Fandomowy Kalendarz Adwentowy · Miesiące z...

FKA – Dzień 12: Polaryzujący ekspres (Świry)

Dzisiaj na Netfliksa wchodzi nowy film o Benoicie Blanku, więc pomyślałam, że warto by opowiedzieć o świątecznym odcinku detektywistycznym. Pierwotnie chciałam wziąć się za Boże Narodzenie Herkulesa Poirot, ale postanowiłam zamiast niego dobrać odcinek Świrów.

Wbrew temu, co głosi tytuł, czternasty odcinek piątego sezonu Świrów nie nawiązuje fabułą do Ekspresu polarnego, ale do Tego wspaniałego życia (czyli drugiego – po Opowieści wigilijnej – świątecznego klasyka, którego amerykańska popkultura parodiuje i naśladuje).

Ponieważ Shawn Spencer nie czekał na nakaz przeszukania mieszkania gangstera Siergieja Czarskiego i został uchwycony na kamerze, proces został unieważniony, burmistrz Santa Barbara jest wściekły, a śledztwo musi zacząć się od nowa. Komisarz Vick jest zmuszona zawiesić Shawna i zwolnić jego ojca Henry’ego, który był zatrudniony jako dyrektor do spraw konsultantów. Czarski może wyjść na wolność, przyszłość agencji Świry stoi pod znakiem zapytania i wszyscy są na Shawna źli. W gniewie Henry rzuca zdanie: „Czasem zastanawiam się, co by było, gdybyś nie wrócił do Santa Barbara.” Wieczorem Shawn ma sen, w którym aktor Tony Cox pełni rolę jego przewodnika i pokazuje mu, jak wyglądałoby życie jego rodziny i znajomych, gdyby nie przyjechał do Santa Barbara.

Przy czym odcinek nie ukrywa, że to, co widzi we śnie Shawn, to tylko jakieś jego wyobrażenia tego, jak inni radziliby sobie bez niego, napędzane jego przeświadczeniem o własnej wspaniałości. Tak więc Henry Spencer jest żałosnym, nie potrafiącym ogarnąć swojego życia facetem, wzdychającym do byłej żony; najlepszy przyjaciel i wspólnik Shawna, Gus, ożenił się z kobietą, która wykorzystuje go finansowo, a dodatkowo ma dziecko z innym mężczyzną (a to wszystko przedstawione jest jak sitcom z lat dziewięćdziesiątych); komendant Vick zostaje zdegradowana, a detektyw Lassiter przejął jej stanowisko i wprowadził do komisariatu dyktaturę; zaś ukochana Shawna, Juliet O’Hara, nie została przeniesiona do Santa Barbara i stała się lekkomyślna policjantką. Jednakże są momenty, w których podświadomość Shawna sprawia, że widzi on prawdę o ludziach, z którymi pracuje.

Generalnie można podzielić ten odcinek na dwie połowy – w pierwszej mamy sytuację z Czarskim oraz sen Shawna, a w drugiej rozwiązanie sprawy i naprawienie przez głównego bohatera szkód, które spowodował. Ciekawe jest też to, że w pewnym momencie Tony Cox twierdzi, że Shawn nie musi zabijać swojego wewnętrznego dziecka (a więc całkowicie zmienić swoją osobowość), tylko po prostu być bardziej odpowiedzialnym i pamiętać o innych.


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź