Yu-Gi-Oh ze względu na sprintera Noah Lylesa, który – jak wyczytałam – zabiera ze sobą karty YGO na każde zawody. Mój rywal zdecydował się na swoją ulubioną serię GX, która jest lżejsza od pozostałych i mniej lubiana przez fanów. Chociaż mnie główny bohater średnio zainteresował, to sama akademia i pajacowaty nauczyciel Crawler już tak i w zasadzie nawet sprawdziłam sobie co poniektóre postaci w TVTropes (jak zawsze, kiedy jestem ciekawa, co dana postać ma do zaoferowania). I tak szczerze, to był jeden z tych momentów podczas Wakacyjnego Wyzwania, kiedy miałam takie: „Może kiedyś zacznę oglądać dalej.”

Tymczasem ja chciałam zapoznać Oscara z pewnym mało znanym filmem, który jednak mnie zachwycił (zauważyliście już pewnie schemat) – Zabójcze zaklęcie, które było jednym z tych połączeń czarnego kryminału z wątkami nadnaturalnymi, zanim to było modne. Jako alternatywę dałam pierwotnie Wilka z Jackiem Nicholsonem, ale w końcu zmieniłam to na pierwszy odcinek Flasha, bo pomyślałam sobie, że dawno żadnej historii z superbohaterami Oscarowi nie polecałam (ostatni byli chyba Kleszcz i My Hero Academia), a poza tym trochę też mnie korciło, aby zobaczyć, jak się chłopak odnajdzie w Arrowverse. Tak czy inaczej to był mój błąd, bo Oscar zdecydował się właśnie na Flasha, a nie na Zabójcze zaklęcie (ale kiedyś jeszcze nadejdzie czas tego filmu).

Generalnie jego wrażenia z pilota można podsumować tak: Flash nie porwał go za bardzo, Iris nie miała chemii z głównym bohaterem, w mniemaniu Oscara za szybko odcinek przechodzi od ekspozycji i przedstawienia postaci do pierwszej walki bohatera, ale sam Barry Allen był całkiem sympatyczny, a Danielle Panabaker była miłą niespodzianką (ciekawe skąd Oscar ją zna, czy tylko ze Sky High, czy z jakiejś innej produkcji).

Wakacyjne Wyzwanie 2024 – Zakończenie

Według rachuby Oscara, Wakacyjne Wyzwanie 2024 to już dziewiąta edycja naszej wspólnej zabawy (chociaż w dwóch edycjach nie brałam udziału). Prawdę mówiąc, nie mogę uwierzyć, że już za rok będziemy obchodzić dziesięciolecie Wakacyjnych Wyzwań. Ciekawe, co wtedy będziemy omawiać?

A tymczasem ja dziękuję za tegoroczną edycję Oscarowi Readmore. Dziękuję mu również za to, że z cierpliwością znosi wszystkie moje dziwne wybory. Do zobaczenia za rok!


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź