Uwaga! Tekst zawiera spoilery do komiksów i filmów Team Fortress 2
W swoim Księciu Niccolo Machiavelli ostrzega tytułowego władcę o tym, aby raczej inwestował we własną armię niż gdyby miał opłacać wojska najemne z innych krajów. Machiavelli twierdził, że:
…jeżeli ktoś na wojsku najemnym opiera swe państwo, nigdy nie będzie stał pewnie i bezpiecznie, albowiem jest ono niezgodne, ambitne, niekarne, niewierne, odważne wobec przyjaciół, tchórzliwe wobec nieprzyjaciół, nie boi się Boga ani dotrzymuje wiary ludziom, tak że o tyle tylko odwleka się upadek księcia, o ile odwleka się napaść; ono ograbia cię w czasie pokoju, a nieprzyjaciel w czasie wojny. Przyczyną tego jest to, że nie ma ono innego przywiązania ani innej pobudki, trzymającej je w polu, jak ta odrobina żołdu, który nie jest dość silnym bodźcem, by wojsko takie pragnęło umrzeć za ciebie. Najemnicy chcą bardzo być twoimi żołnierzami wtedy, gdy nie prowadzisz wojny, lecz kiedy przyjdzie wojna wolą uciec lub pójść sobie precz.
Zasadniczo argument Machiavellego sprowadza się do tego, że najemnicy walczą za pieniądze, a nie z powodu przywiązania do władcy czy chęci obrony ojczyzny (i ojcowizny), tak więc nie ma gwarancji, że podczas walki pozostaną mu wierni; że nie zostaną przekupieni albo nie uciekną. Ponadto najemnicy mogą sobie na zbyt wiele pozwalać w królestwie (żołnierze również, ale ciii), więc same tylko z nimi kłopoty.
Wojska najemne mogą walczyć dla państwa, ale też dla osoby prywatnej. Wielokrotnie to właśnie wzbogacone o najemników wojska rodzime wygrywały konflikty zbrojne. Historia pełna jest jednostek wojskowych walczących po stronie obcych państw. Teraz zaś najemnicy przebili się niejako do mainstreamu i tak oto mamy filmy, książki, seriale i gry o najemnikach.
Co sprowadza nas do tematu tego artykułu. Jakiś czas temu zainteresowałam się uniwersum Team Fortress 2 – gry Valve, która poprzedziła Fortnite’a i Overwatch o całą dekadę, i w zasadzie była pionierem gatunku typowo komediowych, sieciowych multiplayerów z kolorowymi postaciami o unikalnych charakterach i zdolnościach. I tak się składa, że owe postacie to dziewięciu (osiemnastu, jeśli liczyć obie drużyny) najemników, wynajętych do walki o skrawek ziemi w Nowym Meksyku. Sami najemnicy nie są heroiczni; w istocie, dość często zachowują się jak złoczyńcy… chociaż miewają też przebłyski bohaterstwa. Dodajmy do tego, że Team Fortress 2 ma też specyficzne, ocierające się o czarną komedię, poczucie humoru, i mamy bardzo ciekawy miks. W istocie – najemnicy z Team Fortress 2 określani są nieraz jako komediowi socjopaci.
I właśnie pod tym kątem chciałabym ich omówić.
Czytaj dalej