Temat, którym dzisiaj się zajmiemy, jest dość grząski. Przynajmniej raz każdy fan kiedyś „shippował” jakąś parę bohaterów (obojętnie czy była to para złożona z dwóch różnych płci, czy z jednej) i uważał, że to prawdziwa miłość, broniąc tej pary jak lew. Zupełnie inną sprawą jest to, że wiele pairingów jest albo dziwnych, albo niesie ze sobą pewne niefortunne implikacje. Zacznijmy od tego, że dość często działa tutaj trzydziesta czwarta zasada Internetu, głosząca, że jeśli coś istnieje, jest do tego pornografia, a co za tym idzie – można połączyć w parę postaci, które: są wrogami, są rodzeństwem, są przyjaciółmi, występują raz w jednym kadrze, nie występują razem w ogóle, są mentorem i uczniem… możliwości jest naprawdę dużo. Dlatego nie zawsze trafi się coś strawnego.
Temat pairingów jest szczególnie trudny do omówienia dla mnie, ponieważ w ciągu tych kilku lat bycia w przeróżnych fandomach zdążyłam znienawidzić yaoi i slash, czyli tego typu twórczość fanowską, która opiewa miłość między dwoma mężczyznami. Aczkolwiek – jak już wspominałam w pierwszej części Podręcznika fanfikowca – jeżeli fabuła fanfika jest ciekawa, mogę przymknąć oko na wszelkiego rodzaju sceny z homoerotycznym podtekstem, a nawet się nimi cieszyć, bo zostały poprowadzone sensownie. Właściwie to znam kilku autorów fanfików i opowiadań autorskich, o których wiem, że wątek homoseksualny (ale nie tylko, bo wszystkie inne kontrowersyjne wątki też) będzie oddany z należytym realizmem.
Tak czy inaczej, wiele podniesionych tutaj problemów, dotyczy właśnie wątków homoseksualnych, choć nie tylko i dlatego będę się starać opisać wszystko w taki sposób, aby odnosiło się do pairingów jako takich (choć niczego nie obiecuję).
Continue reading „Podręcznik fanfikowca cz. 17 – Pairingi” →