Fandomowy Kalendarz Adwentowy · Miesiące z...

FKA – Dzień 8: A Very Arondekar Christmas (Duchy US)

Jeszcze nie wyszedł tegoroczny świąteczny odcinek amerykańskich Duchów, a ja polecam Wam ten zeszłoroczny.

Kiedyś rozpływałam się nad odcinkiem brytyjskich Duchów, The Ghost of Christmas, ale w tym roku chciałam właśnie zrobić coś z ich zamorską wersją. Padło więc na dwuczęściowe A Very Arondekar Christmas przypadające na ósmy i dziewiąty odcinek czwartego sezonu.

Z tym, że powiem szczerze, że druga część jest o wiele lepsza od pierwszej. Bo w pierwszej części mamy tę sytuację, że do Woodstone House przybywa rodzina Jaya (siostra, Bela, oraz rodzice – Chompra i Mahesh) i Sam bardzo zależy na tym, aby dopuścili ją do rodzinnego czatu. Niestety starsi państwo Arondekar są krytycznie nastawieni do tych młodszych – Chompra nie przepada za Sam, a Mahesh chciałby, aby jego syn znalazł sobie bardziej sensowną pracę niż właściciel restauracji pośrodku niczego. Z kolei Pete (który jest „wędrującym duchem”, a więc może opuszczać miejsce swojej śmierci, choć na ograniczony czas) zamierza wybrać się do córki i wnuka i spędzić z nimi pierwsze od czterdziestu lat święta. A potem, próbując naprawić bojler w piwnicy, Sam i Jay zostają kopnięci prądem, przez co opętują ich Nancy (jedna z piwnicznych duchów ofiar cholery) oraz Pete.

I to nie jest pierwszy raz, kiedy coś takiego, jak opętanie, ma miejsce i młodsi państwo Arondekar wiedzą, że trzeba wtedy pojechać poza granice posesji, aby wypchnąć ducha z ciała… tyle że (jak wspominałam) Pete jest wędrującym duchem i ten trik może na niego nie zadziałać. Wydaje się też, że rubaszna i nieokrzesana Nancy zrobi jeszcze gorsze wrażenie na teściowej Sam, ale okazuje się, że jest na odwrót – Chompra Arondekar uważa, że wyluzowana synowa ma w sobie ciekawe podejście do życia.

W drugiej części natomiast dochodzi do sytuacji, w której Pete pozostaje w ciele Jaya, a Jay tymczasowo staje się duchem. Z jednej strony Pete dowiaduje się, że jego córka wkrótce przeniesie się z dzieckiem do Australii, dlatego w pewnym momencie postanawia ruszyć tam w ciele Jaya. Z drugiej strony Jay, który dotąd miał okazję poznać osobiście tylko ze dwa duchy i znał resztę głównie z opowieści żony, teraz ma okazję zobaczyć je na własne oczy, pogadać z nimi, a nawet je dotknąć. Zarówno on, jak i duchy, cieszą się, że ta okazja się zdarzyła, chociaż Jay ma zrozumiałe opory przed tym, aby Pete szedł gdzieś w jego ciele.

Zakończenie bardzo ładnie splata wszystkie najważniejsze wątki (szczególnie sposób w jaki Pete wreszcie opuszcza ciało Jaya sprawia, że się robi ciepło na serduchu), a w jednym przypadku będzie nawet miał szersze konsekwencję dla fabuły serialu.


Odkryj więcej z Planeta Kapeluszy

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź