
Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu siłą rzeczy musiała poradzić sobie z przedwczesną śmiercią Chadwicka Bosemana.
I teraz pojawił się problem. Bo tak się złożyło, że Boseman był fantastycznym T’Challą i nadał tej postaci swój rys, a i jego koledzy z planu bardzo dobrze go wspominali. Tak więc trudno byłoby sobie wyobrazić w tej roli kogokolwiek innego. Dlatego Wakanda w moim sercu postanowiła jednak pójść w inną stronę, zamiast obasadzić nowego T’Challę.
Przy okazji sequel Czarnej Pantery wprowadza też do MCU Namora Sub-Marinera, a także następczynię Iron Mana, Riri Willaims.
Continue reading „Meg ogląda MCU – Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu”



