Fandomowy Kalendarz Adwentowy · Miesiące z...

FKA – Dzień 3: Dzieciak rządzi: Świąteczny Bonus

To dziecko zepsuło
To dziecko zepsuło
To dziecko zepsuło świętaaaaa!

Dzieciak rządzi: Świąteczny Bonus opowiada trochę o równowadze między tradycją a nowoczesnością, a jednocześnie najciekawsze jest to, że w pewnych momentach przyznajemy rację Szefowi Bobasowi.

Wszystko zaczyna się od tego, że dorosły już Timmy Templeton opowiada córkom na dobranoc historię o tym, jak ich wujek Teddy (czyli Szef Bobas) miał spędzić swoje pierwsze rodzinne święta i męczyły go liczne bożonarodzeniowe tradycje Templetonów. Szczególnie na zdjęcie z Mikołajem nie miał ochoty, albowiem okazało się, że Mikołaj to były pracownik Korporacji Bobas, Ron, który lata temu odszedł, aby założyć własny biznes i dawać dzieciom świąteczną radość. Jego praktyki stoją w sprzeczności z wszystkim, w co Szef Bobas wierzy, więc jest on nastawiony do Rona raczej wrogo. Kiedy próbuje spłatać mu paskudnego psikusa, niechcący wpada do worka z prezentami, ogłuszając po drodze naczelnego zabawkarza Mikołaja, Dongle’a (który jest do Szefa Bobasa łudząco podobny). Szef trafia na Biegun Północny, a Dongle do Templetonów i teraz Timmy i Dongle wraz z innymi pracownikami Korporacji Bobas – Tiną i Jimbo – jadą na Biegun, aby to wszystko odkręcić. Tymczasem jego brat odkrywa nieefektywne działanie elfów i postanawia wprowadzić pewne zmiany.

Moim zdaniem właśnie wątek Szefa Bobasa jest tym najciekawszym (choć Bjegun Północny, czyli facet, który specjalnie zmienił nazwisko, aby dostawać źle zaadresowane listy do Mikołaja i sprzedawać je do tokijskich automatów, jest niczego sobie). Tak jak mówiłam, są w tym specialu momenty, kiedy autentycznie przyznaję Szefowi Bobasowi rację, bo biznes Mikołaja jawi się tutaj jako niewydolny i przekombinowany, a w dodatku same elfy nie są należycie doceniane. Nagle jednak i sam Szef Bobas idzie za daleko i musi odkręcić szkody, których dokonał.

No i w Świątecznym Bonusie jest całkiem fajna piosenka.


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź