Joe niedługo tu będzie. Wytrzymaj tyle, ile zdołasz.
Jack leżał w szpitalnym łóżku i rozmyślał o tych słowach. Luke wypowiedział je, kiedy lekarz akurat odwrócił się sprawdzając coś w gablocie z lekami. W pierwszej chwili Jack nie był pewien, czy dobrze usłyszał, no bo przecież czemu Lucky Luke miałby powiedzieć mu coś takiego? To musiał być jakiś podstęp…
Jednakże ledwie kilka dni temu Jack podsłuchał rozmowę dwóch strażników o tym, że Joe odbił z więzienia Williama. Nagle słowa Luke’a wydawały się jakby bardziej realne. I prawdę mówiąc, Jack Dalton wyczekiwał ze zniecierpliwieniem na przybycie braci.
Był tylko jeden problem.
No, może dwa.
No, może trzy.
Continue reading „Lipiec z Lucky Lukiem – [FF] Daltonowie rozdzieleni, cz. 5”

