Miesiące z... · Podręcznik fanfikowca · Superpaździernik

Podręcznik fanfikowca cz. 20 – Patchwork fanfiction

 Powszechnie wiadomo, że adaptacje pewnej fabuły z jednego medium na drugie niosą ze sobą kilka większych lub mniejszych zmian. Zdarza się również, że dzieło macierzyste adaptowane jest wielokrotnie i w jednym fandomie funkcjonuje kilka oficjalnych kanonów. A już szczególnie pogmatwane jest to w komiksach, gdzie różne rebooty i alternatywne rzeczywistości sprawiają, że jedna postać może mieć kilka równorzędnie kanonicznych, choć nieraz sprzecznych ze sobą wersji. Rzecz w tym, że czasem fanfikowiec, pisząc fika do jednego uniwersum, chciałby zawrzeć elementy z innych uniwersów, zwłaszcza tych związanych z postaciami.

Panie i panowie, dzisiaj zajmiemy się zjawiskiem patchwork fanfiction.

Continue reading „Podręcznik fanfikowca cz. 20 – Patchwork fanfiction”
Podręcznik fanfikowca

Podręcznik fanfikowca cz. 19 – Reakcja na krytykę

 Postanowiłam poruszyć dzisiejszy temat, bo coraz częściej słyszę o tym, jak niedojrzałe potrafią być reakcje pisarzy (nie tylko fanfikowców) wobec krytyki. To jednak bardzo złożony problem, bo owa dojrzałość często nie występuje w pewnym okresie ludzkiego życia. Sama pamiętam dobrze, co pisałam w gimnazjum i liceum i że wtedy te wszystkie bezsensowne i kulejące na różnych poziomach opowiadania wydawały mi się arcydziełami, a większość krytyki pojmowałam jako ataki na moją osobę. I często zdarzało się, że miałam z tego powodu doła. Do dzisiaj jeszcze mi się zdarza popadanie w depresję, kiedy ktoś mnie za bardzo krytykuje.

Dlatego na Polskiej Bazie Fanfiction mogę przewrócić oczami, jeśli ktoś opublikuje coś z literówkami i dziwaczną fabułą, świadczące o braku doświadczenia, ale jak już wezmę się za czytanie i komentowanie tego czegoś (zakładając, oczywiście, że tekst się do tej pory ostanie), staram się raczej spokojnie i kulturalnie powiedzieć, co jest źle i coś doradzić (choć nie zawsze… kilku fanfikowców dostało ode mnie burę, jak choćby autor fika do Powrotu do przyszłości). Oczywiście zdarza się, że nie otrzymuję w ogóle żadnego odzewu ze strony autora. Potrafię też zrozumieć, jeśli rzeczywiście tu i tam trafiały się wywody ad personam i autor na nie odpowiada. Jednakże niedoświadczenie i niedojrzałość czasów gimnazjalnych to jedno, a reakcje publikujących już od lat fanfikowców (i nie tylko) na krytykę, to co innego. (Że nie wspomnę o Katarzynie Michalak i jej ekscesach.) To, co teraz przeczytacie to właściwie apel do wszystkich początkujących pisarzy.

Continue reading „Podręcznik fanfikowca cz. 19 – Reakcja na krytykę”
Podręcznik fanfikowca

Podręcznik fanfikowca cz. 18 – Najczęstsze błędy w fanfikach

Jak może zauważyliście przy poprzedniej części Podręcznika fanfikowca, nie byłam do końca pewna o czym ma być dzisiejsza jego odsłona. Jakiś czas później na Polskiej Bazie Fanfiction zaproponowano mi, abym omówiła temat najczęściej popełnianych błędów w fanfikach. Z jednej strony uważałam to za dobry pomysł, z drugiej – miałam wobec niego pewne opory. A to dlatego, że wiele błędów proponowanych przez moich kolegów i koleżanki z Bazy można by potraktować jako osobiste preferencje – coś, co irytuje tylko pewną grupkę, ale dla innej uznawane jest za normę. Niemniej jednak postanowiłam jednak podjąć się tego tematu, choćby dlatego, że nie da się od niego uciec.

Niektóre z najczęstszych błędów w fanfików zostały już kiedyś przez nas omówione. W podstawach mieliśmy więc nieznajomość fandomu, brak szacunku do dzieła macierzystego, bezsensowne OOC, znikoma wprawa pisarska i pominięcie istotnych oznaczeń. W części poświęconej angstowi zwróciłam wam uwagę na to, że rapefiki trzeba pisać ostrożnie i z uwzględnieniem wielu czynników, aby nie okazały się śmieszne ani obraźliwe dla ofiar gwałtów. Przy temacie OC wspomniałam o tym jak łatwo jest stworzyć Mary Sue albo sztampowego czarnego charaktera. W temacie o pairinigach wspomniałam o „Gejlandii”, braku spójności psychologicznej i nieumiejętnym operowaniu na schematach.

Co nam więc pozostało? A no zobaczmy:

Continue reading „Podręcznik fanfikowca cz. 18 – Najczęstsze błędy w fanfikach”
Podręcznik fanfikowca

Podręcznik fanfikowca cz. 17 – Pairingi

Temat, którym dzisiaj się zajmiemy, jest dość grząski. Przynajmniej raz każdy fan kiedyś „shippował” jakąś parę bohaterów (obojętnie czy była to para złożona z dwóch różnych płci, czy z jednej) i uważał, że to prawdziwa miłość, broniąc tej pary jak lew. Zupełnie inną sprawą jest to, że wiele pairingów jest albo dziwnych, albo niesie ze sobą pewne niefortunne implikacje. Zacznijmy od tego, że dość często działa tutaj trzydziesta czwarta zasada Internetu, głosząca, że jeśli coś istnieje, jest do tego pornografia, a co za tym idzie – można połączyć w parę postaci, które: są wrogami, są rodzeństwem, są przyjaciółmi, występują raz w jednym kadrze, nie występują razem w ogóle, są mentorem i uczniem… możliwości jest naprawdę dużo. Dlatego nie zawsze trafi się coś strawnego.

Temat pairingów jest szczególnie trudny do omówienia dla mnie, ponieważ w ciągu tych kilku lat bycia w przeróżnych fandomach zdążyłam znienawidzić yaoi i slash, czyli tego typu twórczość fanowską, która opiewa miłość między dwoma mężczyznami. Aczkolwiek – jak już wspominałam w pierwszej części Podręcznika fanfikowca – jeżeli fabuła fanfika jest ciekawa, mogę przymknąć oko na wszelkiego rodzaju sceny z homoerotycznym podtekstem, a nawet się nimi cieszyć, bo zostały poprowadzone sensownie. Właściwie to znam kilku autorów fanfików i opowiadań autorskich, o których wiem, że wątek homoseksualny (ale nie tylko, bo wszystkie inne kontrowersyjne wątki też) będzie oddany z należytym realizmem.

Tak czy inaczej, wiele podniesionych tutaj problemów, dotyczy właśnie wątków homoseksualnych, choć nie tylko i dlatego będę się starać opisać wszystko w taki sposób, aby odnosiło się do pairingów jako takich (choć niczego nie obiecuję).

Continue reading „Podręcznik fanfikowca cz. 17 – Pairingi”
Podręcznik fanfikowca

Podręcznik fanfikowca cz. 16 – Kanon, fanon i headcanon

Zmieniamy tak nagle temat nie dlatego, że wyczerpałam wszystko, co związane z formami literackimi fanfików, ale  po prostu dlatego, że na razie moja wiedza sprawia, iż nie mogę powiedzieć nic więcej, na przykład o takich drabble’ach. Postanowiłam też zająć się tematyką związaną z fandomem jako społecznością fanów i tym, jak to, co się w niej dzieje, wpływa na pisane fanfiki.

A zaczynamy od kanonu, fanonu i headcanonu, bo jest to w zasadzie bardzo istotna część każdego fandomu i wyraża się właśnie w twórczości fanowskiej.

Continue reading „Podręcznik fanfikowca cz. 16 – Kanon, fanon i headcanon”