
Ach, Świat według Ludwiczka… wiadomo, że będzie specyficznie, ale ciepło.
Continue reading „FKA – Dzień 7: Rodzinna fotografia (Świat według Ludwiczka)”
Ach, Świat według Ludwiczka… wiadomo, że będzie specyficznie, ale ciepło.
Continue reading „FKA – Dzień 7: Rodzinna fotografia (Świat według Ludwiczka)”
Świąteczna rozrywka czy świąteczny horror? Takie rzeczy tylko u Bekalskich!
Continue reading „FKA – Dzień 4: Ostatni domek z piernika po lewej (Bob’s Burgers)”
Mini-parodia Szklanej pułapki w wydaniu nowojorskiej policji!
Continue reading „FKA – Dzień 2: Jupikajej (Brooklyn 9-9)”
Nadszedł Dzień Niepodległości! Z tej okazji w tym roku postanowiłam sprawdzić netfliksowe 1670 – polską produkcję, która swego czasu zrobiła furorę, a niedawno miał premierę jej drugi sezon.
Mam wśród znajomych wielu fanów tego serialu, ale znam też ludzi, którzy nie byli w stanie go oglądać. Sama przez dłuższy czas unikałam go, ale tu i tam słyszałam o nim kilka rzeczy, które wzbudziły moje zainteresowanie. W końcu doszłam do wniosku, że 11 listopada to idealny moment, aby przyjrzeć się 1670.
Continue reading „Krótka notka o „1670””
Jak poznałem waszą matkę było swego czasu wielkim fenomenem, jeśli chodzi o sitcomy, chociaż miało potem ten sam problem, co wiele współczesnych seriali: finałowy sezon był nieco rozwleczony, a ostatni odcinek kontrowersyjny z powodu wyborów scenarzystów.
Nie można jednak odmówić mu pewnych sukcesów i nawet teraz, kiedy powstał spin-off Jak poznałem waszą matkę od razu można było wyczuć spadek formy. Po pierwszym sezonie, ja ze swej strony mogę powiedzieć, że Jak poznałam waszego ojca stara się za bardzo być różne od oryginału, a jednocześnie zapomina o jego najważniejszym elemencie: zabawie narracją.
No bo widzicie, punktem wyjścia Jak poznałem waszą matkę jest Ted Mosby opowiadający dwójce swoich nastoletnich dzieci bardzo długą i zawiłą historię o tym, jak poznał ich matkę (kto by się spodziewał?). Przy okazji jest to historia o jego czwórce przyjaciół: przyszłym prawniku Marshallu Eriksenie, jego narzeczonej (a później żonie), przedszkolance i malarce Lily Aldrin, nałogowym podrywaczu Barney’u Stintsonie oraz najnowszej członkini paczki, dziennikarce Robin Sherbatzky. W przeciągu opowiadania historii Ted wspomina pewne wydarzenia, które miały miejsce, pewne fakty wyolbrzymia, bo takie się jawiły jemu albo jego znajomym, kiedy relacjonowali mu jakieś sytuacje; a pewne postaci stają się manifestacją myśli bohaterów. To nie są nowe tropy czy narzędzia fabularne, ale serial umiejętnie z nich korzysta, zachowując suspens, który nie dotyczy tylko tytułowej matki.
Dlatego postanowiłam, że przedstawię Wam dziesięć odcinków serialu Jak poznałem waszą matkę, które uważam za najciekawsze. Przy niektórych będę wyjawiać pewne spoilery, więc miejcie na to baczenie, jeśli chcecie zapoznać się z serialem.
Continue reading „10 najciekawszych (według mnie) odcinków „Jak poznałem waszą matkę””