
Diabeł miał plany na te święta… ale ciuchcia wszystko zmieniła!
Miałam pewne opory przed wstawieniem tego odcinka, jednakże po pierwsze, poprzedzający go odcinek o Filusiu i Kubusiu szukających choinki nie wydał mi się zbyt interesujący, a po drugie, Mikołaj w Diabelskich świąt! miażdży system.
Na początku szóstego odcinka trzeciego sezonu Filusia i Kubusia, Diabeł zamierza spędzić święta na robieniu psikusów wszystkim dookoła, kiedy nagle jego uwagę przyciąga pociąg w oknie sklepu z zabawkami. Co więcej, dowiaduje się z rozmowy między dzieckiem-kanapką a mamą-kanapką, że istnieje coś takiego, jak lista grzecznych, a kto się na nią dostanie, ten otrzyma wymarzoną zabawkę. Diabeł postanawia najpierw podjąć ten temat ze swoimi podwładnymi, a potem dowiedzieć się więcej, idąc „do źródła”, czyli na Biegun Północny. Usłyszawszy od samego Mikołaja, że jest na liście niegrzecznych, Diabeł stwierdza, że zrobi wszystko, aby dostać swoją ciuchcię.
Z jednej strony mamy Diabła – Finałowego Bossa Cupheada i głównego antagonistę kreskówki na podstawie gry, który miał swoje lżejsze momenty, ale jest jednak wcielonym złem. Z drugiej strony to wcielone zło trafia w historię świąteczną z Mikołajem, elfami, rozdawaniem prezentów i przeróżnymi kliszami. Na początku wydaje się, że fabuła będzie polegała na tym, że Diabeł spróbuje być dobry do zachodu słońca, ale od razu to nie wypala. Potem następuje zamiana Diabła w Mikołaja i teraz musi on rozdać prezenty.
Ale najlepszy, moim zdaniem, jest tutaj Mikołaj, który nic sobie nie robi z tego, że sam Diabeł mu grozi i który w pewnym momencie pije mleko jak whisky.
Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
