Fandomowy Kalendarz Adwentowy · Miesiące z...

FKA – Dzień 11: Gwiazdka Daltonów (Nowe przygody Lucky Luke’a)

Niby prosty pomysł na fabułę – Daltonowie obrabowują bank w przebraniu Mikołajów – ale ja zawsze będę utrzymywać, że to bardzo unikalny odcinek świąteczny.

Tak, pisałam już kiedyś o tym odcinku na blogu. O tym, że nawiązuje on do słynnej kampanii Coca Coli ze świętym Mikołajem. O tym, że Daltonowie znowu uciekają z więzienia, kradną stroje Mikołajów, obrabowują bank, ale są zmuszeni na szybko rozdać prezenty, w których Averell schował łup, a potem ruszają na poszukiwania paczek. Wreszcie o tym, że – dla odmiany – Lucky Luke cieszy się na perspektywę pościgu za bandytami, bo dzięki temu nie spędzi świąt u burmistrza.

Ale po pierwsze: ja – nieoficjalna polska eksperta od Lucky Luke’a – miałabym nie zamieścić w Fandomowym Kalendarzu Adwentowym nic o samotnym kowboju? Bądźmy poważni.

A po drugie: nadal uważam, że Gwiazdka Daltonów wyróżnia się bardzo na tle innych świątecznych filmów czy speciali. Jeśli ktoś już jest zmęczony ckliwymi kliszami o Prawdziwym Znaczeniu ŚwiątTM , to Gwiazdka Daltonów może wydać się powiewem świeżości. Nie tylko nie uświadczymy tutaj „prawdziwego” Mikołaja, ale nawet nie ma tam sceny, w której Luke siadałby z Jolly’m do kolacji i mówił: „Wesołych świąt, old boyu.”; albo Joe Daltona dającego się ponieść Duchowi Świąt i raz będącego miłym dla braci (a można by było takowych scen oczekiwać, biorąc pod uwagę chociażby inne pozycje w Fandomowym Kalendarzu Adwentowym). Stosunek komedii do całej reszty pozostaje taki sam jak w każdym innym odcinku Nowych przygód Lucky Luke’a. I warto to docenić.

(Zastanawiam się też ile Gwiazdka Daltonów czerpała z historii, jeśli chodzi o ten wątek mikołajowej kampanii marketingowej. Kiedyś się temu bardziej przyjrzę.)


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź