Aktualności: Święta inne niż wszystkie

Jak zauważyliście, w przeciwieństwie do poprzednich lat, zdjęcie obok nie przypomina różowej/fioletowej choinki. Myślę, że ten obrazek oddaje w pewien sposób poczucie, że w 2020 roku nie jest tak różowo, jak było do tej pory. To trochę temat na oddzielny post (który pojawi się na Sylwestra), ale 2020 był dla całego świata, jak i dla mnie osobiście, dość męczący.

Niemniej jednak pozostaje mi życzyć Wam wszystkim wesołych, zdrowych świąt, nawet w małym gronie. Mam nadzieję, że przynajmniej na Boże Narodzenie będziemy mogli odetchnąć, ciesząc się obecnością bliskich, jedząc dobre jedzenie, czy oglądać radosne i podnoszące na duchu filmy świąteczne.

Być może też jutro albo pojutrze przygotuję stream świąteczny, ale na pewno spodziewajcie się w ten weekend dwóch postów.

Aktualności: Wielka nowina (oraz wielka prośba)

Co prawda mamy Październik z Agathą Christie i chciałam, aby był on w całości poświęconej Królowej Kryminału, ale pomyślałam, że podzielę się pewną nowiną, a przy okazji zwrócę się do moich czytelników w ważnej sprawie. Niektórzy już wiedzą o co chodzi z moich mediów społecznościowych i z Polskiej Bazy Opowiadań i Fanfiction, ale warto o tym wspomnieć tutaj.

Otóż w zeszłą niedzielę, po trzech latach pracy, ukończyłam pisanie Kliniki doktora Marcha. Opowiadałam już o tym zbiorze opowiadań już wiele razy, a teraz, kiedy już napisałam ostatni rozdział, pozostało mi już tylko tam dodać pewne szczegóły, tu poprawić literówki i błędy merytoryczne, i w ogóle wziąć pod uwagę różne rzeczy, których nie zauważałam wcześniej. Właśnie dlatego potrzebuję, aby czytelnicy powiedzieli mi, co myślą o poszczególnych postaciach, co im się podoba, a co nie i co można by poprawić. Zwłaszcza odczucia czytelników odnośnie tego, jak odbierają relacje i postacie mogą mi być bardzo pomocne.

Dlatego chciałabym Was poprosić o przeczytanie Kliniki doktora Marcha i podzielenie się ze mną swoimi odczuciami. Możecie zapoznać się ze zbiorem opowiadań na Wattpadzie albo na Polskiej Bazie Opowiadań i Fanfiction. Co zaś się tyczy komentowania, jeśli nie macie konta na ani jednej z tych platform, a nie chcecie się na nie zarejestrować, możecie skontaktować się ze mną poprzez moje media społecznościowe lub maila: redhatmeg@gmail.com.

A jutro wracamy do Października z Agathą Christie i będziemy omawiać film, który parodiuje – między innymi – Poirota i pannę Marple.

Aktualnośśśści: Nowe kierownictwo

Witajcie, sssssssmyki. Mówi Megollum.

Meg posssstanowiła zrobić karierę jako insssssstagramowa influencerka i oddała mi ssssstery. Przeto szykujcie sssię na wielkie zmiany na tym pożałowania godnym blogu. Od teraz będę tu pissssać poważne artykuły o isssstocie wszechrzeczy i o tym, dlaczego Kubuśśś Puchatek to głęboka rozprawka filozoficzna o kondycji ludzkiej. Komentarze i donejty będą obowiązkowe, bo sssskoro nie chcieliśśśście komentować po dobroci, to Was do tego zmusssszę. Tak po prawdzie to już dawno zdobyłem Wasze dusze, tak więc czeka Was wieczność komentowania i donejtowania.

Buahahahahaha!

Megollum, co ty odwalasz?

Robię to, czego nigdy nie miałaśśśś odwagi zrobić. Wymuszam possssłuszeńssstwo.

A nie sądzisz, że skoro im grozisz, ludzie tym bardziej nie będą chcieli komentować?

Ależ mój plan jesssst tak genialny, że musssi sssię udać! A nawet, jeśśśli nie, to już i tak jesteśśśmy na progu Apokalipsssy, więc, jak to mówią, „go big or go home”.

Teraz zdecydowanie wszyscy pójdą do domu.

Nie przessssadzaj. Co mają lepszego do roboty? Oglądać ssseriale na Netfliksssie? Grać w gry na Ssssteamie?

Aha. I spędzać czas z bliskimi.

Nie żartuj, my tu wszysssscy noł-lajfujemy i jesssst nam z tym dobrze.

Wiesz co, Megollum? Idź do domu. Czuć od ciebie „Żubrem”.

No, dobra, dobra. Ale mogłaśśśś mieć wszysssstko. Jeszcze pożałujesz tej decyzji.

Tak, tak. Władza nad światem, nieograniczona kasa i te sprawy. Tylko jakoś nie widzę, abyś miał jakieś sukcesy.

Działam dysssskretnie. Myśśślisz, że kto napisssał ossstatnie trzy odcinki Gry o Tron?

TY ŁAJZO! Niech no cię tylko dorwę!

Buahahahaha! Nigdy mnie nie złapiesz!

O, cholera. Zniknął.

No cóż. Ja poszukam Megolluma, a tymczasem zapraszam Was na wieczorny stream o 19! Tylko na moim kanale.

Krótka notka – mały hołd dla Alberto Uderzo

No więc siedzę sobie w pracy (podczas zarazy, wiem), kiedy nagle dochodzi do mnie wiadomość, że zmarł Alberto Uderzo, jeden z ojców Asteriksa.

Zmarł w łóżku, ze starości, po długotrwałym osłabieniu. Miał 92 lata.

Wielokrotnie zastanawiałam się, jak to będzie, kiedy Uderzo umrze; co będę wtedy czuła, zwłaszcza, że inni twórcy komiksu francusko-belgijskiego, którzy niejako wpłynęli na moje dzieciństwo – Goscinny, Morris i Tabary – już dawno odeszli. I cóż, przede wszystkim mam wrażenie, że nastał koniec pewnej epoki – zarówno dla świata, jak i dla mnie. Zwłaszcza że Asteriks ma dla mnie bardzo osobiste znaczenie.

Czytaj dalej „Krótka notka – mały hołd dla Alberto Uderzo”

Moich sześć ulubionych kobiecych superzłoczyńców

Uwaga! Tekst zawiera spoilery do: pierwszych sezonów Pennywortha, Supergirl, Luke’a Cage’a i Iron Fista i Agentki Carter, oraz trzech sezonów Gotham.

Podczas trwającego od ponad dwudziestu lat renesansu filmowo-serialowych adaptacji komiksów superbohaterskich ze złoczyńcami bywało… różnie. Czasem trafiały się takie perełki jak psychopatyczny i przerażający Kilgrave z Jessiki Jones, a czasem podobni do siebie goście w garniturach w filmach o Iron Manie (serio, musieli robić aż trzech Obediah Stane’ów?). Jednakże pośród mniej lub bardziej ikonicznych komiksowych złoczyńców, zdarzały się też kobiety-superzłoczyńcy, które przykuły moją uwagę, bo były ciekawie napisane i ciekawie zagrane.

Dlatego postanowiłam, że któregoś Dnia Kobiet przygotuję listę tychże damskich czarnych charakterów z seriali superbohaterskich. Zapewne ktoś będzie się tutaj doszukiwał jakiegoś podwójnego dna, ale zapewniam, że takowego nie ma. Prawda jest taka, że trudno jest stworzyć dobrego antagonistę (w pewnym momencie Źli Wszechwałdcy i psychopaci przestają być ciekawi, bo wkracza sztampa), zwłaszcza w gatunku superbohaterskim, dlatego pomyślałam, że warto by wspomnieć o kilku paniach, które podjęły się kariery superzłoczyńcy. Panie reprezentują sobą różne archetypy – niektóre stoją na czele organizacji przestępczych albo tajnych stowarzyszeń, inne są zabójczyniami, ale każda z nich ma w sobie pewien styl.

Czytaj dalej „Moich sześć ulubionych kobiecych superzłoczyńców”