Artykuł: Cztery miłości superzłoczyńcy, czyli o Feloniusie Gru słów kilka

Uwaga! Tekst zawiera spoilery!

Dawno, dawno temu prowadziłam na Planecie Kapeluszy serię Maraton z Villain Protagonist, gdzie omawiałam takie przykłady tego motywu, jak Megamocny, Mózg czy Wezyr Iznogud. Miałam nadzieję kiedyś zrobić kolejną edycję tej serii i poruszyć temat kolejnych bohaterów, którzy w innych historiach byliby „tymi złymi”.

Szczególnie o jednym przykładzie chciałam opowiedzieć już od dłuższego czasu, zwłaszcza że pierwszy film z jego udziałem był ciekawą historią o złoczyńcy rodem z filmów szpiegowskich, który nagle zaczyna opiekować się trzema małymi dziewczynkami (chociaż większość ludzi i tak kojarzyła z tego filmu głównie małe żółte stworki, które po latach się wszystkim przejadły). Zwlekałam z tym jednak bardzo długo, a w tym czasie wyszły kolejne części jego przygód, które nie tylko dodawały różne szczegóły na temat jego przeszłości i charakteru, lecz także budowały podziemny świat superzłoczyńców. Mowa oczywiście o Feloniusie Gru, który dawno temu próbował ukraść księżyc.

Ponieważ niedawno mieliśmy film, w którym pokazano dzieciństwo Gru, doszłam do wniosku, że najwyższy czas, aby napisać o nim artykuł. Zwłaszcza że właściwie wszystkie filmy z jego udziałem (i gdzie gra większą rolę; pierwsze Minionki się nie liczą) są w pewnym sensie o tym, jak odkrywa on różne typy relacji. Co więcej – owe relacje można podciągnąć pod wyróżniane przez Greków rodzaje miłości. Zwykle wyróżnia się osiem rodzajów, ale Gru podpada pod cztery z nich – philia, storge, ludus i pragma.

Ernst Stavro Blofeld – główna inspiracja dla Feloniusa Gru.

Świat, w którym żyje Gru, jest pełen kolorowych superzłoczyńców z gimmickami. Pierwotnie mieli się tam znajdować superbohaterowie, ale jakoś tak w miarę prac nad scenariuszem i concept artami Jak ukraść księżyc wyewoluowało bardziej w stronę parodii Bonda albo serii Rewolwer i melonik. Chociaż w pierwszym filmie nie ma tradycyjnego herosa (ani superbohatera, ani jakiegoś odpowiednika Bonda), to w sequelach pojawia się Liga Antyprzestępcza (Anti-Villain League), która przypomina bardzo różne tajne organizacje szpiegowskie walczące z superzłoczyńcami. Sam Felonius Gru wzorowany jest na Ernście Stavro Blofeldzie, szefie organizacji WIDMO. Ponadto wielu przeciwników Bonda jest obcokrajowcami (co też wynikało z ksenofobii Iana Fleminga), a Gru ma rosyjski akcent.

W Jak ukraść księżyc i Minionki rozrabiają (matko, ten polski tytuł jest beznadziejny) pokazane są dwie retrospekcje z dzieciństwa Gru, które pokazują jego raczej smutne dzieciństwo. W pierwszym widzimy, że tuż po lądowaniu Amerykanów na Księżycu mały Gru zapragnął sam zostać astronautą, ale jego matka, Marlena, chłodziła jego entuzjazm. Gru próbował sprawić, że Marlena będzie z niego dumna, tworząc kolejno: rysunek siebie w rakiecie, model rakiety z makaronu i prototyp rakiety na podstawie modelu rakiety (działający!). Marlena na to wszystko reagowała tak samo: bez większego zainteresowania. Te flashbacki miały na celu pokazać, że za planem kradzieży Księżyca stoi dziecięce pragnienie Gru związane z lotem w kosmos i sprawieniem, że jego matka wreszcie będzie z niego dumna.

Druga retrospekcja pokazuje, jak mały Gru nieśmiało próbuje dać kwiatek koleżance ze szkoły, ale kiedy tylko dotyka jej palcem, aby zwrócić na siebie jej uwagę, inna koleżanka krzyczy: „Gru dotknął Lisy! Gru dotknął Lisy! Teraz będzie miała grusiki!” Z jednej strony ten flashback miał wyjaśniać, dlaczego Gru, jako dorosły mężczyzna, nie jest zainteresowany miłością romantyczną i związkami z kobietami; a z drugiej strony, że jako dziecko nie był specjalnie lubiany przez dzieci w szkole.

Niezbyt kochający rodzic oraz ostracyzm społeczny w szkole to dość częste elementy przeszłości superzłoczyńców – traumatyczne przeżycia, które mają wyjaśniać, dlaczego postanowili oni wkroczyć na drogę zbrodni i są tacy, a nie inni. Tak czy inaczej, mały Gru był przez dłuższy czas bardzo samotny. I wtedy też pojawiły się dobrze znane nam żółte stworki.

Gru na Villain Conie.

W pierwszych Minionkach widzimy Gru dwa razy: najpierw na Villain Conie, oglądającego właśnie prezentację pistoletu zamrażającego, wynalezionego przez doktora Nikczemniuka; i pod sam koniec filmu, kiedy zamraża Scarlet O’Haracz i jej męża, aby ukraść od nich angielskie klejnoty koronne. Wtedy właśnie zwraca na siebie uwagę minionków, które postanawiają mu służyć. W Minionkach: Wejściu Gru możemy się przyjrzeć ich relacji nieco lepiej. Minionki są nie tylko bardzo lojalne wobec swojego nieletniego pracodawcy, lecz także czekają na niego po szkole (coś, czego Marlena wcale nie robi) i spędzają z nim czas (między innymi, oglądają z nim Szczęki i biorą udział w jego aktach złośliwości). Przez dłuższy czas Gru ma do nich raczej ciepły stosunek i traci do nich cierpliwość tylko wtedy, kiedy jeden z minionków, Otto, wymienia ważny łup (od którego zależy przyszłość Gru jako złoczyńcy, a nawet jego życie) na kamyk-zabawkę, ale i tak kiedy zostaje porwany, minionki mobilizują się, aby go uratować. Biorąc pod uwagę to, że Gru dorastał z minionkami i były one z nim właściwie przez większość jego superprzestępczej kariery, fakt, że zna wszystkie ich imiona i jest dla nich tak dobrym szefem, wcale nie jest dziwny. Tak naprawdę jego podwładni są też, na swój sposób, jego przyjaciółmi.

Wejście Gru potwierdza, że również ze swoim najlepszym przyjacielem, doktorem Nikczemniukiem, Gru zna się od kiedy był dzieckiem. Jak wspomniałam wyżej, młody Nikczemniuk pojawia się na Villain Conie, a według jednego tweeta twórców sam naukowiec zainteresował się Gru, kiedy zobaczył jakiś jego szkolny projekt (przy czym jest tam wspomniane, że to tylko plotka). Tak więc Gru i Nikczemniuk widzieli wcześniej dzieła tego drugiego, ale tak naprawdę poznali się dopiero, kiedy chłopiec poszedł na rozmowę kwalifikacyjną do Straszliwej Szóstki, i pracujący w sklepie muzycznym Criminal Records wynalazca pomógł mu dostać się do tajnego przejścia. Dał mu również jeden ze swoich najnowszych wynalazków, którego Gru używał w zasadzie przez cały film, a w scenie po napisach chłopiec zatrudnia Nikczemniuka na stanowisko szalonego naukowca. Kiedy widzimy dorosłego Gru wraz ze starszym Nikczemniukiem, są oni dla siebie bliskimi przyjaciółmi, których łączy wspólna miłość do czynienia zła. I choć Nikczemniuk robi wiele rzeczy, które potem mają poważne konsekwencje (jak odesłanie dziewczynek z powrotem do panny Hattie czy porwanie minionków dla swojego nowego pracodawcy, El Macho), ma też swój wkład w ratowanie dnia i nie ulega wątpliwości, że zależy mu na Gru.

Tak więc już za młodu Gru – poprzez minionki i Nikczemniuka – miał styczność z jedną z miłości wyróżnianych przez Greków: philią, czyli przyjaźnią (chociaż jest też charakteryzowana jako miłość braterska… ale o tym potem). Philia określana jest jako głęboka miłość bez podtekstów fizycznych; cechująca się lojalnością, dzieleniem się emocjami i tajemnicami oraz poczuciem wspólnego celu w doświadczeniach. Minionki i Nikczemniuk są lojalni wobec Gru, zarówno jako pracodawcy, jak i jako przyjaciela; dzielą z nim wspólny cel – czynienie zła – i Gru zwykle może liczyć na ich wsparcie (na przykład, tuż po tym, jak Vector ukradł piramidę, Nikczemniuk zadzwonił do Gru i zapewnił go, że „dla niego on zawsze będzie jednym z wielkich”). Ale to nie jest jednostronna relacja, bo Gru dba o minionki, a kiedy doktor Nikczemniuk postanawia odejść do innej pracy, Gru każe żegnać go z honorami i życzy mu szczęścia.

Ale przyjaźń z minionkami i Nikczemniukiem to nie jedyna pozytywna relacja, którą Gru wyniósł z dzieciństwa. Tak się bowiem składa, że w Wejściu Gru chłopiec zyskał… dziadka. A konkretnie Dzikiego Kułaka, byłego członka i założyciela Straszliwej Szóstki. Do pewnego stopnia sytuacja Dzikiego Kułaka podobna jest do sytuacji Gru w Jak ukraść księżyc – obaj są starszymi superzłoczyńcami, którzy próbują odzyskać utraconą chwałę i udowodnić, że nadal coś znaczą, a przez przypadek zaczynają się zajmować dziećmi (chociaż na początku były one dla nich tylko środkiem do celu). Zasadnicza różnica polega na tym, że o ile Gru ma lojalnych przyjaciół, o tyle Kułak na początku filmu zostaje zdradzony przez resztę Straszliwej Szóstki i pozostawiony na śmierć.

Kiedy Gru kradnie Kamień Zodiakalny od Szóstki, aby się wykazać przed swoimi idolami, Kułak obserwuje go z daleka, a potem porywa, aby odebrać Kamień. Ponieważ jednak chłopiec nie ma go przy sobie, Kułak grozi, że jeśli nie dostanie Kamienia Zodiakalnego za dwie doby, Gru zginie. Jednakże podczas gdy minionki wyruszają uratować Gru (a po drodze poznać tajniki kung fu), Dziki Kułak powoli przestaje patrzeć na chłopca jak na zakładnika. Na początku poddaje go wymyślonej przez siebie torturze Disco Inferno, a potem, kiedy Kułaka opuszczają pomagierzy, używa Gru jako taniej siły roboczej. W tym momencie stary superprzestępca jest sam i uwalniając Gru, mówi mu nawet, że dobrze będzie mieć kogoś w domu. Sam Gru z jednej strony jest pod wrażeniem tego, że ma styczność ze swoim idolem, a z drugiej strony nie boi się trochę z niego żartować. Ostatecznie chłopiec ratuje Kułakowi życie przed jego aligatorami, zamiast wykorzystać sytuację i uciec. Zarówno ten fakt, jak i podziw, który Gru czuje do Kułaka, sprawia, że od tej pory starzec bierze go pod swoje skrzydła. Razem przeprowadzają rabunek w Banku Zła, a kiedy Gru zostaje porwany znowu, tym razem przez Straszliwą Szóstkę, która pragnie zemsty za kradzież Kamienia Zodiakalnego, Dziki Kułak jest jedną z osób, które przybywają mu na ratunek.

Już wcześniej, gdy pomagierzy Kułaka pytają go o to, kiedy im zapłaci, on odpowiada, że płaci im w doświadczeniu i w naukach, jakie on (bądź co bądź legenda pośród superzłoczyńców) może im przekazać. Gru, który chce się uczyć od swojego idola i który uratował mu życie, stanowił kontrast zarówno do byłych pomagierów Kułaka, jak i do reszty Straszliwej Szóstki, której Kułak oddał najlepsze lata życia i która odpłaciła mu się zdradą (a potem nawet zniszczyła jego tajną bazę, przez co pogrążony w rozpaczy Kułak wygonił Gru z domu). W przeciągu czterdziestu ośmiu godzin Kułak stał się mentorem dla Gru i kimś w rodzaju jego przybranego dziadka.

Mija kilka dekad i Felonius Gru staje się superzłoczyńcą specjalizującym się w zuchwałych kradzieżach. Jego reputacja jest tak legendarna, że zarówno w Jak ukraść księżyc, jak i w dwóch następnych sequelach, ludzie z podziwem wspominają jego dawne i niedawne dokonania. I tak oto pewnego dnia dochodzi do kradzieży Wielkiej Piramidy, a ponieważ to nie Gru jej dokonał, mężczyzna czuje presję zarówno ze strony matki, jak i otoczenia, aby ten wyczyn przebić i pokazać, że jeszcze coś znaczy. W tym celu ma zamiar wprowadzić w życie swój plan kradzieży Księżyca, jednak potrzebuje do tego celu środków, a pan Perkins z Banku Zła nie udzieli mu pożyczki, dopóki Gru nie zdobędzie zmniejszacza (potrzebnego do zmniejszenia Księżyca), a ten został przejęty przez nowego, młodszego superzłoczyńcę, Vectora, którego forteca wydaje się być nie do zdobycia. Ale tak się składa, że Vector ma słabość do ciasteczek sprzedawanych przez trzy małe sierotki – Margo, Edith i Agnes. Gru postanawia więc dziewczynki adoptować i użyć ich jako dystrakcji, podczas gdy on przedostanie się do fortecy Vectora i odbierze zmniejszacz.

I tak jak jego mentor przed nim, Gru na początku traktuje dziewczynki oschle i przedmiotowo, jako część swojego planu zdobycia Księżyca (ma zamiar je nawet porzucić w wesołym miasteczku, do którego go zaciągnęły, kiedy już zdobył zmniejszacz), jednak pewne wydarzenie sprawia, że Gru postanawia je jednak zatrzymać. Otóż Agnes upatrzyła sobie pluszowego jednorożca, którego można wygrać strzelając do celu – małego statku kosmicznego. Jedna z dziewczynek trafia w cel, ale człowiek obsługujący strzelnicę nie uznaje go ze względu na to, że makieta statku kosmicznego się nawet nie ruszyła po uderzeniu kulką z pistoletu. Gru, przekonany, że doszło do jakiegoś oszustwa, wyciąga własny pistolet i rozwala strzelnicę na kawałki. Oszust oddaje mu jednorożca, a Margo, Edith i Agnes spoglądają na Gru z podziwem. Kiedy wszyscy czworo wracają później do domu, Gru śmieje się wraz z dziewczynkami, bo właśnie spędził z nimi wspaniały dzień.

Zarówno Dziki Kułak wobec Gru, jak i Gru wobec dziewczynek przejawiają miłość określaną jako storge. To miłość rodzinna, głównie przejawiająca się pomiędzy rodzicami i dziećmi. Cechuje ją silna zażyłość, a ponadto rodzicielstwo przeważnie zupełnie zmienia ludziom priorytety. I tak jest też w przypadku Gru, który w pewnym momencie bardziej skupia się na zajmowaniu się Margo, Edith i Agnes, niż na kradzieży Księżyca. Z tego też powodu doktor Nikczemniuk dzwoni do panny Hattie, aby odebrała dziewczynki. Dla Nikczemniuka Margo, Edith i Agnes to niepotrzebna dystrakcja w kluczowym momencie delikatnej operacji (ba, Gru nawet chce przełożyć lot w kosmos, żeby zdążyć na występ baletowy córek). I choć później Gru udaje, że odejście dziewczynek go nie obchodzi, to i tak oddaje potem Vectorowi Księżyc w zamian za nie i wpada w szał, kiedy młodszy przestępca nie wypuszcza zakładniczek.

Od lewej do prawej: Pan Perkins z synem, Victorem; El Macho z Antoniem; rodzina Nelsonów po rabunku oraz małżeństwo Overkillów,

Późniejsze odsłony serii pokazują zresztą, że superzłoczyńcy jak najbardziej mogą mieć rodziny. Pan Perkins z Banku Zła ma syna, El Macho z Minionki rozrabiają również, a w swoim własnym filmie minionki spotykają na swojej drodze rodzinę Nelsonów (małżeństwo z trójką dzieci), która razem obrabowała bank i wybiera się na Villain Con; i pracują dla Scarlet O’Haracz, która ma męża, Herba. Wbrew pozorom więc Gru stający się nagle rodzicem nie jest znowu takim wielkim ewenementem w tym świecie. Dziwne jest co najwyżej to, że po odzyskaniu dziewczynek Gru przestaje być superzłoczyńcą.

Na początku drugiego filmu z serii Gru jest więc ojcem i próbuje zajmować się uczciwą pracą. Jednakże jego produkcja żelków i dżemów nie idzie najlepiej, a do tego jego denerwująca sąsiadka Jillian ciągle chce go swatać ze swoimi koleżankami, chociaż Gru nie jest nimi ani trochę zainteresowany. Jego córki jednak też uważają, że powinien znaleźć sobie dziewczynę i chcą nawet założyć mu konto na portalu randkowym. Jak wspominałam wcześniej, złe doświadczenia z podstawówki sprawiły, że Gru boi się miłości romantycznej i zarzucił wszelkie jej próby. Jednakże wkrótce zostaje zwerbowany do Ligi Anty-Przestępczej, aby pomóc odnaleźć w galerii handlowej superprzestępcę, który wykradł serum zmieniające żywe stworzenia we fioletowe, agresywne potwory; a jego partnerką zostaje energiczna i optymistycznie nastawiona do życia agentka Lucy Wilde. To właśnie w Lucy Gru się potem zakocha.

Lucy już wcześniej była pod wrażeniem kariery superprzestępczej Gru i zapewne dlatego zgłosiła się na ochotnika, aby z nim pracować (podczas gdy większość agentów LAP nie ufała mu za bardzo), ale podczas ich współpracy ma możliwość poznać go lepiej, a już w scenie, kiedy dziewczynki odwiedzają go w galerii, Lucy imponuje to, że jej partner jest dobrym ojcem. A potem następuje randka z Shannon – randka, na którą Gru został zaciągnięty przymusem przez Jillian; randka z kobietą, która nie tylko ma obsesję na punkcie fitnessu, lecz także nie podoba jej się sylwetka i akcent Gru i sugeruje mu, aby zaczął ćwiczyć i poszedł do logopedy, aby „nauczył się mówić jak człowiek”. Jednym słowem – Shannon od razu chce zmieniać Gru pod własną wizję idealnego mężczyzny i nie chce go nawet poznać. Co więcej – kiedy odkrywa, że założył na głowę perukę, gotowa jest ją ściągnąć i ośmieszyć go w restauracji, bo jest „pozerem”. Wtedy właśnie wkracza Lucy, która usypia Shannon i odprowadza Gru do domu, a nawet mówi mu po drodze, że on podoba jej się bez peruki – ona lubi go takiego, jaki jest. I ten miło spędzony wieczór sprawia, że mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że Lucy mu się podoba.

Minionki rozrabiają są właściwie o różnych rodzajach miłości romantycznej. Nie tylko mamy ten wątek Gru i Lucy, lecz także wątek Margo, która jest zauroczona pewnym chłopcem (na co Gru patrzy krzywo). Grecy w zasadzie wyróżniali kilka etapów miłości romantycznej: ściśle fizyczną eros, figlarną ludus i dojrzałą pragma.

Poniekąd wiadomo, co to jest eros – to intensywna, namiętna miłość o charakterze fizycznym, która wymaga głębszych uczuć, aby stać się czymś więcej niż tylko pożądaniem. Oczywiście w serii filmów dla dzieci raczej nie ma seksu, jednakże można znaleźć pewne przejawy erosa, między innymi, w tym, że El Macho w swojej cywilnej tożsamości właściciela meksykańskiej knajpy uwodzi klientki podczas namiętnego, latynoskiego tańca; a jego syn, Antonio, wkrótce traci zainteresowanie Margo i zaczyna tańczyć z inną dziewczynką.

Natomiast ludus można zakwalifikować jako miłość między para młodych ludzi, a nawet jako zauroczenie, objawiające się radością z przebywania z obiektem westchnień. Charakterystyczne jest dla tego rodzaju miłości podekscytowanie i życzliwość wobec wszystkich wokół. Do pewnego stopnia to, co łączy Margo i Antonia przypomina ludus, w tym sensie, że Margo jest zauroczona Antoniem (El Macho nazywa to nawet „miłością młodych”), ale ludus o wiele bardziej przypomina to, co przeżywa Gru w tym filmie. Tuż po pamiętnej randce jest przeszczęśliwy – w zasadzie to następnego dnia, idąc do pracy, Gru tańczy i pomaga ludziom spotkanym po drodze… ale kiedy już w galerii dowiaduje się, że operacja zostaje zakończona, a Lucy – oddelegowana do pracy poza USA, Gru wraca do domu rozdrażniony i smutny. Lucy z kolei już w samolocie zdaje sobie sprawę z tego, że jest zakochana i z radością wyskakuje z niego, aby spotkać się znów z ukochanym. Po wielkim finale, kiedy El Macho zostaje wreszcie pokonany, Gru i Lucy umawiają się na randkę, a po 147 randkach ma miejsce ich ślub.

Wreszcie pragma jest miłością stateczną, charakterystyczną dla par z długoletnim stażem, cechującą się wzajemnym zrozumieniem, komfortem, spokojem oraz poczuciem ochrony w obecności drugiej osoby. Lucy i Gru zmierzają w tym kierunku na początku Gru, Dru i minionki, gdzie już od jakiegoś czasu pracują razem jako małżeństwo szpiegów.

W trzecim filmie Gru nagle dowiaduje się kilku niesamowitych rzeczy na temat swojej rodziny. Po pierwsze pewien mężczyzna informuje go, że jego ojciec nie umarł z rozczarowania (jak mówiła Gru przez całe życie matka), tylko jakiś czas temu ze starości. Po drugie – Gru ma brata bliźniaka, Dru, mieszkającego w małym państwie Freedonia. Po trzecie – tuż po narodzinach Gru i Dru, ich rodzice się rozwiedli i zabrali po jednym z synów. Po czwarte wreszcie – ojciec bliźniaków, Robert, był sławnym superprzestępcą, w dodatku niebywale dumnym z Gru za jego dokonania.

Na początku Gru cieszy się z tego, że ma brata i przyjmuje jego zaproszenie do Freedonii. Potem, na miejscu, czuje się trochę źle w towarzystwie Dru, bo jego brat jest miliarderem (a Gru w tamtym momencie niedawno został wylany z pracy), do tego z burzą blond włosów. Potem jednak, im bardziej bracia się poznają, tym bardziej Gru przekonuje się do Dru i spędza z nim kilka miłych chwil, między innymi uciekając przed freedońską policją w aucie ich ojca. Dru – który nigdy nie zdobył szacunku Roberta i dlatego teraz chce zostać superzłoczyńcą – usilnie namawia brata do powrotu na dawną ścieżkę kariery i nauczenie go profesji. Gru wykorzystuje to do odzyskania od Baltazara Bratta skradzionego przez niego wielkiego klejnotu, aby następnie oddać go Lidze i wrócić wraz z żoną do agencji. Odkrycie prawdziwych intencji Gru sprawia, że Dru jest wściekły na brata i bliźniacy się kłócą… ale szybko się godzą, kiedy okazuje się, że Bratt porwał dziewczynki.

Właściwie obaj bracia odkrywają nagle, że mają rodzinę, o której nie mieli pojęcia, ale o ile Gru odkrywa przeszłość swojego rodu, o tyle Dru odkrywa, że ma bratową i bratanice, z którymi niemal od razu nawiązuje więź. Z bratem łączy go philia rozumiana jako braterstwo… ale również storge, rozumiane jako relacje między rodzeństwem. Nietrudno się domyślić, że tak jak Gru był bardzo samotny, dorastając z chłodną matką, tak Dru, który nie przejawiał talentu do zbrodni, musiał być bardzo samotny dorastając z ojcem hołdującym rodzinnym tradycjom. Sam film kończy się tym, że bracia stają po przeciwnych stronach barykady – Dru staje się superzłoczyńcą, a Gru jest tym, który go ściga i próbuje zapuszkować. Ale w końcowej animacji widzimy, że traktują to bardziej jako zabawę niż jako poważną, dzielącą rodzinę waśń.

Grecy wyróżniali jeszcze trzy inne miłości – manię, agape i philautię. Charakteryzującą się bezwarunkową empatią i miłosierdziem agape nie uświadczymy w tej serii. Philautia, czyli miłość do samego siebie (nie rozumiana jednak jako samolubstwo i narcyzm) też raczej nie pojawia się w kontekście samego Gru, ale jest wiele postaci pobocznych, którzy muszą nauczyć się miłości do samych siebie (tak jak Dru) albo posuwają ją do narcystycznych poziomów (jak Vector czy Baltazar Bratt).

Ale manię, czyli niezdrową, obsesyjną miłość, charakteryzującą się zaborczością i zazdrością, można rozszerzyć na większość antagonistów w serii, chociaż nie pod kątem jakiejś osoby (no, może poza El Macho… ale to bardziej philia niż ludus/eros pociągnięty do skrajności), tylko ich własnych obsesji – Perkins chce, aby jego syn, Vector, zdobył sławę jako superzłoczyńca; El Macho chce wykorzystać serum do wprowadzenia chaosu z żywą legendą u boku (a kiedy Gru odmawia, El Macho szybko zwraca się przeciwko niemu); Baltazar Bratt chce się zemścić za zdjęcie swojego serialu z anteny; a Scarlet O’Haracz chce zostać królową. Sam Gru nigdy nie popada w manię. Nawet kiedy zamierza ukraść Księżyc, nie jest to przedstawione jako jakaś jego wielka obsesja, tylko bardziej jako dziecięce marzenie… a i tak potem schodzi ono na dalszy plan na rzecz dziewczynek.

W każdym filmie (poza pierwszymi Minionkami) Felonius Gru odkrywa jakiś rodzaj miłości – miłość rodzicielską, romantyczną, braterską, czy przyjacielską – a potem, w finałowej walce, ratuje bliskich przed grożącym im superzłoczyńcom (nawet w Wejściu Gru, gdzie to on, dla odmiany, był tym potrzebującym ratunku, udało mu się ocalić Dzikiego Kułaka). Kiedy omawiałam poprzednie przypadki Villain Protagonist, skupiałam się tylko na jednym rodzaju miłości (czasem, być może, dwóch) – na przyjaźni między Mózgiem a Pinky’m; na relacjach Dicka Dastardly z jego psem, Muttley’em; czy na braciach Dalton. Tutaj natomiast mamy nie jedną, nie dwie, ale aż cztery miłości. Tak naprawdę jest to historia o Feloniusie Gru i o tym, jak grono jego bliskich osób powiększa się i zmienia w jakiś sposób jego życie.

Leave a Reply