
Mini-parodia Szklanej pułapki w wydaniu nowojorskiej policji!
Chciałam w tym roku wybrać inny świąteczny odcinek Brooklyn 9-9 – Kapitana Łotwę. Jednakże ma on bardzo męczący wątek chórku oraz dużo kiepskich żartów o Łotyszach, więc urocza historia Charlesa próbującego zdobyć figurkę dla adoptowanego syna, Nikolaja, (i zakończenie, gdzie Jake daje chłopcu figurkę policjanta, która kojarzy się Nikolajowi z ojcem) to jednak za mało, aby tamte mankamenty zrównoważyć.
Przeto wracam do Jupikajej, który przypada na dziesiąty odcinek trzeciego sezonu.
Szklana pułapka przewija się zresztą przez cały serial, bo jest to ulubiony film głównego bohatera, Jake’a Peralty i – jak twierdzi sam Jake – powód, dla którego został on policjantem. W Jupikajej, co prawda, wszystko zaczyna się od tego, że Jake dostaje od najlepszego przyjaciela, Charlesa Boyle’a, osobisty prezent („zawałowy” napój, niedostępny w USA), a sam zapomniał kupić prezent dla Charlesa; ale kiedy tylko Jake, posterunkowa sekretarka Gina i Charles (który myśli, że kupują prezent dla dziewczyny Jake’a, Amy) przybywają do sklepu Goodwins, okazuje się, że w środku grupa rabusiów wzięła zakładników. Jake od razu zdaje sobie sprawę z tego, że to niepowtarzalna okazja, aby wcielić się w Johna McClane’a i jest nawet trochę zawiedziony, że rabusie to Kanadyjczycy, a nie Niemcy.
Jako parodia Szklanej pułapki, ten odcinek jest pełen mały smaczków i scen podobnych do tych w filmie. W ogóle Jupikajej ma kilka scen rodem z różnych filmów akcji… ale z pewną dozą komediowego realizmu charakterystycznego dla Brooklyn 9-9.
Tymczasem mamy jeszcze dwa inne wątki:
Sierżant Terry Jeffords próbuje spędzić spokojne święta z rodziną, nie martwiąc się o głupie telefony z pracy (zwłaszcza że jest to powód, dla którego szwagier z niego szydzi… co zawsze uważałam za trochę głupie, bo Jeffords jest policjantem i telefon może oznaczać jakieś zagrożenie). Kiedy jednak sierżant dowiaduje się, że Peralta, Boyle i Gina znaleźli się w niebezpieczeństwie, rusza im na pomoc i wzywa oddział antyterrorystyczny. Niestety, oddziałem dowodzi znienawidzony za podkradanie zasług, powierzchowny i zarozumiały Sęp, więc Jeffords musi sobie jakoś z tym poradzić.
Z kolei Amy Santiago próbuje udowodnić Rosie i kapitanowi Holtowi, że jest twarda, wybierając się z nimi na morsowanie… ale w ostatniej chwili wycofuje się. W końcu jednak wyższa konieczność zmusza ją do wejścia do lodowatej wody.
Wszystkie trzy wątki zostają zwieńczone w ostatnich pięciu minutach i jest w tym coś naprawdę epickiego. Nawet Gina ma moment niesamowitości, a wydarzenia z Jupikajej będą miały potem wpływ na dalsze losy sierżanta Jeffordsa.
O samym Brooklyn 9-9 opowiadam również w tej liście najlepszych (według mnie) odcinków tego serialu.
Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
